Naujienų srautas

Wiadomości2023.03.22 15:15

Bartłomiej I w Wilnie: władza i kościół w Rosji są odpowiedzialne za przestępstwa w Ukrainie

Odpowiedzialność za przestępstwa wojenne w Ukrainie dzielą między sobą rosyjski kościół prawosławny oraz władze Kremla - oświadczył patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I.

- Przywódcy kościelni i państwowi w Rosji są współwinni popełnienia zbrodni wojennych, jak szokujące uprowadzenie ukraińskich dzieci – powiedział patriarcha podczas konferencji poświęconej dialogowi międzykulturowemu i religijnemu w litewskim Sejmie.

- Wyrządzili wielkie cierpienie nie tylko mieszkańcom Ukrainy, ale także Rosjanom, którzy również znaleźli się wśród ofiar i posiadają odpowiedzialność za straszne okrucieństwa – dodał duchowny.

Patriarcha stwierdził, że od czasów carskich władza polityczna Rosji dąży do instrumentalizacji religii i wykorzystania jej do własnych celów. Dzieje się tak nawet teraz, gdy reżim kremlowski propaguje ideologię „russkiego miru”.

- Ważny pod względem jest panslawizm - ideologia, zgodnie z którą wszyscy Słowianie muszą się zjednoczyć pod przywództwem Moskwy. Jest to głęboko rasistowska ideologia XIX wieku, która znalazła swój religijny wyraz w etnofiletyzmie, który Konstantynopol potępił jako herezję w 1872 roku – tłumaczył Bartłomiej I.

Patriarcha zwrócił uwagę, że wojna w Ukrainie pokazała, że ​​obok jedności gospodarczej i politycznej nie mniej ważna jest jedność duchowa.

- Po zakończeniu zimnej wojny runęły wszystkie mury. Zniknęły granice, przyspieszył przepływ osób i towarów. To zjednoczenie było ściśle materialne, zdominowane przez czynniki technologiczne i ekonomiczne. W tym samym czasie pojawiły się również problemy uniwersalne, globalne, które stały się bardziej dotkliwe: kryzys klimatyczny, kryzys finansowy, kryzys zdrowotny czy kryzys energetyczny. Mamy do czynienia z globalnymi wyzwaniami, które wymagają globalnych działań – stwierdził duchowny.

Bartłomiej I ubolewał, że dążenie do jedności w rozwiązaniu tych problemów przerwała wojna Rosji w Ukrainie.

- Zamiast dążyć do globalnej jedności i działań na poziomie światowym, niestety, z powodu agresji Rosji na Ukrainie wszystko uległo stagnacji. Wreszcie stało się oczywiste, że oprócz jedności politycznej i gospodarczej bardzo ważna jest także jedność duchowa, ale w tej dziedzinie zamiast osiągać postępy doświadczyliśmy ogromnego regresu – przekonywał patriarcha Konstantynopola.

Duchowny dodał, że ostatnie dziesięciolecia pokazały, że nadzieje, iż globalizacja gospodarcza zjednoczy ludzi na gruncie kulturowym i duchowym oraz doprowadzi do pokoju na świecie, nie spełniły się. Patriarcha uważa, że religia została zmarginalizowana i służy do osiągania celów geopolitycznych i politycznych.

- Kryzys ukraiński, który ma miejsce z powodu niesprowokowanej agresji rosyjskiej, jest epicentrum geopolitycznego trzęsienia ziemi. Europa budzi się z głębokiego złudzenia, bo myślała, że ​​perspektywa wojny w Europie to już przeszłość. Chociaż Europa była do tego nieprzygotowana, szybko dostosowała się do sytuacji z pomocą państw członkowskich, takich jak Litwa – powiedział Bartłomiej I.

- Wojna niewątpliwie wpłynie na rozwój Europy i świata. Kryzys jest największym wyzwaniem w świecie prawosławnych chrześcijan – zauważył.

Patriarcha Konstantynopola uznał, że po wojnie trzeba będzie odbudować Ukrainę nie tylko fizycznie, ale i duchowo.

Z kolei arcybiskup wileński Gintaras Grušas zapewnił, że zabarwienie wojny kontekstem religijnym jest bardzo niepokojące.

- Homilie patriarchy moskiewskiego Cyryla wprawiły nas w osłupienie. Jednocześnie pocieszająca jest pokojowo nastawiona postawa wielu męży pokoju – powiedział.

Arcybiskup dodał, że gdyby chrześcijanie byli zjednoczeni, nie byłyby wypowiadane „sprawiedliwe” wojny, a panowałaby wyłącznie sprawiedliwość pokojowa.

Bartłomiej I, patriarcha Konstantynopola, odwiedza Litwę po decyzji kierowanego przez niego patriarchatu o przywróceniu do stanu duchownego pięciu duchownych litewskich. Zostali oni odsunięci z pełnienia posługi kapłańskiej przez metropolitę Litewskiego Kościoła Prawosławnego pod Patriarchatem Moskiewskim.

Duszpasterze krytykowali Litewski Kościół Prawosławny za to, że nie odcina się od patriarchy moskiewskiego Cyryla, który popiera wojnę w Ukrainie.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme