We wtorek do kraju przyjeżdża patriarcha Konstantynopolski Bartłomiej I. Podczas wizyty patriarcha podpisze porozumienie o współpracy z premier Ingridą Šimonyte, a także spotka się z prezydentem Gitanem Nausėdą. Ponadto Bartłomiej I odwiedzi wspólnotę wierzących oraz pięciu duchownych, którym w zeszłym miesiącu przywrócił możliwość pełnienia kapłaństwa.
Zwierzchnik Litewskiego Kościoła Katolickiego arcybiskup metropolita wileński Gintaras Grušas powiedział LRT RADIJAS, że wizyta patriarchy Konstantynopolskiego jest znaczącym wydarzeniem w sensie historycznym – to pierwsze takie spotkanie od kilkuset lat.
- Pierwsze kontakty z prawosławnymi mieliśmy już od XIII wieku, zazwyczaj dochodziło do spokojnego życia między wspólnotami religijnymi – mówi abp Grušas.
Arcybiskup uważa, że wizyta Bartłomieja I ma znaczenie również na arenie międzynarodowej. - Kościół katolicki prowadzi dialog z innymi wspólnotami chrześcijańskimi, zarówno w Europie, jak i na świecie. Osobny dialog mamy również z prawosławnymi i on trwa – zaznacza zwierzchnik Litewskiego Kościoła Katolickiego.

Duchowni oddzieleni od Patriarchatu Moskiewskiego mają nadzieję, że Bartłomiej I utworzy podporządkowaną mu stałą strukturę kościelną na Litwie. Na pytanie, na ile jest to realne, Grušas nie potrafi udzielić dokładnej odpowiedzi, ale zapewnia, że już sama wizyta jest dobrym znakiem, że taka możliwość istnieje.
W przekonaniu arcybiskupa wileńskiego, osobna struktura cerkiewna pod patriarchatem konstantynopolitańskim przyniosłaby wielkie korzyści „tym ludziom, którzy są prawosławni, ale z takich czy innych powodów nie utożsamiają się z patriarchatem moskiewskim, zwłaszcza w cieniu wojny”.
Ponadto duchowny dodaje, że oddzielna struktura pomogłaby także Ukraińcom, którzy teraz przychodzą na nabożeństwa w Kościele katolickim. – Mieliby własne obrzędy prawosławne, które nie byłyby sprzeczne z ich sumieniem – tłumaczy Grušas.

Nieoficjalnie mówi się o tym, że kilka domów modlitwy może zostać przekazanych duchowieństwu prawosławnemu pod przewodnictwem patriarchy Konstantynopola. Zwierzchnik Litewskiego Kościoła Katolickiego twierdzi, że Litwa ma możliwość zapewnienia miejsc, w których mogłaby się modlić się powstała wspólnota wiernych.
LRT.lt przypomina, że metropolita Litewskiego Kościoła Prawosławnego, podległego Patriarchatowi Moskiewskiemu Innocenty zwolnił z tego zakonu pięciu prawosławnych duchownych. Zarzucano im wówczas popełnianie przestępstw kanonicznych związanych ze składaniem fałszywych zeznań, nieposłuszeństwem i konspiracją.

Jednak Synod w Konstantynopolu stwierdził, że przyczyny kar nałożonych na duchownych „wynikają wcale nie z kryteriów kościelnych, ale z rozsądnego sprzeciwu wobec wojny w Ukrainie” i przywrócił im status duchownych.





