Naujienų srautas

Wiadomości2023.03.21 08:42

Spotkanie z polską mistrzynią olimpijską. Celem promocja sportu i turystyki

Ewelina Knutowicz, LRT.lt 2023.03.21 08:42

W Gimnazjum im. Szymona Konarskiego w Wilnie odbyło się spotkanie z Wandą Panfil - polską lekkoatletką, mistrzynią świata w maratonie, dwukrotną uczestniczką letnich Igrzysk Olimpijskich. Spotkanie jest częścią projektu współpracy między Gimnazjum im. Szymona Konarskiego w Wilnie a Starostwem Powiatowym w Opocznie. 

Wanda Panfil jest po raz pierwszy w Wilnie. - Dopiero w nocy z czwartku na piątek przyjechaliśmy do miasta, więc zwiedzanie rozpoczynamy dopiero w dzień. Na szczęście, pogoda nam w tym dopisuje. Grupa moich podopiecznych dwa lata temu brała udział w maratonie w Wilnie. Stwierdzili, że było to piękne doświadczenie. Kilka lat temu, jeszcze przed wybuchem pandemii zostałam zaproszona na wizytę do Gimnazjum im. Szymona Konarskiego w Wilnie, ale wtedy nie udało się spotkać z uczniami - opowiada lekkoatletka.

Panfil wspomina, że jej talent odkrył nauczyciel wychowania fizycznego. - Zrobił nam sprawdzian, polegający na bieganiu w odległości 200 m. Wypadłam najlepiej, tak się zaczęły nasze treningi. Najpierw był raz, potem trzy razy w tygodniu. Gdy weszłam w rytm i zaczęło mi to coraz bardziej się podobać, ćwiczyłam codziennie - tłumaczy.

Mistrzyni przyznaje, że nie brakowało trudnych momentów w karierze. - Na początku po porażkach bardzo dużo płakałam, nawet w wypadkach, gdy zdobywałam drugie lub trzecie miejsce zamiast pierwszego. Teraz rozumiem, że nie należy stawić takich ogromnych celów, w szczególności na początku kariery. Jednak w końcu i tak myślałam, że wszystko będzie dobrze. Wiedziałam, że muszę przejść wiele, by później zwyciężać - zapewnia.

Dzisiaj Panfil jest trenerką w Klubie Sportowym w Opocznie. - Nigdy nie chciałam pracować w szkole, bo uważam, że zawsze posiadałam bardzo twardy charakter i tym się wyróżniam. Sugerowałam, że skoro jest charakter, to będą i wyniki. Bałam się też tego, że w współczesnej szkole rządzą dzieci, a nie nauczyciel. Zrozumiałam zatem, że muszę pracować w klubie - tłumaczy lekkoatletka.

Mistrzyni olimpijska ubolewa, że bardzo trudno jest zmotywować młodzież do uprawiania sportu. - Pracowałam jako trener lekkoatletyczny w Meksyku i gdy powróciłam do Polski, było mi niełatwo. Zauważyłam, że młodzież bardzo dużo czasu spędza z gadżetami, korzysta z Internetu, więc trudno ją zmusić do aktywności fizycznej. Trzeba jednak próbować do nich dotrzeć. Sport sprawia, że umysł działa inaczej, zmienia się charakter, a bieganie jest po prostu fantastyczne - podkreśla rozmówczyni.

- Chciałam, aby podczas naszego spotkania młodzież wzięła do serca moje słowa i popracowała nad sobą. Przebywanie na świeżym powietrzu to coś pięknego. Pamiętam swoje piękne dzieciństwo - tyle biegaliśmy, że nawet po godzinie dziesiątej wieczorem rodzice nie mogli nas przyprowadzić do domu. Byliśmy rzeczywiście zdrowi i zdolni do nauki. Widzę jednak, że teraz to zanika. Boję się, że już niedługo zabraknie nam lekarzy na leczenie dzieci, które po prostu się nie poruszają. Nie widzę w ogóle dzieci bawiących się na świeżym powietrzu i jestem tym przerażona - dodaje Panfil.

Biegaczka wspomina, że gdy wróciła z dalekiej podróży, jej głównym zadaniem było rozwijanie miasta i promocja sportu. - Mam do czynienia z ludźmi, którzy również pracują osiem godzin. Trudno jest pogodzić pracę ze staraniami o lepsze wyniki. Jednak to nam się udaje. Zajmujemy pierwsze miejsce według wyników jako klub i zobaczymy, co będzie dalej. Pracuję z podopiecznymi już sześć lat, zdążyłam dobrze ich poznać, więc wiem, jaką pracę muszę wykonywać - zaznacza.

Mistrzyni olimpijska uważa, że aby charakter był twardy, należy wierzyć w swoje siły, a także we włożoną pracę. - Zawsze trenowałam i po każdym treningu w czasie odpoczynku myślałam o tym, co dziś zrobiłam. Pytałam siebie, do czego to mi służy? Nie można czegoś robić tylko po to, by odwalić pracę. Trzeba ją “przetrawić”, postawić przed sobą cele i wierzyć, że marzenia rzeczywiście się spełniają. Pomaga w tym sumienność. Nie oczekujmy, że młodzi ludzie po kilku dniach czy miesiącach będą wybitnymi sportowcami. Na to trzeba poświęcić dużo czasu i stopniowo podchodzić do sportu - wyjaśnia Panfil.

Marcin Baranowski, starosta opoczyński w rozmowie z LRT.lt opowiada, że głównym celem wizyty delegacji z Opoczna jest nawiązanie współpracy z Gimnazjum im. Szymona Konarskiego w Wilnie z nadzieją na możliwą wymianę młodzieży, doświadczeń i dobrych praktyk. - Chcemy też promować sport i naszą mistrzynię świata w maratonie Wandę Panfil, pochodzącą właśnie z powiatu opoczyńskiego. Taka lekcja, związana ze sportem, wychowaniem fizycznym i zdrowym trybem życia właśnie się odbyła - tłumaczy.

- Współpracę nawiązaliśmy przez naszego kolegę Wojciecha Jaskułę, który jest przede wszystkim biegaczem, sportowcem, ale też autorem i redaktorem portalu “Mazopolska” - bardzo popularnym w naszym regionie. Wojtek jest po prostu zakochany w Wilnie, przyjeżdża tu już od wielu lat, nawiązał kontakt z radną Renatą Cytacką. Właśnie te kontakty stały się pierwszym impulsem. Dosłownie cztery tygodnie temu w starostwie spotkaliśmy się wszyscy razem, aby zaplanować wizytę i nawiązać współpracę właśnie z Gimnazjum im. Szymona Konarskiego w Wilnie i wileńskim samorządem. Bardzo pozytywnie przyjęliśmy propozycję szybkiej wizyty - cieszy się starosta.

Wśród członków delegacji znaleźli się również dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego im. S. Żeromskiego w Opocznie Anna Pręcikowska-Skoczylas, dyrektor Szpitala Powiatowego im. Edmunda Biernackiego w Opocznie Dagmara Junknikiel-Rosiak oraz prezes Zarządu Powiatowego Ochotniczych Straży Pożarnych Jarosław Jurowski.

- Teraz jesteśmy na fazie wstępnej rozmów. Jednak już teraz widzimy, że płaszczyzn, które nas łączy jest bardzo wiele. Kluczową będzie współpraca Gimnazjum im. Szymona Konarskiego w Wilnie i naszego I Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego. Na tej bazie nawiążemy współpracę stricte edukacyjno-szkolną. Mamy nadzieję, że będzie się rozwijać powstający w naszych głowach projekt wymiany uczniów - zapowiada starosta.

Z kolei wicestarosta Opoczna Maria Barbara Chomicz podkreśla, że przedstawiany przez nią samorząd ma bardzo wiele do zaoferowania. - Już po kilku godzinach pobytu w Wilnie zrozumieliśmy, że bardzo dużo możemy czerpać również od was. Jesteśmy rozkochani w Kresach, uwielbiamy tereny, które są związane z historią Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Chcemy mieć bardzo bliskie stosunki z Polakami, wspierać ich, wymieniać się wiedzą na płaszczyźnie kulturalnej, sportowej. Chcemy też się dzielić sukcesami życia codziennego i pracy samorządowej. Wiemy, że możemy nawiązać bardzo bliską współpracę, zaprosić do siebie młodzież, aby się zapoznała ze swoimi rówieśnikami. Mam nadzieję, że już szybko uda się zorganizować taką wizytę i nawiązać stosunki partnerskie, aby Opoczno stało się partnerem samorządu - cieszy się Chomicz.

Oprócz wizyty w Gimnazjum im. Szymona Konarskiego delegacja odwiedziła Samorząd Miasta Wilna oraz Sejm i spotkała się z posłanką Beatą Pietkiewicz.

- Jadąc do Wilna - a podróż stanowi około sześciu godzin bezprzystankowej jazdy samochodem - czytaliśmy o Litwie, wzajemnych stosunkach, sytuacji Polaków w kraju. Okazało się, też w Polsce Litwa jako kierunek turystyczny nie jest zbyt popularna. Chcielibyśmy zatem zachęcić również naszych mieszkańców zwiedzić Wilno, spotkać się z mieszkającymi tu Polakami, poznać ich cudowną historię. Ze starostą jesteśmy już po raz drugi w Wilnie, więc mamy pewne wyobrażenie, ale z przyjemnością powróciliśmy - podsumowała wicestarosta samorządu opoczyńskiego.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane