Ustanowiona w ubiegłym tygodniu rzeźba tura z łacińskim krzyżem pomiędzy rogami, która kosztowała miasto ponad 170 tys. euro wywołała dyskusję na temat jej wartości artystycznej i podobieństwa do projektu w rosyjskim Krasnodarze.
Rzeźba tura powstała w ramach trwającego od 2017 roku konkursu „Kowieńskie akcenty”, którego celem jest promocja sztuki ulicznej za pośrednictwem designerskich obiektów, instalacji świetlnych itd. Prace do 2021 roku oceniali krytycy sztuki i eksperci, natomiast decyzją radnych zastąpili ich pracownicy kowieńskiego samorządu, a przewodniczącym komisji jest mer Kowna Visvaldas Matijošaitis.
Kowieński tur znajduje się przy alei Savanorių, niektórzy mieszkańcy zwrócili uwagę, że rzeźba jest bardzo podobna do tej, która znajduje się w rosyjskim Krasnodarze.
- Gdy świat upamiętnia rok od rozpoczęcia wojny w Ukrainie (…), moje ukochane Kowno postawiło tura, jak brata bliźniaka z Krasnodaru - napisał w sobotę na Facebooku litewski minister kultury Simonas Kairys.

- Jeśli to, co widzę w sieciach społecznościowych jest prawdą, to jest to najbardziej absurdalna rzecz, jaka mogła się zdarzyć. To jak życie w innej rzeczywistości, bez kontekstu, bez empatii - dodał.
Autor tura, Tadas Vosylius, powiedział, że porównanie jego rzeźby do projektu w Krasnodarze jest po prostu śmieszne.
- W zasadzie jestem bardzo zaskoczony i wywołuje to u mnie uśmiech. Byk i tur to moim zdaniem dwa różne zwierzęta (…) Wydaje mi się, że minister się przepracował - powiedział Vosylius portalowi LRT.lt.
Dodał, że technika użyta do stworzenia tura jest już od jakiegoś czasu powszechnie stosowana na świecie, więc „nie ma czego kopiować”.
Rzeźbiarz odrzuca krytykę, że rzeźba, która została wzniesiona tuż przed wyborami samorządowymi, jest częścią kampanii politycznej.
Srebrny tur ze złotym krzyżem łacińskim pomiędzy rogami obok flagi miejskiej jest jednym z podstawowych symboli Kowna.
Kowno jest jedynym miastem na Litwie z herbem, którego historia sięga XV wieku. Kiedy w 1408 roku książę Witold nadał miastu prawo magdeburskie, pojawiła się potrzeba posiadania pieczęci miejskiej, którą można by zatwierdzać miejskie dokumenty. Wkrótce najstarsza część miasta otrzymała taką pieczęć, na której już wówczas znajdował się wizerunek tura.






