Europa powinna zmniejszyć zużycie gazu ziemnego o 7 proc., aby uniknąć niedoborów kolejnej zimy - powiedział główny ekonomista Swedbanku Nerijus Mačiulis. Podkreślił, że Europa wciąż nabywa mniej więcej tyle gazu z Rosji.
- Europa wciąż kupuje od Rosji ok. 8 proc. gazu. Odbywa się to za pomocą rurociągów przez Białoruś. Jeśli ten przepływ zostanie w tym roku całkowicie odcięty, a średnia temperatura zimą następnego roku będzie średnio jak za ostatniej dekady – nie tak ciepła, jak w tym roku, to Europa będzie miała 7-procentowy niedobór gazu - powiedział Mačiulis.
- Jest to możliwe, ale istnieje bardzo realny scenariusz, że gaz będziemy mogli oszczędzać do wiosny przyszłego roku – dodał.
Ekonomista powiedział, że już w okresie poprzedzającym tegoroczną zimę kraje Unii Europejskiej wdrożyły plany ograniczenia zużycia gazu i w ten sposób udało się ograniczyć import gazu ziemnego o 20 proc. oraz zmniejszyć jego zużycie o 15 proc.
- To wpłynęło na to, że nie spotkał nas najczarniejszy scenariusz – wskazał ekonomista.
Na początku 2023 roku wspólnotowe magazyny gazu ziemnego są zapełnione w 80 proc. podczas gdy zwykle o tej porze roku są zapełnione w mniej niż połowie. - Wynika to nie tylko ze spadku zużycia, ale także z ciepłej zimy, która zmniejszyła zapotrzebowanie na gaz. I to oczywiście przyczyniło się do obniżenia cen gazu - podkreślił ekspert.

