Sypią się ze strony państw europejskich kolejne deklaracje przekazania uzbrojenia dla broniącej się przed inwazją Rosji Ukrainy. Dziewięć państw podpisało dotyczące takich dostaw „Zobowiązania tallińskie”.
Ukraina od tygodni apeluje do państw zachodnich od większe dostawy uzbrojenia, aby odeprzeć rosyjskie ataki w Donbasie, a take odzyskać okupowane przez Rosję terytoria. Jutro (20 stycznia) w amerykańskiej bazie Ramstein na zachodzie Niemiec spotkają się przedstawiciele krajów, które chcą na ten apel odpowiedzieć.
Ale już od początku tygodnia sypią się od różnych europejskich państw deklaracje na temat tego, jaki sprzęt wojskowy miałby trafić na Ukrainę. Polska obiecała 14 czołgów Leopard 2A4 (o ile wydadzą na to zgodę, jako kraj producent, Niemcy), a Wielka Brytania – 15 czołgów Challenger 2.
Już wcześniej zaś USA obiecały m.in. bojowe wozy piechoty Bradley oraz baterię rakiet przeciwlotniczych Patriot, a Niemcy – baterię Patriotów oraz 40 wozów opancerzonych Marder. Baterię Patriotów obiecała także Holandia.
Deklaracje po spotkaniu w Estonii
Ale najwięcej deklaracji padło wczoraj (19 stycznia). Szwecja obiecała przekazać Ukrainie 50 swoich bojowych wozów piechoty Stridsfordon 90 oraz 15 kołowych armatohaubic Archer. Dania natomiast chce wysłać na Ukrainę kołowe armatohaubice Caesar.
Kopenhaga, co potwierdził już duński minister spraw zagranicznych Lars Løkke Rasmussen, przekaże Ukrainie 19 Caesarów, a więc… wszystkie jakie posiada lub będzie posiadać w tym roku.
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poprosił nas o wysłanie sześciu haubic. Zdecydowaliśmy jednak o przekazaniu wszystkich. To jest ogromny wkład w porównaniu z wielkością naszego kraju – powiedział Rasmussen. Obecnie Dania dysponuje 15 Caesarami, a cztery kolejne miałyby zostać dostarczone przez francuskiego producenta w tym roku, ale trafią od razu na Ukrainę.
Seria deklaracji padła także po zorganizowanej w bazie wojskowej Tapa w Estonii naradzie kilku europejskich krajów. Podpisano po niej tzw. zobowiązania tallińskie, które zawierają spis uzbrojenia, jakie ma trafić na Ukrainę.
- Z naszej strony stanowisko jest jasne, proste i konsekwentne. Należy wspierać Ukrainę i to robimy. Powiedziałem na tym forum (…) o gotowości przekazania kompanii czołgów Leopard 2 przez Polskę, ale w szerszej koalicji państw. Liczę na to, że szczególnie nasz zachodni sąsiad, Niemcy, którzy są producentem Leopardów i którzy posiadają te czołgi, a także zdolności związane z ich utrzymaniem, z serwisem, zmienią zdanie i do tej koalicji się przyłączą – powiedział po tej naradzie polski minister obrony Mariusz Błaszczak, który połączył się z innymi uczestnikami spotkania w Estonii poprzez łączę wideo.
Co dadzą Ukrainie europejskie kraje?
W bazie Tapa obecni byli zaś ministrowie obrony Estonii, Łotwy i Litwy, a także szef resortu obrony Wielkiej Brytanii i przedstawiciele niższego szczebla m.in. z Danii, Holandii, Czech i Słowacji.
Wiadomo już, dzięki opublikowaniu „zobowiązania tallińskiego”, że Polska oprócz Leopardów chce przekazać Ukrainie także zmodernizowane działa przeciwlotnicze S-60 wraz z 70 tys. pocisków oraz kolejne samobieżne armatohaubice gąsienicowe Krab.
Z kolei Wielka Brytania do czołgów Challenger 2 dołoży gąsienicowe armatohaubice AS90 Braveheart oraz 100 tys. pocisków artyleryjskich, a także rakiety GMLRS i 600 naprowadzanych laserowo pocisków powietrze-ziemia Brimstone.
Estonia obiecała kilkadziesiąt holowanych haubic kalibru 155 i 122 mm, a także wojskowe pokazy terenowe, a Łotwa przekaże ręczne wyrzutnie przeciwlotnicze Stinger, karabiny maszynowe oraz dwa śmigłowce Mi-17.
Litwa zadeklarowała wysłanie na Ukrainę kilkudziesięciu dział przeciwlotniczych L-70 wraz z potrzebną od nich amunicją oraz dwa śmigłowce Mi-8. Wilno przeznaczy także 40 mln euro na zakup dla ukraińskich wojsk dronów obserwacyjnych oraz sprzętu do zwalczania dronów wrogich.
Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.com.

