Prezes rosyjskiego państwowego koncernu gazowego Gazprom przyznał, że jego firma przeżywa trudności w związku z wojną w Ukrainie. - Chciałbym od razu zaznaczyć, że rok 2022 był oczywiście bardzo trudnym rokiem – powiedział podczas konferencji prasowej Aleksiej Miller. Podkreślił też, że na rynku energetycznym zaszły „radykalne zmiany”.
W 2021 roku Rosja była największym eksporterem gazu na świecie i największym dostawcą ropy naftowej do Unii Europejskiej (UE). Jednak 27 członków Wspólnoty ograniczyło import gazu z Rosji do poziomu stanowiącego mniej niż 10 proc. całej importowanej ilości ropy.
Miller oświadczył, że w tym roku Gazprom wydobył 412,6 mld metrów sześciennych gazu, z czego nieco ponad 100 mld metrów sześciennych zostało przeznaczonych na eksport.

Wcześniejsze dane spółki wskazują, że poziom wydobycia gazu w tym roku może być o 20 proc. niższy niż w 2021 r. Eksport do krajów spoza WNP zmniejszył się o 44,5 proc.
Miller zauważył, że Gazprom kontynuuje pracę w sposób "bardzo dobrze skoordynowany". Ze szczególnym zadowoleniem spółka przyjęła wiadomość o ubiegłotygodniowym otwarciu złoża gazowego Kovikta we wschodniej Syberii. Powinno to znacznie zwiększyć eksport ropy do Chin. Od końca 2019 r. gaz płynie do tego kraju nowym gazociągiem o nazwie „Siła Syberii”.



