Choć ceny prądu i gazu ostatnio spadły, minister energetyki Dainius Kreivys nie ukrywa, że sytuacja nie jest stabilna, dlatego wiosną i latem ponownie możemy spodziewać się wzrostu cen.
We wtorek minister mówił o stabilnym spadku cen gazu i energii na międzynarodowych rynkach energii.
Na Litwie cena prądu na giełdzie Nord Pool jest dziś trzykrotnie niższa w porównaniu z sierpniem, kiedy osiągnięto szczyt wzrostu, stwierdził Kreivys.
- Średnia cena energii elektrycznej na Litwie w zeszłym tygodniu wynosiła 146 euro za megawatogodzinę lub 15 centów za kilowatogodzinę. To jest o 20 proc. mniej niż w zeszłym tygodniu, czyli 4 razy mniej niż w rekordowym tygodniu sierpnia, kiedy cena wyniosła 58 centów za kilowatogodzinę - powiedział w Sejmie minister energetyki.
Kreivys zaznaczył. że znacząco spada też cena gazu. - Kiedy w sierpniu Putin konsekwentnie burzył działające wtedy jeszcze rurociągi Nord Stream, cena gazu na giełdzie wynosiła 330 euro, teraz 108 euro. Widzimy, że ceny gazu są trzykrotnie niższe – podkreślił.

Choć spadające ceny energii elektrycznej i gazu łagodzą napięcia, Kreivys zauważył możliwość, że wiosną lub wczesnym latem, jeżeli wtedy będzie trwała wojna w Ukrainie, ceny mogą ponownie wzrosnąć.
- Podczas mojej wizyty w Stanach Zjednoczonych rozmawialiśmy na temat umów długoterminowych, że są one dla nas niezbędne i ważne, aby zapewnić stabilne i równe ceny – zaznaczył Kreivys.
LRT.lt przypomina, że po napełnieniu magazynów gazu ziemnego w Europie cena energii elektrycznej na Litwie spadła w październiku o 47 proc. w porównaniu do września.
W październiku średnia cena energii elektrycznej na giełdzie NordPool wyniosła 189 euro/MWh, podczas gdy we wrześniu stanowiła 360 euro/MWh.



