Coraz więcej Litwinów jest rozczarowanych reakcją zarówno rządu kraju, jak i Unii Europejskiej prowadzoną przez Rosję wojną w Ukrainie.
Przeprowadzony latem sondaż wskazuje, że 72 proc. Litwinów jest zadowolonych z reakcji rządu, tymczasem z reakcji EU - 50 proc. W porównaniu z podobnym badaniem, przeprowadzonym zimą ubiegłego roku, liczba osób mających pozytywną opinię spadła odpowiednio o 9 i 13 proc.
Pomimo spadku, Litwa pozostaje jednym z najbardziej zadowolonych krajów z reakcji swojego rządu, w porównaniu do średniej UE wynoszącej 55 proc., przy czym Duńczycy, Irlandczycy, Maltańczycy, Portugalczycy, Finowie i Szwedzi są bardziej zadowoleni niż Litwini.
Tymczasem zadowolenie z reakcji UE na Litwie jest poniżej średniej unijnej i wynosi 57 proc.
Wsparcie dla Ukrainy pozostaje silne zarówno wśród Litwinów, jak i Europejczyków, przy czym zdecydowana większość popiera pomoc humanitarną (odpowiednio 93 i 92 proc.) oraz udzielanie pomocy uchodźcom (po 90 proc.).
Sankcje gospodarcze popiera 79 proc. Litwinów i 7 proc. Europejczyków, co stanowi niewielki spadek w porównaniu z ubiegłą zimą, a dostawy broni popiera odpowiednio 83 proc. i 68 proc.
Respondenci pytani o to, jakich konsekwencji wojennych obawiają się najbardziej, Litwini najczęściej wymieniali groźbę konfliktu nuklearnego i rozprzestrzenienia się wojny zarówno w ich kraju, jak i dalej w Europie.
Z kolei Europejczycy najbardziej obawiają się wzrostu cen, inflacji, kryzysu gospodarczego i ewentualnego rozprzestrzenienia się wojny w Europie.
Prawie 3/4 Litwinów i 2/3 Europejczyków optymistycznie patrzy na przyszłość UE – wynika z badania Eurobarometru. Pomimo trwającej wojny na Ukrainie liczba takich osób wzrosła w porównaniu z wynikami zimowego, podobnego badania.

