W związku z wyrażonym przez związki zawodowe brakiem zaufania wobec minister sprawiedliwości Rity Tamašunienė z powodu sytuacji w systemie wykonywania kar, desygnowany na premiera Mindaugas Sinkevičius, który ponownie rekomenduje ją na to stanowisko, stwierdził, że jest ona w stanie rozwiązać istniejące problemy.
– Być może otrzymałem te pisma, ale nie miałem jeszcze okazji się z nimi zapoznać. Zrobię to. Na tę chwilę nie mam jednak wątpliwości, że Rita Tamašunienė potrafi poradzić sobie ze wszystkimi problemami systemu i uwzględnić postulaty oraz problemy zgłaszane przez związki zawodowe – powiedział Sinkevičius dziennikarzom w piątek.
Słowa te padły po tym, jak wcześniej tego samego dnia dwa związki zawodowe oraz Centrum Związków Zawodowych poinformowały, że zwróciły się do prezydenta Litwy, desygnowanego premiera oraz frakcji socjaldemokratów w Sejmie, wyrażając brak zaufania wobec Rity Tamašunienė.
Zdaniem związków zawodowych minister nie powinna dalej pełnić swojej funkcji, ponieważ nie jest już w stanie zapewnić skutecznego zarządzania systemem wykonywania kar.
Ponadto, według związków zawodowych, litewski system wykonywania kar od dłuższego czasu znajduje się w „krytycznej sytuacji”, która nie ulega poprawie z powodu opóźnień w realizacji projektów modernizacji zakładów karnych, „katastrofalnego” niedoboru pracowników, niekonkurencyjnych wynagrodzeń, niewystarczającego finansowania ze strony ministerstwa oraz ignorowania narastających problemów.

Jak podkreślają związki zawodowe, w ciągu ostatnich lat wielokrotnie przedstawiały Ministerstwu Sprawiedliwości konkretne propozycje dotyczące pozyskiwania i motywowania funkcjonariuszy, poprawy warunków pracy, modernizacji infrastruktury oraz zwiększenia finansowania systemu. Mimo to, ich zdaniem, funkcjonariusze nie doczekali się oczekiwanych zmian.
Związki zaznaczają również, że odpowiedzialność za obecną sytuację spoczywa nie tylko na minister, lecz także na większości rządzącej, która ją desygnowała na to stanowisko. Ostrzegają, że jeśli ich argumenty będą nadal ignorowane, nie wykluczają podjęcia akcji protestacyjnych.
Jak informowała agencja BNS, rządzący socjaldemokraci nadal widzą Ritę Tamašunienė na stanowisku minister sprawiedliwości także po rekonstrukcji rządu, przeprowadzonej po usunięciu z koalicji partii Świt Niemna. Nazwisko polityk znalazło się na przedstawionej prezydentowi przez Mindaugasa Sinkevičiusa liście kandydatów na ministrów.



