Spotkania edukacyjne organizowane przez centra kultury w Rejonie Wileńskim przyciągają zarówno młodzież, jak i seniorów. Uczestnicy podkreślają, że to nie tylko nauka tradycji, ale przede wszystkim czas budowania relacji i wspólnoty. Każdego roku w Centrum Rzemiosła Tradycyjnego w Dworze Houwaltów w Mejszagole pielęgnowana jest piękna tradycja – wspólnego zdobienia pisanek z dziećmi.
Podczas zajęć najmłodsi nie tylko kreatywnie spędzają czas, ale również poznają tradycje wielkanocne, uczą się toczenia pisanek oraz lepiej rozumieją znaczenie świąt.
W tym roku wydarzenie miało wyjątkowy charakter – do tej ciepłej i przydatnej inicjatywy dołączył mer Rejonu Wileńskiego Robert Duchniewicz wraz z rodziną. W zajęciach uczestniczyli również uczniowie klasy 3 Gimnazjum im. Wielkiego Księcia Litewskiego Olgierda, uczniowie Gimnazjum im. ks. Józefa Obrembskiego w Mejszagole, a także stali bywalcy Dworu Houwaltów. Zajęcia poprowadziły Renata Kovaliuk i Tatjana Moliejenė.

Na początku dzieci poznały różne sposoby zdobienia pisanek, po czym rozpoczęła się część praktyczna – prawdziwe święto twórczości. Uczestnicy mieli pełną swobodę działania: zdobili jajka kredkami woskowymi, tworzyli ornamenty przy użyciu naklejek, owijali je w serwetki oraz nakrapiali farbami. Każda pisanka stała się unikalnym, małym dziełem sztuki.
Zajęcia edukacyjne związane z tradycjami wielkanocnymi pozostawiły po sobie bardzo pozytywne wrażenia. Robert Duchniewicz podkreśla, że tego typu inicjatywy są niezwykle potrzebne i wartościowe.
– Cieszę się, że nasze centra kultury organizują taką edukację. To nie jest tylko wydarzenie, gdzie ktoś przyjeżdża i prowadzi zajęcia – zaznacza. – Zawsze jest miło spędzić czas z seniorami czy młodzieżą – dodaje mer.

Uczestnik warsztatów podkreśla, że podobne spotkania odbywały się już wcześniej i za każdym razem spotykały się z dużym zainteresowaniem.
– Mieliśmy już takie edukacje i zawsze zostawały po nich bardzo fajne wrażenia – mówi Duchniewicz.
Tym razem tematem przewodnim były przygotowania do Wielkanocy, w tym tradycja zdobienia jajek. W zajęciach wzięli udział uczniowie oraz kilku seniorów.
– To było takie spokojne, rutynowe, ale bardzo przyjemne spotkanie. Spędziliśmy czas razem, poznaliśmy nowe techniki malowania jajek, trochę też się pobawiliśmy – relacjonuje. – Najważniejsze, że była wspólnota – dodaje Robert.

W wydarzeniu brały udział także dzieci, dla których była to okazja do pierwszych prób tworzenia pisanek. Z dużym zaangażowaniem wzięła się do pracy córka mera Duchniewicza.
– Bardzo lubi malować, więc to było dla niej bardzo ciekawe. Próbowaliśmy różnych sposobów: farb, wzorów, wszystkiego, co było dostępne – zaznacza.
Robert Duchniewicz wspomina, że tradycja zdobienia jajek jest obecna w jego rodzinie od pokoleń. Zazwyczaj są to naturalne metody barwienia jajek.
– Znam tę tradycję od najmłodszych lat. To dla mnie duża atrakcja, zawsze się na to czeka. Najczęściej malujemy je tradycyjnie, na przykład w łupinach cebuli, z dodatkiem roślin. Bardzo lubię ten naturalny sposób – zaznacza.

Jednocześnie podkreśla, że obecność dzieci w rodzinie wprowadza nowe, bardziej kreatywne podejście do tej tradycji.
– Kiedy w domu jest małe dziecko, pojawiają się też inne metody – klej, kolorowe papierki. To trwa dłużej, ale daje dużo radości – mówi mer.
Robert Duchniewicz dodaje, że wspólne przygotowania do świąt mają znacznie głębszy wymiar niż tylko same dekoracje.
– To jest przede wszystkim czas rozmów, wspomnień i bycia razem. Ta atmosfera jest najważniejsza. W codziennym życiu często brakuje czasu, a święta pozwalają się zatrzymać i pomyśleć o tym, co naprawdę ważne – zaznacza.

Uczestnicy warsztatów zwracają również uwagę na znaczenie poznawania nowych technik i tradycji, które w wielu krajach są ważnym elementem dziedzictwa kulturowego.
– Warto poznawać różne sposoby zdobienia jajek i spróbować czegoś nowego. Takie zajęcia właśnie temu służą – mówi rozmówca.
Nie bez znaczenia jest także rola instytucji kultury w integracji lokalnej społeczności. Pełnią one funkcję przestrzeni spotkań, gdzie mieszkańcy mogą nawiązywać relacje, wymieniać się doświadczeniami oraz wspólnie uczestniczyć w różnorodnych wydarzeniach.
– Cieszę się, że Samorząd Rejonu Wileńskiego ma tak szeroką sieć placówek kultury. Dzięki nim możemy się spotykać, poznawać i spędzać razem czas – mówi mer Rejonu Wileńskiego Robert Duchniewicz.

Po zajęciach uczestnicy przenieśli się na zewnątrz, gdzie dzieci wzięły udział w wesołej sztafecie. Ich zadaniem było przejście po ławeczce z łyżką, na której znajdowała się pisanka. Jak same przyznały, zadanie wcale nie było tak proste, jak mogłoby się wydawać. Na zakończenie odbyło się tradycyjne toczenie pisanek po rynience. Zabawa wzbudziła wiele emocji i radości – nie brakowało śmiechu i zaangażowania.









