Prezydent Donald Trump oświadczył w niedzielę, że Stany Zjednoczone w taki czy inny sposób przejmą Grenlandię, ostrzegając, że Rosja i Chiny „przejmą kontrolę”, jeśli Waszyngton nie podejmie działań.
Trump twierdzi, że kontrola nad bogatym w surowce mineralne, autonomicznym zamorskim terytorium administracyjnym Danii jest niezwykle ważna dla bezpieczeństwa narodowego USA ze względu na nasilającą się aktywność wojskową Rosji i Chin w regionie Arktyki.
– Jeśli my nie przejmiemy Grenlandii, zrobi to Rosja albo Chiny, a ja na to nie pozwolę – powiedział Trump dziennikarzom na pokładzie prezydenckiego samolotu Air Force One, choć żadne z wymienionych przez niego państw nie rości sobie praw do tej ogromnej wyspy.
Według Trumpa byłby on gotów zawrzeć porozumienie z wyspą, „jednak w taki czy inny sposób będziemy mieć Grenlandię”.
Dania oraz inne europejskie państwa sojusznicze wyraziły szok z powodu gróźb Trumpa wobec wyspy, która odgrywa strategiczną rolę między Ameryką Północną a Arktyką i na której Stany Zjednoczone posiadają bazę wojskową od czasów II wojny światowej.

Grenlandia od XIX wieku do 1953 roku była kolonią Danii, a w 1979 roku uzyskała szeroką autonomię i rozważa możliwość dalszego osłabienia swoich więzi z Danią.
Zdecydowana większość mieszkańców wyspy oraz partii politycznych oświadczyła, że nie chce być kontrolowana przez USA, podkreślając, że to sami Grenlandczycy powinni decydować o swojej przyszłości — stanowisku temu Trump regularnie rzuca wyzwanie.
– Grenlandia powinna zawrzeć porozumienie, ponieważ Grenlandia nie chce, aby Rosja lub Chiny przejęły kontrolę — ostrzegł Trump, jednocześnie kpiąc z obrony wyspy.
– Wiecie, jaka jest ich obrona — dwie pary sań zaprzęgowych z psami — powiedział, dodając, że Rosja i Chiny „wszędzie mają niszczyciele eskadrowe i okręty podwodne”.
Premier Danii ostrzegła w ubiegłym tygodniu, że jakakolwiek próba siłowego zajęcia Grenlandii przez USA zniszczyłaby 80 lat transatlantyckich więzi bezpieczeństwa.
Trump zbagatelizował ten komentarz, mówiąc: „Jeśli to wpłynie na NATO, to wpłynie (...). Ale wiecie, oni (Grenlandia) potrzebują nas znacznie bardziej niż my ich”.



