Naujienų srautas

Wiadomości2025.12.15 12:37

„Koszty były nie do obrony”. Warszawa tłumaczy cięcia w TVP Wilno

Aktualizacja z godz. 13:45
Anna Grigoit, LRT.lt 2025.12.15 12:37

Decyzja o ograniczeniu finansowania TVP Wilno wywołała sprzeciw części środowisk polskich na Litwie i falę emocjonalnych komentarzy. Kierownictwo Telewizji Polskiej oraz MSZ RP przekonują jednak, że nie chodzi o likwidację anteny, lecz o korektę kosztów i zmianę priorytetów.  – Koszty były nie do obrony, a produkcja własna stanowiła nieco ponad 5 proc. ramówki – mówi w rozmowie z LRT.lt Michał Broniatowski, redaktor naczelny TVP World i dyrektor Ośrodka Mediów dla Zagranicy.

„Koszty nie do obrony. Produkcja własna stanowiła nieco ponad 5 proc.”

Michał Broniatowski, redaktor naczelny TVP World i dyrektor Ośrodka Mediów dla Zagranicy w rozmowie z naszą redakcją twierdzi, że podstawą decyzji o ograniczeniu finansowania TVP Wilno była analiza realnej struktury programu i kosztów produkcji.

– Nie zdawaliśmy sobie wcześniej sprawy, że przy średnio 22,5 godziny emisji na dobę premierowe, własne produkcje TVP Wilno stanowiły nieco ponad 5 proc. ramówki. W praktyce oznaczało to około 70 minut premierowej produkcji dziennie, przy czym pozostałe treści były w dużej mierze powtórzeniami – mówi Broniatowski.

Jak podkreśla, problemem nie była sama skala emisji, lecz relacja między kosztami a efektem programowym.

– Koszt minuty własnej produkcji TVP Wilno był trzykrotnie wyższy niż w kanałach skierowanych na Wschód: Biełsat (po białorusku), Vot Tak (po rosyjsku) czy Slava (po ukraińsku) – wskazuje.

Dodaje, iż nawet w porównaniu z TVP World, który jest całodobowym kanałem informacyjnym opartym niemal wyłącznie na pracy studyjnej i transmisjach na żywo, koszt minuty produkcji w Wilnie był około dwukrotnie wyższy.

– Tych kosztów nie da się uzasadnić ani jakością, ani specyfiką produkcji, ani rzekomo wyższymi kosztami pracy na Litwie. To nieprawda – koszty są porównywalne z Polską. Trzeba było z tym zrobić porządek – mówi Broniatowski.

„To nie jest likwidacja”

W 2025 r. TVP Wilno dysponowało budżetem 36 mln zł (ok. 8,5 mln euro). Na kolejny rok Telewizja Polska – w porozumieniu z MSZ RP – zaproponowała budżet 20 mln zł (ok. 4,6 mln euro). Jak wskazuje Broniatowski, nie oznacza to cięcia programu, lecz zmianę modelu działania.

– W nowym projekcie, który został przedstawiony MSZ, liczba minut premierowej produkcji wzrasta: z 70 do średnio 83 minut dziennie. Stało się to dzięki znacznemu wydłużeniu codziennych i tygodniowych programów informacyjnych, w tym programów nadawanych na żywo – wyjaśnia.

Broniatowski mówi, że to oznacza wzmocnienie kluczowej funkcji TVP Wilno.

– Jeśli mówimy, iż rolą tej anteny jest przeciwdziałanie rosyjskiej propagandzie i dezinformacji, to właśnie ten obszar został w nowym modelu wyraźnie wzmocniony. Większość nowej produkcji własnej będą stanowiły programy informacyjne – częściowo na żywo, częściowo nagrywane.

Dyrektor Ośrodka Mediów dla Zagranicy odnosi się też do pojawiających się w debacie publicznej informacji o rzekomym 70-procentowym cięciu finansowania. – Nie wiem, skąd wzięła się ta liczba. Faktycznie mówimy o redukcji rzędu około 40 proc., a nie 70 – podkreśla.

Dodaje, że jego zaangażowanie w sprawę TVP Wilno wynikało formalnie z delegowania przez dyrektora generalnego TVP.

– TVP Wilno nie podlega bezpośrednio Ośrodkowi Mediów dla Zagranicy, którym kieruję. Skoro jednak już publicznie tłumaczę te decyzje, chcę jasno powiedzieć: nie chodzi o likwidację misji, lecz o uporządkowanie kosztów i wzmocnienie tego, co w tej antenie najważniejsze – podsumowuje Broniatowski.

Zarząd Telewizji Polskiej, jak mówi redaktor, planuje rozmowy z kierownictwem TVP Wilno dotyczące wzmocnienia siły przekazu anteny.

– Chodzi o to, by programy były wyraźniejsze, bardziej znaczące i lepiej odpowiadały na wyzwania, przed którymi stoi ta redakcja – dodaje.

Głos protestu wobec decyzji o reorganizacji

Odnosząc się do petycji „Sprzeciw wobec decyzji o ograniczeniu działalności TVP Wilno”, która dotarła do ponad 81 tys. odbiorców i została podpisana przez ponad 5 tys. osób, Broniatowski ocenia, że jej autorzy sprzeciwiają się zmianom, posługując się – jego zdaniem – nieprecyzyjną narracją.

– W tej petycji pojawiają się sformułowania o „likwidacji” TVP Wilno i podobne tezy. Z takimi reakcjami mieliśmy już do czynienia wcześniej, choćby przy włączaniu Biełsatu do Ośrodka Mediów dla Zagranicy – mówi.

Jak podkreśla, tamte obawy nie potwierdziły się w praktyce. – Okazało się, że Biełsat nie tylko nie „umarł”, ale zanotował znaczący wzrost oglądalności online – o około dwie trzecie – dodaje.

Oglądalność, misja i „skala absurdu”

Zapytany o to, czy TVP World lub inne jednostki Telewizji Polskiej dysponują wiarygodnymi analizami oglądalności treści tworzonych przez TVP Wilno, Broniatowski przyznaje, że takich danych może po prostu nie być.

– Profesjonalne badania oglądalności kosztują ogromne pieniądze – mówi.

Jak podkreśla, oglądalność nie jest dla mediów publicznych miarą decydującą.

– Oczywiście, to jakaś miara sukcesu, ale nie w sensie komercyjnym. My nie sprzedajemy czasu reklamowego, nie wyceniamy minut emisji. Dla nas ważniejsza jest misja i treść, którą nadajemy – tłumaczy.

Dodaje, że porównywanie wyników TVP Wilno z innymi kanałami nie ma większego sensu.

– Potencjalna widownia tej anteny jest z definicji ograniczona. Dlatego zestawianie jej oglądalności z innymi projektami prowadzi do niewłaściwych wniosków – podsumowuje.

Broniatowski podkreśla, że korekta budżetu TVP Wilno wpisuje się w szerszy proces oszczędności oraz zmianę priorytetów Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

– Mamy do czynienia z ogólną redukcją środków i koniecznością ich innego rozdysponowania. MSZ, dysponując ograniczoną pulą na media zagraniczne, decyduje się dziś przeznaczać więcej pieniędzy na bezpośrednią walkę z rosyjską propagandą – tłumaczy oraz dodaje, że oznacza to wzmocnienie takich projektów jak TVP World, określanej jako „wschodnioeuropejskie CNN”, oraz kanałów nadających w językach rosyjskim, ukraińskim i białoruskim.

– Z punktu widzenia obecnej sytuacji geopolitycznej są one strategicznie ważniejsze i dlatego otrzymują większe finansowanie niż kanały polskojęzyczne – mówi.

Jednocześnie zapewnia, że nie chodzi o likwidację TVP Wilno. – To nie jest zamykanie anteny, lecz poważna korekta. Wynika ona z dwóch czynników: wymuszonej przez wojnę zmiany priorytetów oraz potrzeby oszczędzania – zwłaszcza że w przypadku Wilna zaobserwowaliśmy nadmierne wydatki – podkreśla.

Broniatowski wskazuje, że przez długi czas TVP Wilno funkcjonowało na marginesie głównych procesów reorganizacyjnych w TVP.

– W Telewizji Polskiej było przez lata bardzo wiele spraw do uporządkowania, dlatego mniejsze jednostki, takie jak TVP Wilno, pozostawały poza bezpośrednią uwagą centrali. Przez pewien czas funkcjonowały więc w dużej mierze autonomicznie – mówi.

Jak dodaje, wraz z postępującą restrukturyzacją TVP oraz porządkowaniem finansów także ten ośrodek został objęty kontrolą kosztów i nowymi zasadami zarządzania, co dziś skutkuje korektą modelu jego funkcjonowania.

Broniatowski nie ukrywa, że obniżenie kosztów musi wiązać się także ze zmniejszeniem liczby osób zaangażowanych w produkcję TVP Wilno.

– Podczas posiedzenia sejmowej komisji minister Marcin Bosacki zażartował, że liczba osób pracujących przy produkcji TVP Wilno to mniej więcej jeden promil całej polskiej populacji na Litwie. Jeśli rzeczywiście mówimy o około 160 osobach, ten żart trafnie oddaje skalę absurdu – ocenia Broniatowski.

Jak dodaje, to również odpowiedź na pytania o konsekwencje personalne planowanych zmian.

– Stracą nie tyle pracę, co możliwość współpracy w dotychczasowej formule – podkreśla.

Zapytany o przyszłość obecnej dyrektorki TVP Wilno Joanny Warechy, Broniatowski odpowiada, że nie posiada informacji o jakichkolwiek planach w tej sprawie.

– Takie decyzje nie należą do mnie. Nie wiem nic o żadnych planach związanych z zatrudnieniem pani Joanny – zaznacza.

LRT.lt przypomina, że po próbach kontaktu z Joanną Warechą, dyrektorka TVP Wilno, w sprawie oficjalnego stanowiska odesłała nas do rzecznika TVP.

TVP Wilno, utworzone w 2019 r. jako pierwszy w historii Telewizji Polskiej oddział zagraniczny działający na stałe poza granicami kraju.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane