Główny doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego, Deividas Matulionis, stwierdził, że instytucje państwowe niewłaściwie komunikowały się w sprawie drona, który w poniedziałek miał wlecieć do Litwy z terytorium Białorusi.
– W związku z wczorajszym prawdopodobnym incydentem z dronem chcę zwrócić uwagę na jeden problem – komunikacja instytucji państwowych była zła, absolutnie niewłaściwie przeprowadzona, co wprowadziło jedynie więcej zamieszania i niepewności – powiedział doradca we wtorek po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim dotyczącym ochrony przestrzeni powietrznej.
Wezwał on również rząd do tego, by w przyszłości istniał „jeden scentralizowany kanał komunikacji, którego należy się ściśle trzymać”.
Według Matulionisa, podczas spotkania podkreślono, że w kwestii ochrony przestrzeni powietrznej niezbędne są natychmiastowe, skoordynowane działania.
– Teraz to zasadniczo nie jest czas na dyskusje, ale na działanie i podejmowanie konkretnych decyzji. Mówię o trzech instytucjach – wojsku, Państwowej Służbie Ochrony Granic oraz Służbie Bezpieczeństwa Publicznego – stwierdził.

