Naujienų srautas

Wiadomości2025.03.28 08:15

Wiceprezeska POT: Imponujący wzrost turystów z Litwy do Polski

Nikodem Szczygłowski 2025.03.28 08:15

Polska staje się co raz bardziej popularną destynacją docelowej turystyki dla mieszkańców Litwy – wpływa na to większa i lepsza oferta połączeń komunikacyjnych między naszymi krajami, ale też co raz lepsza wiedza na temat tego, jaki produkt turystyczny oferuje Polska. O tym, w jaki sposób Polska tworzy swój wizerunek turystyczny za granicą oraz w jaki sposób odbywa się jego promocja – decyduje POT, czyli Polska Organizacja Turystyczna.

- Polska zaskakuje przede wszystkim różnorodnością - w wywiadzie dla LRT.lt mówi Małgorzata Wilk-Grzywna, wiceprezeska Polskiej Organizacji Turystycznej.

Na czym polegają założenia działań Polskiej Organizacji Turystycznej?

Polska Organizacja Turystyczna jest agendą rządową, której głównym celem jest promowanie Polski jako kraju atrakcyjnego turystycznie, nowoczesnego i bezpiecznego. Wykonując zadania określone ustawą, POT w swoich działaniach zachęca turystów krajowych i zagranicznych do korzystania z niezwykłych walorów naszego kraju, wpierając tym samym rodzimą turystykę. Mam tu na myśli zarówno przedsiębiorców, wspólnie z którymi organizujemy stoiska narodowe na największych targach, liczne podróże studyjne zagranicznych touroperatorów, wspólne warsztaty z zagranicznymi organizatorami turystyki, jak i indywidualnych turystów, dla których organizujemy i nadzorujemy sieć informacji turystycznej, przygotowujemy kampanie promocyjne, w konkursach wybieramy najlepsze produkty turystyczne. We współpracy z regionalnymi i lokalnymi organizacjami turystycznymi wspieramy kreowanie nowych atrakcji turystycznych, które mają bezpośredni wpływ na wzrost ilości turystów odwiedzających Polskę.

Jakie są rynki docelowych działań POT? Jak wygląda struktura przyjazdów turystycznych do Polski, jeśli chodzi o poszczególne kraje?

Polska Organizacja Turystyczna działa zarówno w kraju, jak i za granicą. Jak pokazują dane za 2024 r ruch turystyczny w Polsce to 80 mln turystów, przy czym krajowy ruch turystyczny stanowi ¾ wszystkich podróży (60 mln) a przyjazdowy z zagranicy ¼ (niemal 20 mln turystów). Za granicą działamy przede wszystkim za pośrednictwem naszych przedstawicielstw – Zagranicznych Ośrodków POT, których w tej chwili mamy 16. Oczywiście, decyzje o utworzeniu przedstawicielstw zapadają na podstawie analizy ilości odwiedzin z danych rynków, a więc można powiedzieć, że odzwierciedlają potencjał ważnych dla nas krajów.

Dla oceny struktury przyjazdów turystycznych stosuje się bardzo różne techniki, my do pewnego czasu opieramy się głównie na analizie liczby korzystających z bazy noclegowej i liczbie udzielonych noclegów we wszelkich obiektach zakwaterowania. Można w ten sposób ocenić zarówno ilość turystów, jak i średni czas pobytu gości z poszczególnych krajów. Oceniając w ten sposób, pierwsza dziesiątka krajów kształtuje się następująco: Niemcy, Ukraina, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Czechy, Włochy, Litwa, Hiszpania, Holandia, Francja. Widzimy, że stosunkowo niewielki kraj jakim jest Litwa przebił się do ścisłej czołówki, wyprzedzając takie turystyczne potęgi jak Hiszpania czy Francja. Co więcej, w porównaniu do przedpandemicznego roku 2019, wzrost ilości nocujących gości z Litwy wyniósł imponujące 42 proc.

Przez ostatnie dwie dekady POT dość prężnie rozwijał w krajach ościennych, zwłaszcza m.in. w Ukrainie, lecz swoimi działaniami organizacja właściwie nie obejmowała Litwy i ogólnie krajów bałtyckich. Z czego to wynikało?

Wydaje się oczywiste, że kraje ościenne zawsze generują duży ruch turystyczny, między innymi ze względu na łatwą dostępność. Krótki czas podróży zachęca do krótkich wypadów, a tendencja do krótszych, ale częstszych wypadów jest wyraźnie zauważalna nie tylko w Polsce. Przykładowo Niemcy od lat dostarczają nam największej liczby odwiedzających. W Ukrainie, oczywiście jeśli pominąć dramatyczne konsekwencje trwającej w tym kraju wojny, ważnym katalizatorem było zniesienie obowiązku wizowego dla obywateli Ukrainy do strefy Schengen w 2017 roku. Czechy, podobnie jak Litwa, generują w ostatnich latach gigantyczny wzrost przyjazdów – między 2019, a 2024 rokiem to 135% (!) – zatem nie dziwi niedawna decyzja o utworzeniu kolejnego zagranicznego ośrodka zajmującego się promocją Polski właśnie w Pradze. Rozumując w ten sposób, wzmożenie naszego zainteresowania i naszych działań w krajach bałtyckich jest oczywistą konsekwencją rosnącego zainteresowania Polską. Kto wie, może siedzibą naszego następnego przedstawicielstwa będzie Wilno, szczególnie że stosunki między naszymi krajami na różnych płaszczyznach rozwijają się ostatnio bardzo dynamicznie.

Jak na chwilę obecną wygląda strategia działań POT na Litwie?

W tej chwili nasza aktywność na rynku litewskim kierowana jest z centralnego biura w Warszawie i opiera się głównie na komunikatach kierowanych do turystów indywidualnych za pomocą kampanii internetowych oraz kreowaniu kontaktów branży turystycznej obydwu krajów. Temu służą na przykład cykliczne warsztaty „Buy Poland”, na które zapraszamy operatorów turystycznych zainteresowanych nawiązaniem lub rozwinięciem kontaktów z polskimi partnerami, czy też podróże dla polskich przedsiębiorców, podczas których na Litwie organizujemy spotkania z branżą. Organizujemy także podróże studyjne dla dziennikarzy i blogerów internetowych, w dotarciu do turystów indywidualnych ten sposób promocji jest naprawdę efektywny.

Jak oceniany jest obecnie wynik ponad dwuletnich już działań POT na rynku litewskim?

Cóż, o wzroście ilości odwiedzin w naszym kraju mówiłam przed chwilą, choć wydaje się, że rezultaty mówią same za siebie. Chciałabym wierzyć, że to w dużej mierze rezultat naszych działań, ale oczywistym jest, że na wzrost zainteresowania Polską wśród Litwinów wpływa zdecydowanie więcej czynników, w tym duża aktywność różnych polskich instytucji. Cieszy duża aktywność Instytutu Polskiego zajmującego się promocją kultury, Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu zajmującej się sferą gospodarczą oraz oczywiście polskiej Ambasady. Jestem przekonana, że wraz z rozwojem infrastruktury drogowej, wzrostem ilości połączeń komunikacyjnych ta wzrostowa tendencja będzie się utrzymywać.

Przez długie lata na Litwie bytował stereotypowy wizerunek Polski jako kraju tranzytowego, czyli takiego, który najlepiej szybko przejechać, aby następnie można było zwiedzać coś ciekawego w innych krajach za zachodnią lub południową granicą Polski. Obecnie sytuacja dość znacząco się zmieniła na lepsze pod tym względem, coraz więcej Litwinów interesuje się Polską, poszerza swoją wiedzę o Polsce, turyści z Litwy docierają do różnych zakątków kraju. Z czego to wynika pani zdaniem?

To bardzo przyjemne, że Pan też to zauważa. To, że Polska jest dla Litwinów krajem tranzytowym wynika oczywiście z jej położenia geograficznego. Bardzo cieszy jednak fakt, że w ostatnim czasie jesteśmy postrzegani coraz częściej, jako destynacja docelowa. Obserwujemy także tendencję do zatrzymywania się turystów z Litwy na dłużej w Polsce w drodze do zachodniej Europy. Wynika to jasno z ilości sprzedanych miejsc noclegowych, o czym już była mowa. Powodem jest zapewne przede wszystkim atrakcyjność i dostępność naszej oferty turystycznej, pewnie znaczenie ma także historia, która mimo wszelakich zawirowań, przez całe wieki nas łączyła. Wydaje mi się, że także w Polsce renesans zainteresowania Litwą jest wyraźnie widoczny.

Czy Polska dziś rzeczywiście potrafi zaskoczyć swoją ofertą turystyczną na tle sąsiadów? Na czym pani zdaniem polegają atuty Polski jako destynacji turystycznej?

Z całą pewnością tak! Polska zaskakuje przede wszystkim różnorodnością. Wspólnie cieszymy się Bałtykiem, który zapewne nie przyciągnie zbyt wielu Litwinów, ale widzimy bardzo wiele samochodów z litewskimi znakami na południu Polski, gdzie urzekają krajobrazami i rozwiniętą infrastrukturą polskie góry. Powstaje w ostatnich latach bardzo wiele obiektów turystycznych o dużej skali, parków rozrywki, multimedialnych muzeów, szlaków rowerowych. Szczególnie te ostatnie przyciągają miłośników aktywnego wypoczynku, a tutaj możem się pochwalić bardzo dobrą ofertą zaczynając od tras Euro Velo, przez Wschodni Szlak Rowerowy „Green Velo” przebiegający praktycznie wydłuż całej wschodnie granicy Polski, a kończąc na licznych szlakach regionalnych. Nie wspomnę już o atrakcjach kulinarnych i tradycyjnej polskiej gościnności, bo w tych aspektach jesteśmy akurat do siebie bardzo podobni.

Wcześniej o ile można było mówić o „masowej” turystyce z Litwy do Polski, sprowadzała się ona przeważnie do terenów przygranicznych lub wyjazdów do parków rozrywki wodnej, zatrzymując się w drodze np. do Czech. Czy wiemy już, jak dziś wygląda profil przeciętnego turysty litewskiego w Polsce? Co go interesuje? Na czym skupia swoją uwagę, jakie regiony, miasta odwiedza? Czy bardziej interesuje go wybrzeże Bałtyku, czy góry? A może uzdrowiska lub oferta kulturalna wielkich miast?

Nie unikniemy tego przygranicznego charakteru turystyki z Litwy i wcale nie chcemy go unikać! Cieszy nas, że wielu gości z Litwy decyduje się spędzić tylko weekend, albo wręcz jeden dzień w Polsce, wysoko oceniając w ten sposób naszą ofertę. Wielu przedsiębiorców turystycznych na Mazurach, czy na Pomorzu na nich głównie opiera swoje przychody. Natomiast cieszy coraz większe zainteresowanie polskimi miastami, wydaje mi się, że nie będzie na wyrost mówienie o przyjaźni i partnerstwie między Wilnem a Lublinem, w obie strony zapełnia się pociąg między Wilnem a Krakowem, nie narzekają na obłożenie coraz liczniejsze połączenia lotnicze pomiędzy naszymi miastami. Oferta kulturalna to zdecydowanie faktor, który zbliża ludzi, pozwali im lepiej się zrozumieć, mam nadzieję, że tak jak w tej chwili pozostanie dla naszych sąsiadów atrakcyjna. Nota bene, zauważam, że działa to zdecydowanie w obie strony! Także w Polsce zainteresowanie litewską kulturą, historią i ofertą zdecydowanie wzrasta.

Połączenia między Litwą a Polską są konsekwentnie rozwijane. Dzięki współpracy PKP Intercity i LTG LINK funkcjonuje codzienne połączenie kolejowe między Krakowem, Warszawą a Białymstokiem z jednej strony, a Kownem i Wilnem z drugiej, Polskie Linie Lotnicze LOT wykonują nawet do 5 lotów dziennie między Warszawą a Wilnem, a w sezonie letnim Kraków i Wilno ponownie połączą airBaltic. Czy pani zdaniem mamy już wystarczająco mechanizmów logistycznych, żeby mówić o pewnym przełomie w rozwoju turystyki?

Zdecydowanie tak. Chociaż połączeń nigdy za wiele, to dostępność komunikacyjną między naszymi krajami trzeba ocenić bardzo wysoko. Wszyscy trzymamy kciuki za ich dalszy rozwój. Wiem, że podróż kolejowa między Wilnem a Krakowem trwa trochę za długo, jednak pamiętajmy, że pociąg zatrzymuje się po drodze w wielu miastach i umożliwia dotarcie nie tylko na południe Polski, ale także na przykład z Wilna do Białegostoku. Mocno kibicujemy połączeniu airBaltic z Wilna do Krakowa, tym bardziej że Polska Organizacja Turystyczna w zeszłym roku angażowała się w promocję tego projektu.

Czy pani zdaniem przedstawiciele branży turystycznej zaczęli dostrzegać turystów z Litwy jako potencjalnych klientów, dostosowując ofertę do nich, np. poprzez wprowadzanie języka litewskiego do opisu poszczególnych atrakcji turystycznych etc. Czy zna pani tego typu przykłady?

Tak. Chociaż zgodzimy się zapewne, że język litewski ma ograniczoną liczbę użytkowników, to na przykład sąsiadujące z Litwą Warmia i Mazury na swojej internetowej stronie informacji turystycznej prezentują bardzo rozbudowaną litewską wersję językową. Podobnie jest na Podlasiu, sama widywałam na przykład w restauracjach menu w języku litewskim, chociaż po obu stronach granicy menu często jest podobne.

Zbliża się sezon letni, oferta turystyczna Polski została w tym roku wyjątkowo obszernie i wielowymiarowo zaprezentowana na targach ITB w Berlinie. Na co warto zwrócić uwagę planując wyjazd z Litwy do Polski latem bieżącego roku?

Faktycznie, podczas tegorocznej edycji Międzynarodowych Targów Turystycznych ITB w Berlinie Polska zaprezentowała swoje największe turystyczne atuty w nowoczesny i niekonwencjonalny sposób. Informacji o atrakcjach turystycznych Polski udzielali nie tylko nasi wystawcy, ale także roboty i mim w polskich barwach. Na stoisku narodowym o powierzchni 50 m kw. królowały wykwintne dania z restauracji prezentowanych w przewodniku Michelin a szefowie kuchni częstowali nimi odwiedzających nas turystów.

Jeśli planujemy krótki wypad do Polski warto zwrócić uwagę na ofertę city-break-ów. Polska może poszczycić się ogromnym dziedzictwem kulturowym, którego można doświadczyć nie tylko w Warszawie, ale także w miastach takich jak nadmorski, hanzeatycki Gdańsk, królewski Kraków czy Wrocław, miasto rozsiane na 12 wyspach. Kolejnym obowiązkowym punktem krótkiej wizyty może być średniowieczny Toruń, miejsce urodzenia innego słynnego Polaka, równie rozpoznawalnego jak Fryderyk Chopin – wielkiego astronoma Mikołaja Kopernika. Możemy się pochwalić nie tylko cudownymi zabytkami, bogatą ofertą kulturalną i rozrywkową naszych miast, ale także naprawdę bardzo wysokim poziomem oferty hotelarskiej i gastronomicznej.

Dla tych, którzy mają nieco więcej czasu na wypoczynek w Polsce polecam wypoczynek na łonie natury. Na południu kraju na turystów czekają liczne pasma górskie z szeregiem szlaków pieszych, rowerowych i narciarskich. Górskie wędrówki można połączyć ze zwiedzaniem starych zamków Dolnego Śląska, starożytnych warowni położonych na Szlaku Orlich Gniazd czy też zabytków architektury drewnianej Małopolski, Podkarpacia czy Regionu Świętokrzyskiego.

W północnej Polsce ci, którzy kochają morze, będą w swoim żywiole. Polskie wybrzeże Bałtyku, o którym już wspominałam, może poszczycić się ponad 400 kilometrami naturalnych, szerokich, piaszczystych plaż, rywalizujących z pięknem wybrzeży Hiszpanii czy Francji. Wiele z tych dziewiczych obszarów znajduje się na terenie jednego z 23 parków narodowych w Polsce, podczas gdy inne są wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, na której znajduje się 17 miejsc oferujących jeszcze więcej atrakcji. Można tak wymieniać bardzo długo, bo cała Polska i wszystkie polskie regony są warte odwiedzenia.

Na koniec rozmowy poprosiłbym jeszcze o zdradzenie swoich ulubionych miejsc w Polsce, dokąd pani poleciłaby pojechać w pierwszej kolejności, nazwijmy to umownie „krótką listą dla koneserów Polski”.

Jako że reprezentuję Polską Organizację Turystyczną to trudno mi mówić o osobistych preferencjach, polecać konkretne destynacje czy wymieniać ulubione atrakcje. Powiem tylko, że osobiście uwielbiam eksplorować Polskę aktywnie, najlepiej na rowerze. Szczególnie polecam szlaki rowerowe w Polsce, ale także nasze świetne trasy kajakowe i piesze. Mają świetną infrastrukturę, są dobrze oznakowane, biegną po najbardziej urokliwych zakątkach kraju.

Polska to kraj wielu możliwości, każdy tu znajdzie coś dla siebie. Zachęcam też do odwiedzania naszego turystycznego portalu narodowego www.poland.travel oraz do śledzenia naszych profili o tej samej nazwie na Facebooku i Instagramie. Turyści znajdą tam wiele informacji, filmów i zdjęć miejsc, do których warto przyjechać.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane