Po kolejnym incydencie na Morzu Bałtyckim, kiedy uszkodzony został kolejny kabel podmorski, minister spraw zagranicznych Kęstutis Budrys uważa, że Unia Europejska musi reagować na takie sytuacje i podejmować odpowiednie działania. Według polityka ważne jest, aby zapewnić, że ci, którzy świadomie lub nieświadomie przeprowadzają takie działania, zostali pociągnięci do odpowiedzialności.
- Uszkodziłeś infrastrukturę, być może nieumyślnie, ale przyjdziemy do ciebie i dowiemy się, co tam było. A jeśli zrobiłeś to celowo, będzie pełna reakcja. Unia Europejska musi tu pokazać mieśnie - powiedział Budrys dziennikarzom podczas poniedziałkowego posiedzenia Rady Spraw Zagranicznych Unii Europejskiej w Brukseli.
Podkreślił jednak, że kwestia atrybucji jest również ważna w reagowaniu na incydenty, w którym to przypadku szef dyplomacji kraju wezwał do oczekiwania na ustalenia śledztwa.
- Dziś wieczorem powinniśmy otrzymać odpowiedź na pytanie, czy zatrzymaliśmy i badamy wszystkie statki, które mogły znajdować się w obszarze, w którym wczoraj doszło do naruszenia. I wtedy będziemy mogli budować dalej - powiedział.

Minister podkreślił jednak, że pojawiające się zagrożenia i wrażliwość strategicznie ważnej infrastruktury wymagają dodatkowych działań ze strony państw.
- Fakt, że infrastruktura jest wrażliwa, że ponosimy straty, że musimy szukać innych sposobów przesyłania danych, że jesteśmy bardziej narażeni na przerwy w dostawie prądu - wszystko to zmusza nas do podjęcia dodatkowych środków. Musimy przynajmniej zwiększyć patrolowanie i monitorowanie tego, co dzieje się na morzu, a także zaostrzyć środki, za pomocą których zatrzymujemy te statki - podkreślił Budrys.
W niedzielę rano, po ujawnieniu, że podmorski na Morzu Bałtyckim został uszkodzony kabel światłowodowy Łotewskiego Państwowego Centrum Radia i Telewizji (LVRTC), minister Budrys powiedział, że Litwa traktuje tę sytuację bardzo poważnie. Co więcej, powiedział, że wraz z niedawnym wzrostem częstotliwości takich incydentów, nie można ich już postrzegać jako zdarzeń losowych.

ELTA przypomina, że podobny incydent miał miejsce w Boże Narodzenie ubiegłego roku, kiedy przestały działać podmorskie kable elektryczne i telekomunikacyjne na Morzu Bałtyckim łączące Finlandię i Estonię.
Według wstępnych danych fińskich urzędników, głównym wyjaśnieniem awarii łącza elektrycznego EstLink 2 jest sabotaż, ponieważ 25 grudnia, oprócz łącza elektrycznego, na morzu zostały odcięte trzy inne kable.
Podobny incydent na Morzu Bałtyckim odnotowano również w listopadzie, kiedy zerwane zostały dwa kable telekomunikacyjne między Szwecją a Litwą oraz między Finlandią a Niemcami. Uważa się, że zostały one celowo przecięte przez chiński statek Yi Peng 3, który w tym czasie pływał po Morzu Bałtyckim, w pobliżu miejsca zdarzenia.




