Naujienų srautas

Wiadomości2024.12.30 17:29

Wydarzenia roku na Litwie: od wyborów po polityczne trzęsienie ziemi

Evelina Knutovič, LRT.lt 2024.12.30 17:29

Polityczny obraz roku 2024 w litewskiej polityce ukształtował przede wszystkim maraton wyborczy oraz kardynalne zmiany w parlamencie, jakie nastąpiły po głosowaniu do Sejmu - podkreśla w rozmowie LRT.lt Andrzej Pukszto, politolog Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie.

Politolog Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie jest zdania, że na wydarzenia litewskiej polityki wpłynęły również procesy międzynarodowe.

- Wojny w Ukrainie nie można nazwać wydarzeniem roku, aczkolwiek spodziewano się zakończenia tragicznych wydarzeń. Niestety, konflikt zbrojny wciąż trwa, a Rosja nadal brutalnie atakuje Ukrainę. Trudno to nazwać głównym wydarzeniem 2024 r., ale jest jasne, że wojna stała się głównym motywem również w kontekście polityki Litwy, Europy oraz większości świata. Tragiczne wydarzenia wciąż są niedaleko nas. Smutne jest również to, że potencjalny koniec jest bardzo niewyraźny - ubolewa rozmówca LRT.lt.

Mówiąc o litewskiej scenie politycznej, politolog zauważa, że najważniejsze wydarzenia roku są związane z wyborami parlamentarnymi.

- Jest to porażka koalicji rządzącej, w szczególności Związku Ojczyzny - Litewskich Chrześcijańskich Demokratów. Na początku wybuchł skandal, dotyczący więzi biznesowych małżonka minister opieki socjalnej i pracy Moniki Navickienė, który mocno wpłynął na kampanię wyborczą konserwatystów. Później wielką niespodzianką był sukces Świtu Niemna w wyborach parlamentarnych. Te dwa wydarzenia wstrząsnęły litewską sceną polityczną. Tymczasem kolejne wydarzenie - zwycięstwo Gitanasa Nausėdy w wyborach prezydenckich - nie było żadną niespodzianką - tłumaczy Pukszto.

Politolog uważa, że Remigijusa Žemaitaitisa śmiało można nazwać największym politycznym wygranym tego roku. - Jego sukces jest również niespodzianką roku. Trudno było przewidzieć, że Świt Niemna okaże się tak popularną partią. Jeszcze rok temu nikt nie prognozował wielkiego powrotu Žemaitaitisa na arenę polityczną, bo wtedy jego partia praktycznie nie działała. Parlamentarzysta faktycznie zrzekł się mandatu, bo groził mu impeachment. Kolejną nieoczekiwaną reakcją jest to, że Świt Niemna został zaproszony do koalicji. Nikt się nie spodziewał takiego posunięcia Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej - ocenia.

Największym przegranym roku z kolei jest Związek Ojczyzny - Litewskich Chrześcijańskich Demokratów. - Grudniowe wiadomości dotyczące wyborów nowego kierownictwa partii pokazują, że konserwatyści stoją na rozdrożu. W rankingach popularności ugrupowanie nadal gwałtownie spada. Podczas wyborów prezydenckich wynik był gorszy niż się spodziewano - przypomina Pukszto.

- Maratony wyborcze mamy już za sobą. Do najbliższych wyborów samorządowych zostało jeszcze dużo czasu. Wybory przedwczesne są mało prawdopodobne. Możliwe są jednak spory wewnątrz koalicji. Zgrzytów między partiami na pewno nie zabraknie - zapewnia rozmówca.

Największym wyzwaniem polityki Litwy w przyszłym roku ma być kwestia bezpieczeństwa. - Przed nami dalsza walka z rosyjskimi i białoruskimi prowokacjami. Wzmocnienie Wojska Litewskiego i granic kraju, większa kontrola przepływu migrantów na Litwę, bezpieczeństwo energetyczne oraz cybernetyczne - są to przyszłoroczne priorytety władz. Chodzi tu nie tylko o Sejm i rząd, ale także samorządy - zauważa Pukszto.

W kontekście mniejszości narodowych, w tym Polaków mieszkających na Litwie, jako najważniejsze wydarzenie politolog wymienia przyjęcie Ustawy o mniejszościach narodowych.

- Dokument na pewno nie jest doskonały i był krytykowany przez wielu działaczy, ale po ogromnej przerwie został przyjęty. Doszło również do nieprzyjemnych sytuacji. Na początku roku kierownictwo Ministerstwa Oświaty, Nauki i Sportu zwątpiło w perspektywę szkół mniejszości narodowych. Mimo, że później się wycofano z tych słów, była to bardzo szkodliwa sprawa. Choć premier Ingrida Šimonytė oraz przewodnicząca Sejmu Viktorija Čmilytė-Nielsen zanegowały kwestie likwidacji szkół mniejszości narodowych, wyrządzono duże szkody w kontekście dialogu międzyetnicznego - obserwuje naukowiec.

Jednak rok kończy się pozytywnym akcentem. - Jest nim mianowanie Polaka Władysława Kondratowicza na stanowisko ministra spraw wewnętrznych. To optymistyczny fakt, że nowy rząd powierzył przedstawicielowi mniejszości narodowych jedno z czołowych ministerstw - podsumowuje politolog Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane