- Byliśmy świadkami podpaleń, sabotażu i nie tylko: niebezpiecznych działań prowadzonych z coraz większą lekkomyślnością – oświadczył Ken McCallum, szef brytyjskiego wywiadu MI5. W taki sposób skomentował zagrożenia stwarzane przez Rosję i jej wywiad wojskowy.
- Wywiad ma stałą misję wywoływania chaosu na ulicach Wielkiej Brytanii i Europy – powiedział funkcjonariusz, cytowany przez „The Economist”.
Wojnie Rosji na Ukrainie towarzyszy narastająca kampania agresji i sabotażu. Szczególnie drastycznie nasiliły się ataki sabotażu w Europie.
- Zmienił się poziom ryzyka – powiedział we wrześniu szef norweskiego wywiadu wiceadmirał Nils Andreas Stensones.
- Rosyjskie służby wywiadowcze zachowują się jak dzikusy – powiedział Sir Richard Moore, szef brytyjskiego wywiadu zagranicznego MI6.

- Putin próbuje nas uderzyć wszędzie – mówi Fiona Hill, była członkini Rady Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu.
- Takie działania Rosji nie są niczym nowym. Ale teraz takie operacje są częścią polityki zagranicznej – powiedział The Economist historyk rosyjskiej polityki zagranicznej Siergiej Radczenko.
Rosja poprzez takie działania stara się zwiększyć presję na NATO, nie prowokując wojny.
- Mamy również czerwone linie. Putin próbuje ich dotknąć – twierdzi Hill. Jeśli jednak Putin będzie przekonany, że świat znajduje się w stanie rewolucyjnym, granice mogą zostać w najbliższej przyszłości przekroczone, pisze „The Economist”.



