Naujienų srautas

Wiadomości2024.10.09 11:00

Współpraca ponad podziałami: kandydaci o wizji dla polskiej mniejszości na Litwie. Część 3

Wybory do Sejmu odbędą się już 13 października, a na listach partii widnieje też wiele nazwisk przedstawicieli mniejszości narodowych. Według spisu powszechnego mieszkańców, przeprowadzonego w 2021 r., na Litwie mieszkało 183 421 Polaków. Według Departamentu Mniejszości Narodowych przy Rządzie RL, najwięcej Polaków zamieszkiwało w rejonach solecznickim (76,3 proc.), wileńskim (46,8 proc.), trockim (27,5 proc.) oraz święciańskim (24,3 proc.). Przedstawiamy cykl rozmów, w których pytamy polskojęzycznych kandydatów, ubiegających się o głosy w okręgach jednomandatowych, co w swoim programie wyborczym proponują polskiej mniejszości narodowej.

Ryšardas Burda, Koalicja Pokoju, okręg wyborczy Nowe Miasto-Wilcza Łapa:

Szeroki program Koalicji Pokoju obejmuje wzmocnienie tożsamości narodowej i przekazywanie tradycji młodszemu pokoleniu, wdrożenie środków mających na celu zwalczanie dyskryminacji ze względu na narodowość oraz wzmocnienie ochrony praw obywatelskich. Ustawa o mniejszościach narodowych, nad którą obecnie pracuje Sejm, jest wadliwa. Nie stwarza warunków do szerzenia kultury mniejszości narodowej na swoim terenie, ustanawia kontrolę służb specjalnych nad organami zarządzającymi organizacją mniejszości narodowych. W zasadzie, prawo nie gwarantuje wykształcenia na poziomie średnim i wyższym w języku mniejszości narodowej. Nie chroni przed dyskryminacją ze względu na narodowość w miejscu pracy, ponieważ dowody dyskryminacji są rozpatrywane w ramach procedury ogólnej. Dyskryminacja ofiar ma charakter indywidualny i nie jest możliwe udowodnienie dyskryminacji Polaka czy Tatara za pomocą konwencjonalnych środków. Taka jest moja wizja jako prawnika.

Daniel Ilkevič, Partia Wolności, okręg wyborczy Rzesza:

Program Partii Wolności względem mniejszości narodowych jest jednym z najszerszych w porównaniu do programów innych partii politycznych. Aby utrzymać tę narrację, musimy przestać rozmawiać wyłącznie o kwestiach wrażliwych i zasadniczo zająć się reformą polityki mniejszości narodowej na Litwie. Na pewno musimy jak najszybciej przyjąć Ustawę o mniejszościach narodowych i starać się robić wszystko w jak najszerszym katalogu praw dla mniejszości narodowych. W takiej idealnej ustawie musiałby się ukazać zapis o oryginalnej pisowni nazwisk, znakach topograficznych w językach mniejszości narodowych, obsłudze w języku ojczystym w samorządach, zapewnieniu oświaty w języku mniejszości narodowych. Dla mnie osobiście ważne jest nowe podejście do kultury mniejszości narodowych – w tym celu proponujemy stworzyć specjalny Fundusz Wspierania Kultury, analogiczny jak w przypadku Funduszu Wspierania Mediów. W tym wypadku miałby na celu wsparcie nie tylko na takim poziomie jaki mamy dziś, czyli opierając się wyłącznie o folklor. Uważam, że kultura mniejszości narodowych, w tym też Polaków na Litwie, musi być konceptualna, podniesiona na wyższy poziom. Inną ważną dla mnie kwestią jest rozwój potencjału gospodarczego – w regionach zamieszkanych przez mniejszości narodowe możemy przy współpracy z samorządami tworzyć wolne strefy ekonomiczne, które będą mogły przyciągnąć inwestycje na Wileńszczyznę. Nie tylko ulepszą środowisko gospodarcze i sytuację ekonomiczną, ale też podniosą jakość życia mieszkańców, przede wszystkim mniejszości narodowych, licznie tam zamieszkujących. Proponujemy też stworzyć portfel ministra praw człowieka. Nie byłoby to oddzielne ministerstwo, ale oddzielna osoba odpowiedzialna politycznie, jak to ma miejsce w innych państwach, również w Polsce. Wierzę, że polityka mniejszości narodowych jest integralną częścią polityki praw człowieka. Dążymy też do poprawy jakości edukacji w szkołach mniejszości narodowych, bo rozumiemy, że mamy bardzo wielką różnicę pomiędzy bardzo dobrymi szkołami mniejszości narodowej, które są w czołówce nawet rankingów państwowych, ale mamy też bardzo słabe szkoły. Musimy podejść bardzo konceptualnie nie tylko do poprawy ogólnej jakości oświaty, ale też do poprawy jakości nauczania języka litewskiego jako państwowego. Musimy mieć nowe podejście, nowe dyskusje o szkołach i o standardach, które są tam stosowane. Są osoby, które uważają, że utworzenie elitarnej polskiej szkoły byłoby odpowiedzią, ja osobiście też jestem zwolennikiem tego pomysłu, ale taka decyzja nie może być narzucona z góry – musi być przedyskutowana.

Stanislav Ladinskij, Koalicja Pokoju, okręg wyborczy Vilniaus Pietinė:

Bardzo mi się nie podoba słowo „mniejszość”, bo mi się kojarzy z inną mniejszością. Poza tym mówię, że jestem nie Polakiem na Litwie, a litewskim Polakiem. Jesteśmy przede wszystkim obywatelami Litwy, a dopiero potem dzielimy się na Polaków, Rosjan, Tatarów, Ukraińców, Białorusinów. Nie lubię też określenia, że mniejszości „trzeba integrować”, no bo ile stuleci można się integrować? Polacy na tym terytorium mieszkają od czasów Unii Lubelskiej, inne narodowości również. Chciałbym jednak, żeby w okresie dużego uciskania szkół polskich i rosyjskich, zostały one przynajmniej takie, jak teraz i aby młody człowiek miał prawo do nauki w swoim języku ojczystym, o to należy zabiegać.
Najważniejsza dla mnie jednak jest kwestia zwrotu ziemi. Ubiegam się o głosy w okręgu wyborczym Vilniaus Pietinė, gdzie większość mieszkańców stanowią Polacy, stamtąd też pochodzę. Uważam, że reforma zwrotu ziemi była tu zrealizowana fatalnie i najbardziej poszkodowani są w tej sytuacji ludzie w moim okręgu. Chciałbym zatem jeszcze raz wrócić do tego procesu i zobaczyć, co jeszcze można zrobić dla tych ludzi. Chodzi o takie miejscowości jak na przykład Nowosiołki, Chazbiejewicze, Ludwinowo, gdzie ziemia mieszkańcom została zwrócona. Tymi mieszkańcami są przede wszystkim Polacy, którzy mieli ziemię i obrabiali ją przez wieki, a po nacjonalizacji została im odebrana, a zwrot ziemi sprawił jeszcze gorszą sytuację, zaczęło się przenoszenie ziemi. Do maja mieszkańcy, którzy nie odzyskali jeszcze ziemi, mogli się ubiegać o ziemię na wskazanych obszarach leśnych, wniosek musi rozpatrzony w ciągu 20 dni pracy, ale do tej pory mieszkańcy nie otrzymali odpowiedzi, a tymczasem na wskazanych przez nich terenach już są zakończone projekty. Jeszcze jednym moim priorytetem jest odwiedzanie przynajmniej raz tygodniowo mieszkańców mojego okręgu wyborczego i rozmowy o tym, czego potrzebują. W 2020 r. wygrała tu Bilotaitė, ale ani razu nie odwiedziła swoich wyborców. Uważam, że poseł wybrany z konkretnego okręgu musi przede wszystkim dbać o swój okręg, z ludźmi trzeba współpracować, bo ludzie mają i dobrych propozycji, ale też skarg.

Jaroslav Narkevič, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, okręg wyborczy Soleczniki-Wilno:

Mówiąc w ogólnym kontekście to na pewno ważne jest respektowanie praw i możliwość używania języka ojczystego, które ująłbym w Ustawie o mniejszościach narodowych. Z tym, że obecny projekt będzie musiał być poprawiany. Konieczne jest też zadbanie o prawo do pisowni (nazw ulic w j. polskim – red.) na tabliczkach, używania języka ojczystego w starostwach i miejscowościach, zagwarantowanie zachowania placówek oświatowych. W kwestii oświaty uważam, że obowiązkiem samorządu jest zachowanie szkół, nie należy reorganizować placówek z polskim językiem nauczania, jeżeli sprzeciwiają się temu rodzice. Jest to kwestia aktualna zarówno dla rejonu solecznickiego, jak i rejonu wileńskiego oraz, oczywiście, rejonu trockiego. Samorząd powinien mieć pozwolenie na dofinansowywanie mniejszych niepełnych klas, jeżeli jest taka potrzeba. Państwo litewskie również powinno zadbać o podręczniki dla mniejszości narodowych. Jedna ze strategicznych rzeczy, która została zaniedbana, to polonistyka na Uniwersytecie Witolda Wielkiego, filia edukacyjna w Wilnie. W 2019 r. otworzyliśmy tam Centrum kultury i oświaty polskiej przy polonistyce – celem miało być kształcenie na razie nauczycieli przedszkola, nauczycieli klas początkowych oraz nauczycieli innych przedmiotów. Należałoby wznowić tę inicjatywę, bo ma ona wielki potencjał w przygotowywaniu nauczycieli, których brakuje w szkołach polskich. Należy też stworzyć możliwości do systematycznego podnoszenia kwalifikacji, do tego wykorzystać współpracę z polskimi instytucjami i placówkami. Musimy też zadbać o pozytywną promocję samorządów, w których mieszkają Polacy. Najmniej z pozytywnego punktu widzenia eksponowany jest rejon solecznicki, więc poprzez projekty, współpracę z innymi Polakami z innych krajów, poprzez stworzenie odpowiednich programów chcemy przedstawić te osiągnięcia, do których przyczynili się właśnie lokalni mieszkańcy, aby stawiać na pozytywny wizerunek społeczeństwa zintegrowanego ze społeczeństwem litewskim.

Česlav Olševski, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, okręg wyborczy Vilniaus Pietinė:

Moje zobowiązania wyborcze w dziedzinie ochrony mniejszości narodowej opierają się na programie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin. W dziedzinie poprawy edukacji mniejszości narodowych zobowiązuję się dążyć do reformy systemu finansowania oświaty poprzez odejście od modelu „koszyka ucznia” i przywrócenia sprawdzonego systemu z 2010 r. Będę wspierać dialog z przedstawicielami mniejszości oraz ochronę nauki w języku ojczystym zgodnie z międzynarodowymi standardami. Będę dążył do zagwarantowania prawa mniejszości narodowych do wyrażania, ochrony i pielęgnowania swojej tożsamości narodowej, kulturowej i językowej. Jesteśmy zjednoczeni w różnorodności, więc zobowiązuję się do wprowadzenia międzynarodowych standardów ochrony mniejszości, w tym Konwencji Ramowej Rady Europy (Konwencji ramowej o ochronie mniejszości narodowych – red.) oraz Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych, aby wzmocnić te prawa na Litwie. W kwestii różnorodności kulturowej będę walczył o uznanie mniejszości narodowych jako integralnej części naszej historii i naszej kultury. Oczywiście, dążę też do sprawiedliwej Litwy, gdzie każdy obywatel, niezależnie od pochodzenia, będzie miał równe prawa i szanse.

Zigmund Pipilevič, Zorza Niemeńska, okręg wyborczy Niemenczyn:

Zorza Niemeńska kieruje się zasadami równości i sprawiedliwości dla wszystkich obywateli Litwy bez względu na narodowość. Naszym celem jest, aby każdy miał jednakowe warunki do życia, rozwoju, pracy, oświaty itd. Wierzymy, że współpraca jest kluczem do silnej i zrównoważonej przyszłości naszego kraju – Litwy. Dlatego naszym priorytetem jest dążenie do wspólnego dobra wszystkich mieszkańców kraju, nie uwzględniając ich narodowości.

Robert Rackiewicz, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, okręg wyborczy Werki:

Najważniejsze są polskie szkoły. Moje dziecko się uczy w polskiej szkole i mam nadzieję, że również moje wnuki będą się uczyć w języku polskim. Czasy się zmieniają, nacjonalistów z czasów radzieckich jest już mniej, więc myślę, że wiele się zmieni. Mam nadzieję, że będą tłumaczone podręczniki, bo np. mój syn jest w klasie drugiej (progimnazjum - red.) i mamy problem, bo wielu potrzebnych podręczników nie ma, niektóre musimy sprowadzać z Polski. Kandyduję z okręgu Werki, a tam z kolei największym problemem jest zwrot ziemi. Stamtąd pochodzi też moja mama i szczerze – oszukano nas, nie zwrócono nam ogromnej liczby hektarów, ta ziemia jest po prostu „zamrożona”. Inna sprawa – w Balsiach została wybudowana nowa litewska szkoła i gdybym został wybrany, to na pewno ubiegałbym się o utworzenie tam polskich klas, bo w okolicy są też dzieci polskojęzyczne i jakaś jedna polska klasa na pewno mogłaby tam powstać. Jest to oczywiście problematyczne, ale myślę, że możliwe.

Teresa Solovjova, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, okręg wyborczy Troki-Jewie:

Jestem przedstawicielką AWPL-ZChR. Nasza partia opowiada się za przestrzeganiem praw mniejszości narodowych zgodnie z przyjętymi standardami międzynarodowymi. Kandyduję w okręgu wyborczym Troki–Jewie. Dołożyłabym wszelkich starań, aby zachować polskie szkoły w rejonie. Mamy z tym problemy. Uważam, że szkoły są nie tylko źródłem nauczania oraz wychowania dzieci i młodzieży. Przyczyniają się do zachowania naszej historii i kultury, jak też kształtowania polskiej tożsamości narodowej. Priorytetem moich działań byłoby zachowanie polskich szkół. Co do Ustawy o mniejszościach narodowych - należałoby ją skonkretyzować i dodać punkty, które dotyczą praw mniejszości narodowych, m.in., pisowni imion i nazwisk. My, Polacy, niestety nie możemy zapisać tego poprawnie.

Rita Tamašunienė, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, okręg wyborczy Niemenczyn:

Program ogólnopartyjny jest bardzo dobry i skierowany na mniejszości narodowe. Zawarte są w nim postulaty dotyczące pielęgnowania kultury, mowy i swojej tożsamości na Litwie. Jak dotychczas staraliśmy się i zabiegaliśmy o to, by szkoły w naszym regionie, na Wileńszczyźnie pozostałyby i każde dziecko miałoby możliwość uczęszczania do szkoły i uczenia się w języku ojczystym. Jest sieć gimnazjów na Wileńszczyźnie. Staramy się, by pozostały, by została obniżona poprzeczka kryteriów, które zawsze narzuca rząd, przyjmując uchwały. Co do liczby uczniów w klasach i w szkole. Przede wszystkim należy zadbać o to, by polskie szkoły w naszym regionie, ale też inne szkoły mniejszości narodowych – rosyjskie, białoruskie, ukraińskie (one mają inny status, ale tam się uczą dzieci innej narodowości), w systemie oświatowym na Litwie miałyby swoje miejsce i świadczyły jakościowe usługi. Pochylimy się nad Ustawą o mniejszościach narodowych, w zapisach której nie ma faktycznych rzeczy. Jest to deklaracja i definicja mniejszości narodowych, z czym się zgadzamy. Ale życzylibyśmy, by była bardziej skonkretyzowana. Jeżeli przysługuje jakieś prawo do wyborów, mówiąc na przykład o okręgach wyborczych, to miałoby być zapisane i w ustawach konkretnych. Jeżeli przysługuje przygotowywanie nauczycieli, pedagogów do polskich szkół, to dobrze by było, żeby to zostało zapisane. W porównaniu z Ustawą o mniejszościach narodowych w Polsce, nasza jest bardziej rezolucją niż ustawą. Jeszcze nie jest w pełni rozwiązana kwestia pisowni imion i nazwisk ze znakami diakrytycznymi. Ale widzimy, że poparcie w tej sprawie jest coraz większe. Trzeba po prostu z determinacją wykonać tę pracę. Mówiąc o kulturze - mamy tak piękne zespoły, teatry, które z pewnością należy wzmacniać i wspierać. Chciałabym, by media w językach mniejszości narodowych miałyby swoje miejsce w siatce emisyjnej, by audycje radiowe i telewizyjne były nadawane w lepszych godzinach.

Waldemar Tomaszewski, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, okręg wyborczy Pajūrio:

Podstawową sprawą jest oświata, ale nie da się oddzielić polskiej oświaty od oświaty w języku białoruskim czy rosyjskim, bo jeżeli wyniszczone zostaną tamte szkoły, to w ciągu 5-10 lat również polskie szkoły będą ograniczone w swoim działaniu. Jest to więc wspólna sprawa, żeby te szkoły obronić – robiliśmy to już wcześniej. Marcowy wiec pokazał, że w jedności stanowimy siłę i wówczas udało się sprostać zagrożeniu, bo nie słyszymy już pomysłów, by prowadzić więcej przedmiotów w języku nieojczystym lub żeby tworzyć piony litewskie w szkołach polskich i rosyjskich.
Inną kwestią ważną dla mniejszości narodowych jest możliwość używania języka ojczystego w życiu publicznym. Zgodnie ze standardami europejskimi, jeżeli mniejszość narodowa na określonym terytorium stanowi przynajmniej 10 procent, to w urzędach w tych miejscowościach mieszkańcy muszą mieć możliwość używania własnego języka – na Wileńszczyźnie języka polskiego, a w Kłajpedzie i Wisagini języka rosyjskiego. Jeśli chodzi o kulturę, powinno być też wsparcie państwowe, aby fundusze dla polskich zespołów mogły pochodzić nie tylko z lokalnych samorządów, ale też z rządu. Chciałbym też większego udziału mniejszości narodowych w mediach, bo liczba audycji w państwowym radiu i telewizji jest nieproporcjonalna, bo aż dziesięciokrotnie mniejsza. Należy wszystko zmieniać i gdybyśmy mieli mandat wyborców to na pewno w tym kierunku byśmy pracowali. Z kolei w okręgu wyborczym Pajūrio, w którym startuję, proponuję budowę mostu stacjonarnego na Mierzeję Kurońską. W Kłajpedzie pomogłem też lokalnemu Związkowi Polaków załatwić siedzibę, zdobyć finansowanie.

Edward Trusewicz, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, okręg wyborczy Fabianiszki:

Są trzy bloki, które potrzebują, jak mi się wydaje, niezwłocznego usprawnienia. Chodzi o modyfikację systemu podatkowego, bo moja 1,5-roczna praca w komitecie ekonomii w stołecznym samorządzie zrobiła swoje i mogę śmiało mówić o konieczności zmodyfikowania krajowej stawki podatkowej. Chodzi o wprowadzenie 20-procentowej stawki podatku dochodowego od osób prawnych, która ma zastosowanie tylko dla podzielnych zysków. Dalej mówimy o 20-procentowym podatku dochodowym od osób fizycznych, który akurat ma zastosowanie do dochodów z dywidend osobistych. Trzeci krok to radykalna zmiana podatku od nieruchomości, by ten dotyczył tylko wartości gruntów, a nie wartości nieruchomości czy kapitału. W zasadzie taki model sprawdził się w Unii Europejskiej, Estonia sukcesywnie go stosuje. Skoro mówimy o finansach, to kolejnym prostym krokiem jest zbilansowanie budżetu i pozbycie się niemądrej niegospodarności. Muszę też zahaczyć o sektor bankowy – zysk sektora bankowego stale rośnie i pieniądze litewskich banków komercyjnych trafiają do banków skandynawskich, więc w tym aspekcie warto na poważnie rozważyć założenie państwowego banku komercyjnego, a jest to banalnie proste. Profity w tym przypadku odczuć może każdy, chociażby ze względu na stopę procentową. W przypadku banku komercyjnego byłaby znacznie niższa. Zapomnieliśmy, że za przechowywanie naszych pieniędzy banki płacą dywidendy, a na Litwie tego akurat nie ma, więc państwowy bank komercyjny przyniósłby wiele pozytywnych zmian w tym sektorze. Druga kwestia to prawo do pisowni nazw miejscowości, nazw ulic i pisowni innych znaków topograficznych (również w języku lokalnej mniejszości – red.). Powinno to się znaleźć w Ustawie o mniejszościach narodowych. Obecnie taki projekt jest procedowany w litewskim parlamencie, ale moim zdaniem jest on a priori wadliwy, dlatego że nie implementuje wszystkich zasad i założeń Konwencji Ramowej o Ochronie Mniejszości Narodowych. Zgodnie z aktami prawnymi tej implementacji trzeba dokonać, a mianowicie przenieść do litewskiego prawa założenia o Konwencji Ramowej, bo one bezpośredniego zastosowania w prawie krajowym nie mają, a mieć powinny, dlatego że takie zobowiązanie Litwa podjęła. Nie może tak być, że część zapisów Konwencji Ramowej wdrażamy do litewskiego prawa, a części nie, bo, na przykład, nie podobają się one litewskiemu establishmentowi. Tak być nie może – wdraża się po prostu wszystko, dlatego że Konwencja była ratyfikowana w całości, bez wyjątków. Nie może być tak jak z ustawą o pisowni nazwisk, czyli tzw. „ustawą o trzech literkach”, że nazwiska przedstawicieli mniejszości narodowych bez znaków diakrytycznych mogą być pisane, a z kolei, jeśli pojawia się znak diakrytyczny to już nie. Takie połowiczne rozwiązanie też musi zostać naprawione.Trzecia kwestia, która jest mi bliska, to sektor kultury. Po pierwsze, można zauważyć, że urzędników Ministerstwa Kultury „zaczął porastać mech”, bo resort ostatnio działa flegmatycznie i można odnieść wrażenie, że jest 10 lat do tyłu w porównaniu z sektorem np. francuskim czy niemieckim. To koniecznie trzeba usprawnić, potrzebne są odważne decyzje kierownictwa resortu oraz sprawne i profesjonalne ich wdrożenie przez aparat ministerstwa. Drugi element do naprawy w sektorze kultury to mecenasostwo. Mamy tutaj wiele niewykorzystanych możliwości - system podatkowy należałoby po prostu zmodyfikować w ten sposób, żeby przedsiębiorcy, którzy są chętni do wspierania sektora kultury mogli poczuć pozytywne zmiany, bo na tym zyskać może każdy, z wyjątkiem urzędników Ministerstwa Finansów, którzy uważają, że tylko oni wiedzą najlepiej jak należy zarządzać budżetem. Mecenasostwo sprawdziło się w wielu krajach i można je usprawnić również tutaj.

Edvard Jedinskij z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin (okręg wyborczy Nalšios pietinė) zignorował próby kontaktu.

Jolanta Jutkevič z Partii Regionów Litwy (okręg wyborczy Szeszkinia-Śnipiszki) odmówiła udzielenia odpowiedzi.

Vladimir Milevskij z Partii Regionów (okręg wyborczy Poszyłajcie) odmówił udzielenia komentarza.

Jurijus Zaranka z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin (okręg wyborczy Zameczek-Karolinka) odmówił udzielenia komentarza.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane