Naujienų srautas

Wiadomości2024.09.26 09:32

Współpraca ponad podziałami: kandydaci o wizji dla polskiej mniejszości na Litwie. Część 1

Wybory do Sejmu odbędą się już 13 października, a na listach partii widnieje też wiele nazwisk przedstawicieli mniejszości narodowych. Według spisu powszechnego mieszkańców, przeprowadzonego w 2021 r., na Litwie mieszkało 183 421 Polaków. Według Departamentu Mniejszości Narodowych przy Rządzie RL, najwięcej Polaków zamieszkiwało w rejonach solecznickim (76,3 proc.), wileńskim (46,8 proc.), trockim (27,5 proc.) oraz święciańskim (24,3 proc.). Przedstawiamy cykl rozmów, w których pytamy polskojęzycznych kandydatów, ubiegających się o głosy w okręgach jednomandatowych, co w swoim programie wyborczym proponują polskiej mniejszości narodowej.

Renata Boris, Ruch Liberałów, okręg wyborczy Nowa Wilejka:

W programie politycznym Ruchu Liberałów jest sporo punktów dotyczących mniejszości narodowych. Jestem przedstawicielką dziedziny oświaty, pracuję na uniwersytecie, więc, po pierwsze, proponuję wsparcie edukacji w języku ojczystym. Mimo że są szkoły, które nauczają w języku polskim, mniejszość polska często wskazuje na potrzebę większej liczby takich placówek oraz powstanie lepszej jakości programów nauczania, które uwzględniałyby polski kontekst kulturowy i historyczny. Proponuję większe wsparcie dla szkół z nauczaniem w języku ojczystym. Oczywiście, większą ochronę języka i kultury – proponuję wsparcie inicjatyw, mających na celu promowanie polskiej kultury, tradycji i języka. Często słyszę, że takie inicjatywy są niewystarczające. Proponuję przeznaczyć większe fundusze na organizację wydarzeń kulturalnych, festiwali czy programów edukacyjnych w języku polskim.

Kotryna Charkova-Makevič, Partia Regionów, okręg wyborczy Zameczek-Karolinka:

Polskiej mniejszości narodowej proponowałabym zmniejszenie różnicy ekonomicznej, zapewnienie bezpieczeństwa. Ważne jest też zapewnienie dostępnej edukacji przedszkolnej i szkolnej, żeby wszyscy mogli mieć polską szkołę i polskie przedszkole. Tak samo - wzmocnienie współpracy z Polską w życiu publicznym i politycznym. Pracuję z dziećmi, które mają zaburzenia rozwojowe, więc często widzę, że polskie rodziny mają dostęp do ograniczonej ilości takich usług. Proponowałabym zwiększenie pomocy w języku polskim. Ważne jest również utworzenie prawdziwego systemu obronnego kraju z udziałem najbliższych sąsiadów, a skoro Polska jest obok nas, uważam, że bardzo ważne tworzyć to razem.

Krystyna Dzierżyńska, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, okręg wyborczy Stare Miasto-Zwierzyniec:

Kandyduję z okręgu wyborczego Stare Miasto-Zwierzyniec, a jest to jak najbardziej historyczna część miasta, w której zamieszkują różne narodowości – nie tylko Polacy, ale i Litwini, Rosjanie, i Białorusini. Uważam, że przede wszystkim głównym zadaniem będzie zachowanie tej spuścizny wielokulturowego miasta Wilna: zachowanie napisów. Mieszkam na Starówce faktycznie od urodzenia, strasznie mnie bolą te szklane molochy, ustawiane przy budynkach historycznych. Ponieważ Starówka Wileńska została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO, mogłabym wziąć czynny udział w działaniach na rzecz zachowania naszej Starówki, bo wszelkie zmiany doprowadzają do tego, iż UNESCO widzi w tym zagrożenie i czasami słyszymy o tym, że nasze wspaniałe zabytki mogą z tej listy zostać skreślone. Uważam, że byłoby to ogromną stratą.

Również jeśli chodzi o Cmentarz Bernardyński - to jest kolebka śladów polskości w Wilnie, a więc jak najbardziej widziałabym współdziałanie też ze Społecznym Komitetem Opieki nad Starą Rossą w zachowaniu tych zabytków. One świadczą o tym, że byli tu Polacy, że ich działania i wkład w dziedzictwo są ogromne. Również uważam, że jeśli będą takie prośby, jeśli będzie potrzeba wstawienia się w sprawach np. otwierania grup z polskim językiem nauczania w przedszkolach, bądź sytuacje oświatowe, które trzeba rozwiązywać i które będą w kompetencji posła, jak najbardziej mogłabym się tutaj do tego przyczynić. Kolejna sprawa, o której było naprawdę głośno, dotyczy upamiętnienia wybitnego polskiego śpiewaka Bernarda Ładysza. Chodzi o tablicę pamiątkową, o której zamieszczenie polska społeczność Wilna od wielu lat zabiega, a więc bardzo chętnie również podejmę się współdziałania w grupie, żeby godnie upamiętnić naszego wilnianina, Polaka, ale również śpiewaka światowej sławy.

Robert Komarowski, Litewska Partia Socjaldemokratyczna, okręg wyborczy Niemenczyn:

Świat się zmienia, zmienia się też Europa i Litwa. Widzimy, że również wymagania dla naszego społeczeństwa, dla naszych dzieci ciągle rosną. Chciałbym uwzględnić naszych najmłodszych Polaków, bo pracuję z młodzieżą, słyszę i widzę ich na co dzień, żeby dbać nie tylko o swoją kulturowość, ale też o kompetencje, które będą im potrzebne już teraz, czyli nawyki cyfrowe. To jest bardzo ważne, ponieważ polskie szkoły na Litwie muszą mieć dobrą jakość nauczania, czyli w pierwszej kolejności należy polepszyć jakość nauczania, edukacji. Tutaj widzę, że największym problemem jest brak nauczycieli. Będę starał się, żeby uczelnie litewskie, a także polskie otwierały się na kształcenie nauczycieli, na nowe programy. Jeżeli nie dojdzie do kluczowych zmian w oświacie, po dziesięciu latach będziemy mieli tragiczną sytuację. Z drugiej strony, kulturowość, która nas łączy, czyli tradycja, wiara, kultura, edukacja - wszystkie te rzeczy muszą się wzmacniać, abyśmy dla młodszego pokolenia przekazali tę pochodnię, która pozostałaby już na dłuższe lata. Myślę, że w tym temacie jestem kompetentny i będę się ubiegał o to.

Dariusz Litwinowicz, Unia Demokratyczna „W imię Litwy“, okręg wyborczy Niemenczyn:

Proponuję zakończenie wojenek kulturalnych i polsko-litewskich, aby wreszcie zacząć korzystać z życia i dobrobytu na Litwie, bez szukania wrogów, a tylko przyjaciół. Mogę obiecać nowe drogi, szkolnictwo czy coś innego, ale co to zmieni? Żmudź ma swoje interesy, Suwalszczyzna - swoje, Auksztota - swoje, a my mamy własne problemy. Nasze podstawowe trudności polegają na tym, że nasz wiecznie rządzący od 30 lat Tomaszewski z „chebrą“ chcą mnożyć konflikty, żeby na tym żerować i żyć, dzielić. Ile ludzi po prostu się umówiło, robi interesy, normalnie żyje, normalnie rozwija się i w ogóle nie męczy się niepotrzebnymi sprawami. Ja też jestem za tym, żeby ludzie nie męczyli się, a rozwijali i szli do przodu.

Danuta Narbut, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, okręg wyborczy Justyniszki-Wirszuliszki:

Wspieram i jestem częścią ogólnego programu AWPL-ZChR, ale ze swojej strony wiem, że właśnie dla polskiej mniejszości należy sfinalizować zwrot ziemi i reformę ziemi. Jak wyszliśmy z Samorządu Miasta Wilna w 2023 r., to od tamtej chwili wiele terenów nie przekazano do Narodowej Służby Rolnej, wiele odwołano, nie są projektowane kolejne działki na zwrot. Chcę powiedzieć, że nie ma AWPL-ZChR, więc tak naprawdę nikogo nie niepokoi zwrot ziemi dla mieszkańców, należytych pretendentów. Tę reformę zostało tylko sfinalizować i dokończyć to, co zostało wcześniej rozpoczęte. Niestety, te „dokończyć“ zatrzymało się. Musi być współpraca samorządu, rządu i Sejmu również, gdyż niektóre akty prawne są sprzeczne, więc myślę, że tu moja uwaga będzie jak najbardziej i na czasie, i potrzebna. Ponieważ działamy we współpracy z naszymi przedstawicielami w Sejmie czy też w samorządzie, dużo czasu bym poświęciła będąc na stanowisku posłanki właśnie na te kwestie. Natomiast nie chodzi o to, że teraz tym się nie zajmuję, jednak dostęp do informacji jest mocno ograniczony. Dokonać działań, kiedy nie jesteś na kierowniczym stanowisku, jest wręcz niemożliwe. Jest to przykre, to bardzo boli, ale nikogo to nie obchodzi oprócz nas.

Tomaš Ogint, partia polityczna „Zorza Niemeńska“, okręg wyborczy Soleczniki-Wilno:

Nazwa naszej partii brzmi „Zorza Niemeńska“. Po pierwsze, kluczowe słowo to jest „niemeńska“. Niemen jednoczy wszystkie rzeki Litwy. Tak samo nasza partia. W tej sytuacji my, jako partia, na pewno nie dzielimy się na Polaków, Litwinów, czy Rosjan. Powiedzmy, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie - Związek Chrześcijańskich Rodzin wstawiają się tylko za Polakami, a konserwatyści wyłącznie za Litwinami, u nas w partii są i Litwini, i Rosjanie, i Polacy. Nasza strategia i nasza wizja - być i zrobić wszystko, żeby jak dla Polaków, jak dla Litwinów, tak i dla Rosjan wszystko by było równe i żeby wszyscy mieli tyle samo. Chociaż jestem Polakiem z krwi i kości, w moim programie wizja jest taka, żeby nie zapominać o żadnej mniejszości narodowej.

Beata Pietkiewicz, kandydatka niezależna, okręg wyborczy Soleczniki-Wilno:

Polska mniejszość narodowa była dla mnie zawsze bardzo ważna, zawsze dla niej pracowałam. Te wszystkie obietnice wyborcze, które teraz składam ponownie, były w jakimś sensie wykonywane, w mniejszym lub większym stopniu. Jak i każdy Polak, bardzo bym chciała, aby szkoły polskie zostały zachowane i w końcu zaczęto w nich wdrażać jakościowe nauczanie. Bardzo ważne jest, żeby 7 proc. Polaków mieszkających na Litwie wybierało szkoły polskie, a nie tak jak teraz - tylko 3,6 proc. Musi być zapewniony pełny dostęp do podręczników w języku polskim na każdym etapie nauczania ogólnokształcącego, ponieważ język, w którym się uczymy, jest najważniejszy i tylko w szkole możemy nauczyć się poprawnego języka. Oczywiście, nadal będę działała na rzecz wspierania języka, kultury i tradycji polskiej na Wileńszczyźnie. Będę też dbała, tak jak i dotychczas - a mogę to udowodnić - ponieważ było wiele konferencji i spotkań ze społeczeństwem litewskim, aby nasza współpraca opierała się właśnie na przyjaźni, na poszukiwaniu wspólnych rozwiązań. Współpraca w kwestii spraw mniejszości narodowych z instytucjami i organizacjami litewskimi oraz poszukiwanie rozwiązań tych problemów dalej będą kontynuowane.

Robert Puchovič, partia polityczna „Zorza Niemeńska“, okręg wyborczy Wyłkowyszki:

W samym programie nie ma u nas wyróżnionej mniejszości polskiej, czy litewskiej, czy rosyjskiej. U nas nie ma czegoś takiego jak np. u konserwatystów, że wspierają Litwinów. Z kolei Polacy mówią, że wspierają tylko Polaków. W partii mamy członków, którzy rozmawiają po litewsku, jak też po polsku. Myślę, że u nas wszyscy są równi, nie będziemy wyróżniać kogoś bardziej, a kogoś mniej. Dla nas nie ma różnicy, czy człowiek rozmawia po polsku, czy po rosyjsku – ważne, że mieszka na Litwie, ma obywatelstwo litewskie. Najważniejsze, żeby każdy człowiek czuł się równy – czy jest biedniejszy, czy bogatszy, czy jest wielkim specjalistą czy zwykłym pracownikiem – będziemy przestrzegali interesów każdego człowieka.

Edyta Tamošiūnaitė, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, okręg wyborczy Nowa Wilejka:

Największe kompetencje mamy w dziedzinie oświaty i tu widzę największy problem. Teraz mówię o szkołach mniejszości narodowych, ale pewnie nie możemy pominąć również szkół litewskojęzycznych. Chodzi m.in. o zmiany trybu finansowania dla małych szkół. W zależności od wielkości placówki wsparcie musi się różnić. Szkoły mniejszości narodowych mają też dwukrotnie więcej problemów z podręcznikami. Koszty wydania wzrastają dwa razy w stosunku do zwykłych podręczników. Potrzebne są tłumaczenia. W zasadzie został nam tylko rok do zrealizowania planów dotyczących ich wydania. Chcemy zatem przeznaczyć dużą dotację na ten cel. Trzeba się przyjrzeć również programom egzaminacyjnym. Dzisiaj program nauczania różni się od samej matury. Brakuje również jednolitego trybu akredytacji ze szkół podstawowych mniejszości narodowych do gimnazjów. Na przykład, w rejonie wileńskim mamy szkołę w Rzeszy z polskim językiem nauczania, w której rośnie liczba uczniów. Potrzebne jest zatem polskie gimnazjum. Nie wiadomo jednak, jak akredytować przejście ze szkoły podstawowej do gimnazjum. Jeżeli mówimy o szkołach mniejszości narodowych, to uważam, że każdą z nich, nawet najmniejszą, należy zachować. Sieć szkół jest rozległa, uczeń musi dojeżdżać 30 km lub więcej do szkoły. Zdrowie ucznia jest priorytetem. W końcu szkoła odgrywa również rolę ośrodka kulturalnego, wzmacnia wspólnotę lokalną. Nie możemy uwzględniać wyłącznie kwot pieniężnych. Oczywiście, małe szkoły mają więcej problemów, ale dostęp do przynajmniej nauczania podstawowego ma być zapewniony bliżej ucznia i jego miejsca zamieszkania.

Tomas Tomilinas, Unia Demokratyczna „W imię Litwy”, okręg wyborczy Deltuvos šiaurinė:

Ogólnie nie mamy konkretnych propozycji dla mniejszości, ale myślę, że to, co robię na co dzień jest też ważną kwestią dla mniejszości. Moją misją jest zapewnienie praw człowieka. Popieram wszystkie sprawy, które są związane z polską mniejszością – czy to obrona szkół, czy małych placówek, które są zamykane na Litwie. Chcę też, żeby litewska większość uczyła się języka polskiego. Chciałbym, żeby język polski był wykładany w różnych szkołach na całej Litwie. W XX w. Litwa bardzo mocno odwróciła się od polskości, ale ten wiek już minął, teraz musimy się znowu uczyć polskiego. Wszyscy, nie tylko Polacy.

Zbigniew Maciejewski, kandydat z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin (okręg wyborczy Szeszkinia-Śnipiszki) odmówił udzielenia odpowiedzi.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane