Kraje Unii Europejskiej po raz pierwszy zgodziły się na nałożenie sankcje na rosyjski gaz. Od tygodni sprzeciwiały się temu Niemcy i Węgry, podaje Politico.
- Pakiet przewiduje nowe środki i maksymalizuje wpływ istniejących sankcji poprzez wyeliminowanie luk prawnych – czytamy w sieci społecznościowej X.
Decyzja została podjęta w czwartek rano na spotkaniu ambasadorów UE. Sankcje zabraniają odsprzedaży skroplonego gazu otrzymywanego z Rosji przez porty UE i blokują planowane przez Rosję terminale gazu skroplonego na Morzu Arktycznym i Bałtyckim.

Węgry tygodniami groziły zablokowaniem tych sankcji, jednak największym zaskoczeniem był opór Berlina. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz wyjaśnił, że Niemcy są zaniepokojeni nowymi obowiązkami dla unijnych eksporterów. Ostatecznie negocjatorzy ulegli Niemcom i odrzucili klauzulę, która, jak obawiano się, zaszkodzi małym przedsiębiorstwom.
Teraz negocjatorzy wciąż omawiają kolejną propozycję, która nałożyłaby podobne ograniczenia na Białoruś, przez którą objęte sankcjami towary trafiają do Rosji. Według Politico, Niemcy i Francja sprzeciwiają się tej inicjatywie, obawiając się, że wpłynie to na podaż dóbr luksusowych.



