Jak podaje Rzeczpospolita, sąd okręgowy we wschodnim Lublinie skazał 14 z 16 osób zaangażowanych w działania sabotażowe na terytorium Polski.
Grupa, którą zdalnie kierował „Andriej”, najprawdopodobniej oficer rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), monitorowała lotniska, planowała zamachy bombowe na pociągi, a nawet zabójstwa - pisze gazeta.
Jak podaje Rzeczpospolita, „wszyscy - 13 Ukraińców, dwóch Białorusinów i jeden Rosjanin - przyznali się do winy” i poddali się karze. Jednak po tym, jak sąd uchylił tymczasowy areszt wobec trzech oskarżonych z najniższymi wyrokami, oskarżeni ci zniknęli i nadal nie zostali przewiezieni do zakładu karnego.
- Pozostali odbywają karę - powiedziała Rzeczpospolitej rzeczniczka Sądu Okręgowego w Lublinie.
Według Jacka Dobrzyńskiego, rzecznika polskiego koordynatora służb specjalnych, część skazanych odbędzie karę do końca roku.
- Monitorujemy ich działalność. Po odbyciu kary zostaną deportowani z Polski - powiedział.

