Waldemar Tomaszewski, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin Litwy (AWPL-ZChR), twierdzi, że nie ma potrzeby martwić się wynikami wyborów prezydenckich w Wisagini i Solecznikach. Powiedział, że fakt, iż Eduardas Vaitkus, który szerzy prokremlowską retorykę, wygrał w tych samorządach, nie jest oznaką obaw o bezpieczeństwo narodowe, ale niezadowolenia ludności z obecnego rządu.
– Myślę, że jest to zagrożenie dla naszego rządu. Ten rząd podejmuje złe decyzje, a ludzie na to reagują. Z tego co widzę, to Vaitkus mówił głównie o Białorusi – powiedział Tomaszewski w wywiadzie dla Elty. – Znacznie mniej mówił o Rosji – dodał polityk.
Dlatego eurodeputowany, który stoi na czele AWPL-ZChR, rozumie, że popularność Vaitkusa w samorządach Wisagini i Solecznik podczas wyborów prezydenckich nie powinna być przerażająca ze względu na dużą populację, która popiera politykę Kremla.
Ogólnie rzecz biorąc, według Tomaszewskiego, on sam częściej słyszał w kampanii wyborczej Vaitkusa wypowiedzi na temat polityki wewnętrznej Litwy niż prokremlowskie hasła geopolityczne.
– Każdy kandydat miał więcej niż jedną czy dwie narracje. Główną narracją tego kandydata – o ile mogę sobie wyobrazić – była polityka wewnętrzna i krytyka wyników pracy rządu. Ale w polityce zagranicznej skupił się bardziej na Białorusi – powiedział lider AWPL-ZChR.
Zauważając, że Vaitkus wielokrotnie twierdził, że wojna na Ukrainie nie została wywołana przez Rosję, ale przez Zachód, Tomaszewski nie był zdziwiony. Według niego ludzi nie interesują problemy na poziomie geopolitycznym.
– Nasi ludzie w ogóle nie dyskutują na ten temat, nie są zainteresowani. Modlą się o pokój. Media są bardziej zainteresowane dyskusją na ten temat – uzasadnił polityk.
– Ludzie nie dochodzą do geopolitycznych wniosków zbyt wnikliwie. Żyją swoim życiem, muszą dziś żyć dobrze. Biorą sobie do serca, że szkoła jest zamykana... – powiedział polityk, zawsze znajdując okazję, by wskazać, że to obecny rząd wywołał niezadowolenie wśród mieszkańców samorządów, o których mowa.
– Ludzie na pograniczu bardzo mocno odczuli decyzje naszego rządu. W tych samych Solecznikach. Kiedy rząd chciał założyć ośrodek dla nielegalnych imigrantów 50 metrów od szkoły. To był pierwszy sygnał, że rząd nie dba o interesy ludzi, ponieważ nie są oni ich wyborcami. Ostatnie wydarzenia to zamknięcie przejść granicznych z Białorusią. Ludzie nie mogą pojechać na groby swoich bliskich. Jakie kolejki utworzyły się na granicy – powiedział Tomaszewski, zwracając również uwagę na niewłaściwą politykę rządu wobec mniejszości narodowych w zakresie edukacji.
– Chciano zlikwidować szkoły dla mniejszości narodowych. Rząd podjął decyzje, z którymi ludzie się nie zgadzają – stwierdził lider AWPL-ZChR.
Wymieniając jeden błąd rządu za drugim, Tomaszewski odmówił oceny pomysłów Vaitkusa, które były bulwersujące dla innych polityków.
– Nie oceniam żadnych pomysłów. Nie oceniam żadnych kandydatów, naszą decyzją było niepopieranie żadnego kandydata – powiedział europoseł.
– Nie chciałbym, żebyście wyciągnęli choćby jedną małą część kampanii wyborczej... Może jest tam 5-10 proc. geopolityki z całej kampanii. To byłoby złe – powiedział Tomaszewski.
Eduardas Vaitkus, lekarz, który kandydował samodzielnie, zajął piąte miejsce z 7,39 proc. głosów. Był najpopularniejszym kandydatem w samorządach Wisagini (37,8 proc.) i Solecznik (39,91 proc.).




