Pożar wybuchł w niedzielę rano w dużym centrum handlowym na warszawskiej Białołęce, poinformowali strażacy.
Niemal doszczętnie spłonęła hala kompleksu handlowego na Białołęce, bardzo popularnego wśród mieszkańców miejsca zakupów. Normy zanieczyszczenia powietrza są tam znacznie przekroczone.
Według raportu, ponad 80 proc. centrum, w którym znajduje się 1400 sklepów i punktów usługowych, płonie. Operacje ratunkowe prowadzone są przez 50 zespołów, w tym specjalistów ds. chemii i ochrony środowiska.
Urzędnicy wysłali wiadomości SMS do mieszkańców Warszawy, ostrzegając ich o pożarze i wzywając do pozostania w swoich domach i zamknięcia okien.
Rzecznik policji powiedział agencji PAP, że nie ma doniesień o rannych.
W Polsce supermarkety i duże sklepy są zazwyczaj zamknięte w niedziele z powodu zakazu wprowadzonego przez poprzedni rząd. Zakaz jest uchylany tylko na około sześć niedziel w roku, aby umożliwić ludziom zakupy przed Bożym Narodzeniem, Wielkanocą i innymi świętami.



