Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) zwraca uwagę, że powszechne w ostatnim czasie awarie systemu GPS w Polsce i regionie Morza Bałtyckiego budzą spekulacje na temat możliwego działania Rosji w regionie.
Polskie Radio Zet powołało się na dane z serwisu GPSjam dotyczące zagłuszania GPS. Wykazały one niespotykany dotąd poziom zagłuszania GPS w północnej i wschodniej Polsce, również w Warszawie i Łodzi. Z danych GPSjam wynika również, że w 2023 r. podobne zakłócenia zaobserwowano w południowym Bałtyku oraz w północno-zachodniej i środkowej Polsce. Polskie media zakładały, że problemy mogły być spowodowane anonimowymi ćwiczeniami wojskowymi NATO w regionie lub mogły mieć związek z niedawnymi rosyjskimi testami broni w obwodzie kaliningradzkim.
6 stycznia szwedzki podpułkownik Joakim Paasikivi oświadczył, że niedawny poziom zakłócania sygnału GPS jest wynikiem „działań Rosji lub tak zwanej wojny hybrydowej”, zauważając, że Rosja już wcześniej zakłócała sygnały GPS w Europie Północnej.

Rosyjskie media podają, że w połowie grudnia jednostki rosyjskiej Floty Bałtyckiej w obwodzie kaliningradzkim przeszkoliły się z użytkowania systemu Borysoglebsk-2, co może mieć związek z zakłóceniami.
ISW nie jest teraz w stanie zweryfikować przyczyn zakłóceń GPS, jednak zakłada, że rosyjskie działania mogą znacząco wpłynąć na Polskę i region bałtycki.

LRT.lt przypomina, że w Finlandii, Estonii, Polsce i krajach bałtyckich w ostatnich dniach ubiegłego i na początku bieżącego roku odnotowano zakłócenia sygnału GPS na niespotykaną dotychczas skalę. Podejrzewano o nie Rosję.




