„Rozwoju sztucznej inteligencji nie da się odwrócić, dlatego należy dążyć do bycia liderem w tej dziedzinie”, stwierdził Władimir Putin podczas wczorajszej corocznej konferencji z udziałem obywateli.
Podczas odbywającej się w czwartek corocznej konferencji Władimira Putina, czyli programu „Itogi goda z Władimirom Putinym” (ros. „Podsumowanie roku z Władimirem Putinem”) Kanału Pierwszego z udziałem obywateli nie zabrakło tematu sztucznej inteligencji. Wywołał go m.in. student Petersburskiego Uniwersytetu Państwowego (SPbGU).
Zadzwonił on do Putina z pytaniem, wykorzystując technologię deepfake i wcielając się w rosyjskiego prezydenta, co wywołało wrażenie, jakby sam Putin dzwonił do Putina.
Student zapytał o to, czy Putin ma wielu sobowtórów, co rozśmieszyło zasiadających w studiu Kanału Pierwszego, a także jak prezydent odnosi się do zagrożeń, jakie wiążą się z rozwojem sztucznej inteligencji.

– Może pan być do mnie podobny i mówić moim głosem, ale ja pomyślałem i doszedłem do wniosku, że być do mnie podobnym i mówić moim głosem może tylko jedna osoba – i tą osobą będę ja – tak żartował kiedyś jeden z naszych działaczy – stwierdził żartobliwie Putin.
– A tak w ogóle to jest mój pierwszy sobowtór – dodał, wskazując na zadającego pytanie.
Kilka sekund przed nim pytanie również z dziedziny sztucznej inteligencji zadała mała dziewczynka z rosyjską flagą w dłoni, ośmioletnia Arina Simonowa.
– Na lekcji mówiono nam, że w przyszłości roboty mogą zastąpić ludzi. Czy roboty zastąpią mnie, mamę, tatę, babcie i dziadków? Jak pan myśli, czy trzeba się bać robotów? – zapytała wyraźnie zaniepokojona.
– Arino, jedno ci mogę powiedzieć na pewno, to możesz zapamiętać: babci nikt nie zastąpi – zapewnił Putin.

„Musimy stać się jednym z liderów AI”
– Nie da się zatrzymać rozwoju sztucznej inteligencji, zwłaszcza tej „nadinteligencji”, który zaczyna czuć, rozróżnia zapachy, nabiera zdolności kognitywnych, które sama u siebie rozwija – zaznaczył Putin
Jego zdaniem „to oznacza, że trzeba zrobić wszystko, abyśmy mogli stać się jednym z liderów w tym kierunku”.
Putin przyznał, że nikt nie wie, „czym zakończy się” rozwój sztucznej inteligencji.
– Można oczywiście mówić o ograniczeniach bądź samoograniczeniach (tego rozwoju – red.) – ocenił.
– Ale można i trzeba mówić także o tym, że przywódcy muszą w jakiś sposób się porozumiewać, aby nie stworzyć warunków, które mogą doprowadzić do jakichś niebezpieczeństw dla człowieka – dodał.
Porównał przy tym sztuczną inteligencję do broni jądrowej. Kiedy uznano, że stanowi ona zagrożenie, światowi przywódcy zaczęli wypracowywać porozumienia w tej sprawie.
– Podobnie będzie pewnie ze sztuczną inteligencją – kiedy przywódcy w tej dziedzinie uświadomią sobie, że wiążą się z nią jakieś zagrożenia, wtedy pewnie będą się w tej sprawie porozumiewać – ocenił Putin.
Według niego „do tego czasu żadnych porozumień w tej kwestii raczej nie będzie”.
– Ale myśleć nad tym trzeba już teraz – stwierdził rosyjski prezydent.

Rosja przełamie „zachodni monopol”?
Na razie jednak do pozycji „jednego z liderów” w dziedzinie sztucznej inteligencji Rosji jest daleko. Think tank Macro Polo nie wymienił tego kraju wśród dziesięciu krajów przodujących w badaniach i technologii AI.
Putin chce jednak zmienić ten stan rzeczy i w ubiegłym miesiącu ogłosił plan opracowania krajowej strategii rozwoju sztucznej inteligencji – między innymi po to, aby zapobiec zachodniemu monopolowi w sektorze AI.
– Trzeba wykorzystać rosyjskie rozwiązania w dziedzinie tworzenia niezawodnych i przejrzystych systemów sztucznej inteligencji, które są zarazem bezpieczne dla człowieka – ocenił na konferencji w Moskwie, poświęconej właśnie sztucznej inteligencji, cytowany przez agencję Associated Press.
Jego zdaniem monopol zachodniej technologii AI na rosyjskim rynku jest „czymś nieakceptowalnym, niebezpiecznym i niedopuszczalnym”.
Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.pl.






