Papież Franciszek wyznał, że chce być pochowany w bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie. Potwierdził to w wywiadzie dla meksykańskiej stacji N+. Powiedział, że chce, żeby go tu pochowano z powodu wielkiego szacunku dla Salus Populi Romani, czyli obrazu Matki Boskiej z Dzieciątkiem, który wisi w tej bazylice. Jednocześnie papież podkreślił, że zależy mu na uproszczeniu obrzędów pogrzebowych pontyfików.
Franciszek, który w niedzielę skończy 87 lat, powiedział, że „musi przygotować się na starość i ograniczenia”. W związku z tym poprosił o uproszczenie rytuału pogrzebu papieża – napisała w sieci X meksykańska dziennikarka Valentina Alazraki, która przeprowadziła wywiad z Ojcem Świętym.
W rozmowie Franciszek zauważył, że mimo problemów zdrowotnych, które nękały go w tym roku, nigdy nie myślał o rezygnacji ze swoich obowiązków i stwierdził, że jego pontyfikat zakończy się, gdy zdecyduje Bóg.

Franciszek potwierdził, że otrzymał zaproszenie do złożenia wizyty w Argentynie od nowego prezydenta tego kraju Javiera Milei. Milei podczas kampanii wyborczej stwierdził, że „papież ma podobieństwa z komunistycznymi zabójcami” i nazwał go „przedstawicielem zła na Ziemi”.
- Zapomina się o tym, co zostało powiedziane podczas kampanii wyborczej – powiedział papież w wywiadzie. Stolica Apostolska i Franciszek nie zareagowali na te oskarżenia.



