Litwa dla Polski jest ważnym partnerem, a stanowisko obu krajów dotyczące zmian unijnych traktów oraz akcesja Ukrainy do UE są zbieżne – podczas śniadania prasowego w Ambasadzie RP w Wilnie mówili polscy i litewscy dyplomaci.
W ubiegłym tygodniu Parlament Europejski zagłosował za propozycjami zmian traktatowych, przewidujących wzmocnienie roli unijnych instytucji, głównie Europarlamentu oraz likwidację prawa weta w polityce zagranicznej czy w kwestiach podatkowych.
- Przeniesienie ciężaru decyzyjnego Rady Europejskiej na Parlament Europejski nie jest dobrym kierunkiem. Wprowadzenie głosowania większością kwalifikowaną, a w niektórych przypadkach zwykłą większością też jest niekorzystne zarówno dla Polski, Litwy, jak i bardzo wielu innych krajów. Jesteśmy przeciw tym zmianom – mówił dziennikarzom ambasador RP Konstanty Radziwiłł. Podkreślił, że stanowisko Polski i Litwy w tej kwestii jest zbieżne.

Polski dyplomata odniósł się również do akcesji Ukrainy do UE.
- Nie tylko Ukraina ma robotę do wykonania. UE również musi się przygotować – zaznaczył. Dodał, że Europa powinna się zmienić, przyjmując kolejnych członków, a zwłaszcza takie duże kraje jak Ukraina.
Z kolei litewska wiceminister spraw zagranicznych Jovita Neliupšienė wyraziła nadzieję, że Węgry dadzą się przekonać i nie będą blokować decyzji w sprawie Ukrainy w najbliższej przyszłości.
- Mamy nadzieję, że do 15 grudnia Węgry zmienią swoje zdanie w tej kwestii (…). Ukraina przeprowadziła wiele reform i nie możemy wymagać od państwa, które jest na drodze do Europy, zrobiło więcej niż inne kraje będące członkami UE – powiedziała Neliupšienė. Wskazała, że Budapeszt zarzuca Kijowowi m.in. prowadzoną politykę mniejszości narodowych.
W dniach 14-15 grudnia w Brukseli odbędzie się ostatni w tym roku szczyt Rady Europejskiej, w którym udział wezmą przywódcy wszystkich 27 państw członkowskich. Głównym tematem rozmów będzie potencjalne wyrażenie zgody na rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, po tym jak na początku listopada Komisja Europejska dała Kijowowi zielone światło.

Premier Węgier Viktor Orban - jedyny przywódca UE blisko związany z Kremlem - grozi, że użyje swojego weta na szczycie, aby zablokować nowy pakiet pomocy UE dla Ukrainy i wstrzymać starania Ukrainy o przystąpienie do bloku.





