Naujienų srautas

Wiadomości2023.11.15 09:19

Finlandia: coraz większy nieregularny ruch migracyjny na granicy z Rosją

EurActiv, Anna Wolska 2023.11.15 09:19

Fińskie służby graniczne informują, że notowanych jest coraz więcej prób nieregularnego przekroczenia granicy z Rosją. W ocenie Helsinek strona rosyjska – być może celowo – przestała pilnować swojej granicy.

Finlandia, która na początku kwietnia dołączyła do NATO, ma długą na ponad 1,3 tys. kilometrów lądową granicę z Rosją. W dużej mierze biegnie ona przez trudno dostępne tereny leśne przetykane rozległymi polodowcowymi jeziorami.

Z drugiej strony to właśnie w pobliżu granicy z Finlandią znajduje się drugie co do wielkości rosyjskie miasto, czyli Petersburg. Biegnie więc w tamtej okolicy wiele ważnych szlaków komunikacyjnych i transportowych.

W odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainę Finlandia stopniowo ograniczała jednak przepustowość swojej granicy z Rosją. We wrześniu wprowadzono nawet zakaz przekraczania jej samochodami na rosyjskich numerach rejestracyjnych. Już wcześniej zaś zakazane stało się przekraczanie jej przez rosyjskich obywateli pieszo.

Jednocześnie wraz z wprowadzaniem tych ograniczeń, fińscy pogranicznicy zaczęli notować coraz więcej przypadków podejmowania próby nieregularnego przekroczenia tej granicy przez osoby pochodzące z krajów innych niż Rosja, a przede wszystkim z Bliskiego Wschodu i Afryki.

Coraz więcej nieregularnych migrantów

Do tej pory takiego ruchu w praktyce nie notowano, ponieważ podróż do Europy przez Rosję i Finlandię byłaby podróżą mocno okrężną drogą. Nieregularne szlaki migracyjne wiodą głównie przez Europę Południową lub Środkową.

Na granicy rosyjsko-fińskiej takie przypadki były więc ogromną rzadkością, a strażnicy graniczni skupiali się głównie na zwalczaniu przemytu papierosów czy alkoholu.

Ale od kilku miesięcy sytuacja się zmienia. W tym roku zatrzymano już ponad 100 próbujących w sposób nieregularny przekroczyć granicę Finlandii z Rosją. Zjawisko jednak wyraźnie przybiera na sile w ostatnich dniach. Tylko w tym tygodniu bowiem zatrzymano aż 20 takich osób. W tygodniu ubiegłym było to zaś 30 osób.

Byli to głównie obywatele Syrii, Iraku, Jemenu i Somalii, a więc krajów, w których toczą się lub toczyły się jeszcze niedawno wewnętrzne konflikty zbrojne. Na przejściach granicznych lub po zatrzymaniu ich przez fiński patrol w ich okolicy wszyscy składają wnioski o azyl.

Kłopot w tym, że wiele z tych osób nie tylko nie posiada fińskich wiz, ale w ogóle mogących potwierdzić ich historię dokumentów. To kolejny powód, dla którego w Helsinkach zrodziło się podejrzenie, że za nasileniem się nieregularnej migracji może stać Rosja, która będzie próbowała wywrzeć hybrydowy nacisk na Finlandię.

Zakaz przekraczania granicy rowerem

– Trudno prognozować, ale wydaje się, że to zjawisko będzie narastać – mówił w publicznym fińskim radiu Yle zastępca komendanta wydziału Straży Granicznej na południowo-wschodnią Finlandię Jukka Lukkari. Według niego w przygranicznych rosyjskich rejonach przebywa teraz więcej obywateli państw bliskowschodnich czy afrykańskich, dla których Rosja jest tylko krajem tranzytowym.

Co ciekawe, osoby próbujące złożyć wniosek o azyl w Finlandii wykorzystują pewna lukę w nałożonych przez władze w Helsinkach granicznych restrykcjach. Skoro na większości przejść nie można pokonać granicy pieszo, a wjazd samochodów na rosyjskich rejestracjach jest zabroniony, to nieregularni migranci wybierają… rowery, który zakazem nie są objętem.

W związku z tym wprowadzono także zakaz przekraczania granicy od strony Rosji rowerami. Nie obowiązuje on jedynie fińskich obywateli oraz obywateli innych państw członkowskich UE.

Przewodniczący parlamentarnej komisji obrony narodowej Jukka Kopra nie wykluczył jednak nawet całkowitego zamknięcia granicy z Rosją, gdyby nieregularna migracja się znacząco nasiliła.

Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.pl.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme