Naujienų srautas

Wiadomości2023.09.08 15:27

Bezdomność w Europie. Ekspert: musi zmienić się polityka mieszkaniowa

Wszystkie państwa członkowskie UE zobowiązały się w zeszłym roku do podjęcia działań na rzecz zwalczania bezdomności do 2030 r. Jednak wg danych Eurostatu blisko 20 milionów mieszkańców Unii doświadczyło wykluczenia mieszkaniowego.

Jak czytamy w najnowszym raporcie FEANTSA – Europejskiej Federacji Krajowych Organizacji Pracujących z Bezdomnymi – „choć przed nami jeszcze długa droga, strategie zainicjowane w celu usprawnienia gromadzenia danych, uwolnienia środków finansowych i promowania wzajemnego uczenia się są obiecującymi oznakami”.

– Bez odbudowy więzi rodzinnych, społecznych i długofalowej, interdyscyplinarnej pomocy z zewnątrz, strukturalnej zmiany polityki mieszkaniowej, sytuacja może się zaostrzać. Brak dostępności mieszkań, rosnące koszty utrzymania dokładają się do tego kryzysu – dodaje w rozmowie z EURACTIV Polska Janusz Sukiennik, specjalista ds. projektów społecznych Caritas Polska.

Ilu jest bezdomnych w Europie?

Co najmniej 895 000 osób w Europie jest bezdomnych – tak wynika z badań FEANTSA. Składają się na nie spisy powszechne i raporty poszczególnych państw Unii Europejskiej.

Jednak „szacunki te – oparte na niepełnych danych i skupiające się jedynie na najbardziej widocznych formach bezdomności” oraz „uwypuklają niepowodzenie krajów europejskich w uznaniu mieszkania za prawo podstawowe: każdej nocy w Europie populacja porównywalna z liczbą mieszkańców takich miast jak Marsylia czy Turyn jest bezdomna”.

Freek Spinnewijn, dyrektor Feantsa, powiedział w rozmowie z The Guardian: „Większość rządów w Europie w dalszym ciągu zawodzi osoby bezdomne, frustruje ogół społeczeństwa i marnuje zasoby na nieskuteczne radzenie sobie z problemem”.

– Co 2 lata odbywa się w Polsce jednodniowa akcja liczenia osób w kryzysie bezdomności – mówi Sukiennik. Od lat wyniki są podobne. Zgodnie z oficjalnymi danymi liczba ta wynosi ok. 35 tys. osób, w większości mężczyzn, przeciętnie w wieku 40 lat i powyżej. Są to dane bardzo przybliżone i nie obejmują większości osób przebywających poza schroniskami lub nie korzystających z pomocy zewnętrznej, ciągle przenoszących się z miejsca na miejsce, a szczególnie osób żyjących w tzw. bezdomności ukrytej, np. pomieszkujących u znajomych i nie mających nie tylko kawałka własnego dachu nad głową, ale jakiejś minimalnej stabilizacji mieszkaniowej, zawodowej, rodzinnej, społecznej”.

Zaznacza też, że „różne są kryteria bezdomności, dlatego trudno jest bardziej wnikliwie oszacować rozmiary tego zjawiska”.

Bezdomność niejedno ma imię

Na niejednorodność danych o ilości bezdomnych w Europie wpływa fakt, że w każdym państwie bezdomność posiada inną definicję.

– Problem ten jest tym bardziej delikatny, że sytuacje te znacznie różnią się w zależności od kraju, a ten sam termin może opisywać bardzo odmienne rzeczywistości – można przeczytać we wspomnianym raporcie FEANTSA. „Na przykład we Włoszech za oficjalnie bezdomnych uznaje się wyłącznie osoby żyjące w trudnych warunkach lub w hostelach, podczas gdy w Rumunii krajowa definicja obejmuje także osoby przebywające w szpitalach i więzieniach z powodu braku mieszkania, osoby zagrożone eksmisją oraz osoby mieszkające tymczasowo z przyjaciółmi lub rodziną (…) Do czasu usprawnienia badań i ujednolicenia metod w całej Europie nie będzie wiarygodnych danych statystycznych”.

Na przyczyny wykluczenia mieszkaniowego składa się wiele czynników, m.in. rosnąca inflacja, czy wojna.

Jak twierdzi ekspert Caritas Polska, nie można tematu bezdomności traktować zero-jedynkowo.

– Niech to nie zabrzmi jak truizm, ale każdy bezdomny ciągnie za sobą swoją historię, każda bezdomność jest indywidualna i nie można nikomu prawdziwie pomóc nie sięgając do korzeni problemu – uważa Sukiennik i dodaje, że „bezdomności nie leczy się zachowawczo, poprzez np. zapewnienie tylko mieszkania socjalnego, albo środków utrzymania. Nasze doświadczenie uczy, że bezdomność jest chorobą egzystencjalną, powiedziałbym chorobą duszy zagubionego człowieka, która wcześniej, czy później musi przejawić się w ciele, czyli w jego okolicznościach życiowych”.

Kim jest polski bezdomny?


W rozmowie z EURACTIV.pl Janusz Sukiennik stwierdza, że „są osoby, które doświadczyły rozpadu rodziny, i takich przypadków jest najwięcej, które przez błędne decyzje życiowe lub oczywiste zawinienie straciły niezależność finansową, pracę, biznes, utrzymanie, są osoby eksmitowane z mieszkań, za które z powodu choroby, wieku, niedostatku nie są w stanie opłacić czynszu, jest w końcu duża grupa osób uciekających przed odpowiedzialnością, funduszem alimentacyjnym, prokuratorem, czy przed samym sobą. Czyli przed życiem”.

Zaznacza, że bezdomność w Polsce kojarzona jest głównie ze stereotypową wizją związaną z alkoholizmem, wyglądem oraz patologicznymi zachowaniami.

– Nic bardziej błędnego. Oczywiście wśród osób bezdomnych jest duży procent uzależnionych i żyjących w niehigienicznych warunkach, przede wszystkim poza schroniskami, jednak (…) bezdomność jest zjawiskiem wieloimiennym, różnorodnym i nie zawsze zrozumiałym – mówi. „Bezdomność potrafi dotknąć ludzi zdawało by się uporządkowanych życiowo, posiadających środki finansowe, domy, rodziny. (…) Można spotkać ludzi z wyższym wykształceniem, a nawet specjalistów rzadkich specjalności, informatyków, muzyków etc.”

Jednak w Polsce mało jest zadeklarowanych bezdomnych młodych ludzi.

– W tym wieku jeszcze się wydaje, że wszystko jest możliwe i że „jakoś sobie dam radę” – mówi ekspert.

Ponadto wskazuje na nowy, specyficzny trend wśród osób poniżej 35 roku życia.

– Od kilku lat obserwujemy w Warszawie i innych dużych miastach rosnące zjawisko wędrówek, koczowania na posadzkach galerii handlowych i w centrach miast młodzieży wyraźnie uciekającej przed światem, z którym się nie utożsamiają. Także ze światem w ich własnych domach rodzinnych. Są w większości na prostej drodze do narkomanii, degradacji życiowej i w końcu bezdomności społecznej czy faktycznej – mówi.

Światełko w tunelu


Jak wskazuje FEANTSA, nie we wszystkich krajach Unii Europejskiej przybywa bezdomnych i osób wykluczonych mieszkaniowo. Tendencje spadkowe widoczne są w Finlandii i Danii.

W Danii „ostatni spis wykazał także zmniejszenie liczby osób zmuszonych do czasowego pobytu u znajomych lub rodziny (1152 w 2022 r. wobec 1630 w 2019 r., tj. -29%).” Jak czytamy w raporcie ogólna tendencja spadkowa była obserwowana od 2017 r. Jest to związane z polityką społeczną i mieszkaniową – w Danii funkcjonuje program „Najpierw mieszkanie”. Polega on na poprawie jakości ośrodków zakwaterowania, mieszkań i prowadzeniu polityki zapobiegawczej. Jest skierowany do osób poniżej 24 roku życia mieszkających w dużych miastach.

Z kolei Fińskie Centrum Finansowania i Rozwoju Mieszkalnictwa (ARA) zapewnia mieszkanie osobom bezdomnym lub jakąkolwiek inną formę pomocy, np. medyczną lub wsparcie opieki społecznej. Finlandia zainwestowała masowo w mieszkania specjalnie dla bezdomnych, zarówno przekształcając niektóre istniejące schroniska w mieszkania, jak i budując nowe. W latach 2016-2019 dzięki dotacjom ARA wybudowano 2200 mieszkań.

By inne kraje UE powtórzyły sukces Danii i Finlandii, jak twierdzi FEANTSA „Europejska Platforma Walki z Bezdomnością powinna stać się użytecznym, praktycznym forum wspierania polityk Państw Członkowskich UE. Ambicje na poziomie UE nie mogą jednak zastąpić woli politycznej władz lokalnych, regionalnych i krajowych. Aby uniknąć zredukowania się do niejasnych oświadczeń woli, EPOCH musi być w stanie zapewnić konkretne wsparcie dla stopniowego ulepszania polityk i usług, oferując konkretne narzędzia i działania. Powinno także działać na rzecz zapewnienia, że wszystkie odpowiednie polityki UE odegrają swoją rolę w zapobieganiu i zwalczaniu wykluczenia mieszkaniowego”.

Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.pl.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane