Moskwa oskarżyła Ukrainę, że wystrzelone przez nią drony próbowały w nocy zaatakować rezydencję Władimira Putina na Kremlu, informuje rosyjska agencja „RIA Novosti“.
- Dwa drony wycelowały w Kreml. Ze względu na odpowiednie działania służb specjalnych i systemów kontroli radarowej urządzenia nie naniosły szkód - poinformował Kreml.
Nagrania z eksplozji przedstawiają wydobywający się biały dym.
Serhij Nikiforow, rzecznik prezydenta Ukrainy, zaprzeczył oskarżeniom Moskwy o ataki dronami.
Kreml oświadczył, że był to zamach na życie Putina, ale nie został on ranny, a „strona rosyjska zastrzega sobie prawo do odpowiedzi wojskowej, jeśli uzna to za stosowne”.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin ogłosił, że w stolicy Rosji zostanie wprowadzony zakaz używania dronów. Wyjątek dotyczy tylko rosyjskich służb i funkcjonariuszy.
Wcześniej pojawiły się również nagrania przedstawiające umieszczenie systemów obrony powietrznej na budynkach instytucji państwowych w Moskwie. Rosyjscy urzędnicy poinformowali, że trwają przygotowania do ćwiczeń wojskowych.
W zeszłym tygodniu niemiecki Bild poinformował, że ukraińskie tajne służby pod koniec kwietnia próbowały zabić Putina przy użyciu drona kamikaze.

