Naujienų srautas

Wiadomości2023.04.10 08:00

Premiera filmu o bohaterze związanym z Wilnem. Przeżycie Zagłady formą walki ze złem

- Nie jest on żołnierzem, powstańcem czy opozycjonistą, ale mam odczucie, że walczy po prostu pozostając przy życiu - w taki sposób aktor Eryk Kulm jr przedstawia granego przez siebie bohatera w filmie “Filip” (reż. Michał Kwieciński). - Nie trzeba go kochać, wystarczy wejść w jego ciało, zrozumieć całą sytuację, przeżyć wspólnie całą jego historię, aby później wzruszonym wyjść z kina. To film, który uderza w serce, nie w mózg - dodał.

Polski Żyd Leopold Tyrmand przez prawie dwa lata mieszkał w Wilnie. NKWD skazało go na katorgę na Syberii, lecz udało mu się uciec ze zbombardowanego przez nazistów pociągu. W Oszmianie uzyskał fałszywe dokumenty i podszywając się pod obywatela Francji pracował w hotelu we Frankfurcie nad Menem, gdzie przebywali nazistowscy oficerowie. Tam „psuł“ niemieckich kobiet, flirtując z nimi i je porzucając.

Przeżycia czasów wojny Tyrmand opisał w powieści autobiograficznej „Filip“. Mocno ocenzurowana, została wydana w 1961 r. i została określona przez władze komunistycznej Polski jako „skandaliczna“. Leopold Tyrmand jest znany w Polsce nie tylko jako pisarz, ale również popularyzator jazzu. Określa się go jako „ojca chrzestnego“ festiwalu „Jazz Jamboree“. 2020 r. ogłoszono Rokiem Tyrmanda.

„Moja śmierć będzie taka, jak moje życie“ – tak brzmi tytuł książki biograficznej o Tyrmandzie, napisanej przez Marcela Woźniaka. Siedem lat temu została zaprezentowana również w Wilnie, w Muzeum Venclovasów. Miejsce to nie zostało wybrane przez przypadek. Mieszkając w Wilnie w latach 1939-1941 Tyrmand wynajmował pokój w budynku przy ulicy Pamėnkalnio 34.

O wybuchu II wojny światowej dziewiętnastoletni Tyrmand dowiedział się w rodzinnym mieście. W tym czasie student drugiego roku Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (École des Beaux-Arts) przebywał na wakacjach w Warszawie. Jednak w przeciwieństwie do bohatera filmu „Filip“ nie dostał się do warszawskiego getta żydowskiego. Więziono tam jego rodziców (ojciec zginął później w obozie koncentracyjnym na Majdanku, matka przeżyła). Młodemu Leopoldowi udało się uciec do Lwowa, skąd przedostał się do okupowanego wówczas przez Sowietów Wilna. Początkowo współpracował z sowiecką prasą propagandową. Później w Wilnie zapoznał się z Andrzejem Miłoszem - bratem poety i pisarza Czesława Miłosza, który zaciągnął Leopolda do działalności ruchu oporu. Za aktywność wiosną 1941 roku został aresztowany przez NKWD i skazany na osiem lat więzienia.

Gdy Niemcy zbliżyli się do granic sowieckich, ci w pośpiechu ładowali do pociągów wszystko, co się dało. W wagonach znaleźli się także więźniowie skazani na zesłanie na Syberię. Tyrmand uciekł ze zbombardowanego pociągu i ponownie dotarł do Wilna - tym razem okupowanego przez nazistów. Zaczęto tu już tworzyć getto żydowskie, ale Leopoldowi udało się go uniknąć. Następnie Tyrmand, podobnie jak główny bohater filmu „Filip“, zamieszkuje w jaskini wroga.

Wokół szaleje II wojna światowa i Holokaust, a 23-letni Filip, polski Żyd, podejmuje pracę jako kelner w niemieckiej restauracji hotelowej. Luksusowy hotel w centrum Frankfurtu nad Menem jest miejscem spotkań i prywatnych uroczystości z udziałem nazistowskich oficerów o najwyższej randze.

Niezwykła historia Leopolda Tyrmanda, która w ubiegłym wieku stała się dziełem literackim, jest na ekranie opowiadana z punktu widzenia głównego bohatera Filipa. Widzowi towarzyszy rytm przypominający pulsowanie serca. Narastający rytm muzyki nie tylko pozwala uniknąć potencjalnie nudnych scen, ale także sprawia, że ​​opowieść jest bardziej żywa i sugestywna.

Odgłos bicia serca głównego bohatera pomaga widzowi wczuć się w jego sytuację - sytuacje niebezpieczne lub przyjemne. Krytycy uważają, że film zainteresował nie tylko nieufnych widzów w wieku starszym (kolejny nudny film o wojnie?!), ale także młodzież. Każde pokolenie zadaje sobie pytanie, kim jest bohater (i autor, który go stworzył)?

Filip/Leopold nie jest postacią „płaską”, jednobarwną. Ma wiele twarzy. Widzimy Filipa, przystojnego kelnera w garniturze, idealne ucieleśnienie uprzejmości. Obserwujemy innego Filipa, który w wolnym czasie pływa w basenie, kusząc niedoświadczone kobiety. Jest też inny Filip ze swoim przyjacielem, belgijskim kelnerem i lubianą przez niego Niemką, popijający wino Mosel skradzione z zapasów nazistowskich oficerów. Jest jeszcze inny Filip, który w ciemnościach nocy zdejmuje wszystkie maski. Całe napięcie, nienawiść do nazistów, pogarda dla ich kobiet, cały ból utraty i niekończącą się chęć życia bohater wylewa tańcząc w pustej sali bankietowej.

Zrozumienie postaci Filipa/Leopolda nie jest łatwe, nawet po dokładnym zbadaniu faktów z życia pisarza („Filip“ nie został jeszcze przetłumaczony na język litewski, a w języku niemieckim książka ukazała się dopiero niedawno – 60 lat po polskiej publikacji). Jednak nie to jest głównym celem twórców filmu. Chcą, aby widz zrozumiał osoby przygniecione traumatycznymi okolicznościami historii. Film przedstawia historię młodego człowieka, który po prostu chce żyć w obliczu śmierci.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane