Zwolniona z aresztu domowego prezes Związku Polaków na Białorusi (ZPB) Andżelika Borys umieściła w mediach społecznościowych pierwszy wpis odkąd opuściła areszt domowy. Od roku miała zakaz komunikowania się ze światem zewnętrznym.
- Drodzy koledzy i znajomi na Facebooku, dziękuję serdecznie wszystkim. Nie chcę niczego komentować, bo życie i czas wszystko same skomentują – napisała w pierwszym po zwolnieniu z aresztu poście internetowym Andżelika Borys.
Od marca 2022 r. przebywała ona w areszcie domowym w domu swojej matki we wsi Hrabinia niedaleko granicy z Polską. Przez ten czas nie wolno jej było się kontaktować się z nikim poza członkami najbliższej rodziny. W tym czasie umieściła tylko dwa wpisy na Facebooku – w kwietniu 2022 r. złożyła życzenia z okazji Wielkanocy, a w październiku podziękowała za życzenia urodzinowe.
Z kolei od marca 2021 r. Borys znajdowała się za kratami – w areszcie śledczym w Grodnie i więzieniu w Mińsku – bo postawiono jej zarzuty „podżegania do nienawiści” oraz „rehabilitacji nazizmu”, jak białoruska prokuratura zakwalifikowała zorganizowanie przez ZPB skromnej uroczystości ku czci żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego z okresu II wojny światowej.
Białoruś: Andżelika Borys może opuścić areszt domowy
Przedwczoraj (4 kwietnia) Borys została jednak z zarzutów oczyszczona, a także zdjęto z niej areszt domowy. To oznacza, że może ona również znów kontaktować się ze światem, a nawet wypowiadać się dla mediów.
I choć w pierwszym wpisie po uwolnieniu podkreśliła że „nie chce niczego komentować”, to jednak w dalszej części wpisu stwierdziła, że martwi się o swoich również represjonowanych przez białoruskie władze przyjaciół i współpracowników. „Daj Boże, żeby wszystko się poukładało. Każdy z nas przechodzi w życiu to, co Bóg przeznaczył” – napisała.
W ten sposób odniosła się do tego, że inny członek Zarządu ZPB i jednocześnie znany grodzieński dziennikarz Andrzej Poczobut wciąż jest za kratami. W lutym sąd w Mińsku skazał go pod tymi samymi zarzutami, co Borys na osiem lat pobytu w kolonii karnej.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które od początku zbiegało o uwolnienie Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta, w wydanym komunikacie napisało: „Mamy nadzieję, że jest to sygnał zmiany nastawienia władz w Mińsku do Polaków na Białorusi i gotowości do konstruktywnego dialogu ws. bilateralnych”.
Od skazującego Poczobuta wyroku zostało przez jego adwokata złożona w marcu odwołanie.
Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.pl.

