Za dwa tygodnie w drugiej turze o fotel mera w rejonie wileńskim zmierzą się Waldemar Urban z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin i socjaldemokrata Robert Duchniewicz. - Mam nadzieję, że po dwóch tygodniach AWPL-ZChR uzyska drugiego mera w rejonie wileński, a być może nawet i trzeciego – w rejonie trockim – dla LRT.lt mówi Waldemar Urban
Czy był Pan zaskoczony faktem, że jednak nie udało się Panu przekroczyć progu 50 proc. poparcia dla własnej kandydatury?
Nie byłem zaskoczony informacją o drugiej turze. Wręcz odwrotnie – byłem pozytywnie zaskoczony ogromnym poparciem dla mojej kandydatury. Ponad 20 tys. głosów naprawdę podbudowuje. Mamy też totalną większość w Radzie. Uzyskaliśmy 18 mandatów. Nastroje są dobre. Nadzieje na drugą turę są wyłącznie pozytywne.

Czyli nie czuje się pan w tym momencie zagrożenia?
- Trochę poparcia nam zabrakło, by uniknąć drugiej tury. Jednak, skoro właśnie w ten sposób ułożyły nam się głosy wyborców, nie widzę w tym żadnego problemu. Aktualne poparcie, które widzimy i czujemy jest godne podziwu. Wykazane nam zaufanie bardzo dużo dla mnie znaczy. Dziś pragnę podziękować wszystkim wyborcom, również naszym aktywistom, sztabom wyborczym i terenowym, centralnemu sztabowi za włożone trudy.
Czego być może zabrakło, by uzyskać lepszy wynik? Na przykład w rejonie solecznickim, gdzie tak samo jak w rejonie wileńskim, od dziesięcioleci rządzi AWPL-ZCHrR wyniki głosowania są przeważające.
Tam o kolejną kadencję ubiegał się obecny mer rejonu solecznickiego. Ludzie go znają. W rejonie wileńskim, po wieloletnich rządach Marii Rekść, kandydaturę ja. Różnica ta być może też mogła wpłynąć na takie wyniki, jakie dziś mamy. Widzimy też, że poparcie jakie otrzymaliśmy w głosach niewiele się różni od tych sprzed czterech lat.

Zatem jakie ma plany na dwa najbliższe tygodnie?
Będą to niezwykle intensywne dwa tygodnie. Mamy wiele do zrobienia. Już mamy swoją strategię na ten okres. Jestem przekonany, że kampania wyborcza będzie dynamiczna i ciekawa. Nie taka jak była u oponentów, którzy nieustannie podejmowali się prób oczerniania i „wylewania brudów”. Będziemy kontynuować swój program, przedstawiać wyborcom swoje plany, ujawniać swoje plusy poprzez działania, a nie pokazywanie minusów innych.
Zostanie pan kolejnym merem rejonu wileńskiego?
Zdecydowanie tak. Już dziś liczby świadczą o znacznym poparciu dla mojej kandydatury. Mam nadzieję, że po dwóch tygodniach AWPL-ZChR uzyska drugiego mera w rejonie wileński, a być może nawet i trzeciego – w rejonie trockim.




