Laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki został skazany w piątek przez sąd w Mińsku na 10 lat więzienia.
Zwolennicy uważają, że proces jest próbą rozprawienia się z organizacją praw człowieka.
„Wiasna“ podała, że 60-letni Bialacki został skazany za kontrabandę i „działalność rażąco naruszającą porządek publiczny“.
Walancin Stefanowicz i Uładzimir Łabkowicz, którzy również występowali w sprawie, zostali skazani odpowiednio na dziewięć i siedem lat więzienia.

Bialacki trafił do więzienia po masowych demonstracjach antyreżimowych w 2020 r., które wybuchły po tym, jak autorytarny prezydent Aleksander Łukaszenka ogłosił się zwycięzcą wyborów, które społeczność międzynarodowa uznała za sfałszowane.
Bialacki, Stefanowicz i Łabkowicz przebywali w areszcie od lipca 2021 r. Początkowo zostali oskarżeni o uchylanie się od płacenia podatków.
Obrońcy praw człowieka zostali oskarżeni o przemyt „dużej ilości gotówki” na Białoruś, rzekomo wykorzystywanej do finansowania działalności opozycji.



