Białoruscy dywersanci przy użyciu dwóch dronów zaatakowali rosyjski samolot wojskowy A-50U. Do zdarzenia doszło w pobliżu bazy lotniczej Maczuliszcze w centralnej Białorusi.
Do akcji przyznali się białoruscy partyzanci z grupy "Pieramoha". - To najbardziej udana dywersja od początku 2022 roku - napisał na Twitterze białoruski polityk Franak Viačorka.
Według źródeł Białorusini, którzy dokonali sabotażu, uciekli i przebywają za granicą.
Baza lotnicza Maczuliszcze jest wykorzystywana przez rosyjskie wojsko. Znajdują się tam myśliwce MiG-31K, które mogą przenosić pociski hipersoniczne Kijal. Przy każdym ich starcie na całej Ukrainie ogłaszany jest alarm lotniczy.
Rosja posiada tylko dziewięć takich samolotów. Koszt jednego to ponad 300 milionów euro.

