Niemcy zachowują jedność sojuszników NATO, dostarczając czołgi do Ukrainy - powiedział w środę litewski minister obrony Arvydas Anušauskas, po tym jak Berlin potwierdził, że wyśle 14 czołgów Leopard 2 do kraju, który broni się przed Rosją.
- Bez względu na to, jak duże są rozbieżności zdań pomiędzy krajami NATO (…) zachowanie jedności jest zasadniczą kwestią i wydaje mi się, że Niemcy nie mogłyby tą jednością zaryzykować – powiedział dziennikarzom minister. Dodał, że Ukraińcy wojskowi wielokrotnie udowadniali, że „wiedzą, jak sprytnie wykorzystać zachodni sprzęt”.
W środę niemiecki rząd potwierdził też, że pozwoli innym krajom na wysyłanie czołgów do Ukrainy. W najbliższym czasie w Niemczech rozpocznie się szkolenie ukraińskich żołnierzy. Oprócz szkoleń, pakiet obejmie także usługi logistyczne, amunicyjne i serwisowe systemu.
Szef litewskiego ministerstwa szacuje, że wyszkolenie ukraińskiego czołgisty może zająć od jednego do dwóch miesięcy, w tym czasie najprawdopodobniej zostanie dostarczony sprzęt, który następnie zostanie wykorzystany przez Ukraińców na polu walki.
Po ogłoszeniu, że Waszyngton skłania się również do decyzji o wysłaniu do Ukrainy czołgów Abrams M1, Anušauskas powiedział, że sprzęt ten jest „znacząco lepszy od ciężkich pojazdów pancernych używanych przez Rosję”, więc nawet niewielkie ilości mogą mieć wpływ.
- Na polu walki, jeśli zostanie wybrana odpowiednia taktyka i teren, mogą one odegrać decydującą rolę - powiedział minister.

