Naujienų srautas

Wiadomości2022.12.30 11:28

Ukraińska rakieta spadła na terenie Białorusi. Kijów mówi o możliwej prowokacji

W czwartek (29 grudnia) podczas zmasowanego ostrzału Ukrainy przez siły rosyjskie, jedna z rakiet spadła na terytorium południowej Białorusi. Władze w Kijowie poinformowały, że nie wykluczają rosyjskiej prowokacji. 

Ministerstwo obrony Ukrainy opublikowało oświadczenie, w którym odniosło się do incydentu. - Strona białoruska wyraziła protest w związku z naruszeniem przestrzeni powietrznej Białorusi przez pocisk rakietowy S-300, wystrzelony według twierdzeń strony białoruskiej – z terytorium Ukrainy - napisano w komunikacie.

Podkreślono również uwagę, że Ukraina pozostawia sobie „bezwarunkowe prawo do obrony własnego nieba”, ale jest jednocześnie gotowa „zbadać obiektywnie incydent, do którego doszło 29 grudnia w przestrzeni powietrznej nad terytorium Białorusi na skutek odpierania zmasowanego ataku rakietowego FR (Federacji Rosyjskiej – red.). Kijów zapewnił, że jest gotowy zaprosić do udziału w śledztwie niezależnych ekspertów z państw nie wspierających Rosji.

W komunikacie zwrócono również uwagę na możliwość rosyjskiej prowokacji. - Stronie ukraińskiej znane są rozpaczliwe i uporczywe dążenia Kremla do wciągnięcia Białorusi w jego agresywną wojnę przeciwko Ukrainie. W związku z tym strona ukraińska nie wyklucza również świadomej prowokacji ze strony Rosji – państwa terrorystycznego, która zaplanowała taki tor swoich pocisków manewrujących, by sprowokować ich przechwycenie w przestrzeni powietrznej nad terytorium Białorusi - napisał ukraiński resort obrony.

Kolejna zbłąkana rakieta


Niezależne białoruskie media podały w czwartek, że na południu kraju w rejonie janowskim obwodu brzeskiego, spadł pocisk rakietowy. Według kanału Puł Pierwogo Aleksandr Łukaszenka został „niezwłocznie poinformowany o upadku ukraińskiej rakiety na Białorusi”.

Na miejsce zdarzenia wysłani zostali natychmiast śledczy oraz przedstawiciele ministerstwa obrony. Jednym ze scenariuszy branych pod uwagę przez Białoruś jest „wypadek analogiczny do niedawnego przypadku w Polsce, gdy rakieta poleciała w niewłaściwą stronę”.

To już kolejna rakieta, która spadła poza terytorium Ukrainy. 15 listopada pocisk uderzył w suszarnię we wsi Przewodów, na skutek czego zginęło dwóch Polaków. Pomiędzy końcem października, a początkiem grudnia dwie rakiety spadły również na terytorium Mołdawii, na skutek czego rząd w Kiszyniowie uznał przedstawiciela rosyjskiej ambasady w Mołdawii za osobę niepożądaną.

Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.com.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane