W półfinale piłkarskich Mistrzostw Świata Maroko przegrało 2-0 z Francją. Po spotkaniu w wielu europejskich miastach doszło do zamieszek z udziałem kibiców.
Francja pokonała Maroko 2-0 w półfinale Mistrzostw Świata, dzięki bramkom Theo Hernandeza i Randala Kolo Muaniego. Po meczu doszło do zamieszek między innymi w Paryżu, Nicei, Lyonie, Cannes i Montpellier (Francja), a także w Brukseli i Antwerpii (Belgia).
Paryska policja poinformowała o zatrzymaniu 115 chuliganów oraz 40 uzbrojonych osób powiązanych ze skrajną prawicą. Ponad 100 osób zostało również aresztowanych w stolicy Belgii – Brukseli. Część z nich została zatrzymana na zakłócanie porządku publicznego, część za uszkodzenie dwóch pojazdów policyjnych, a część za posiadanie niedozwolonych fajerwerków.
Francję zamieszkuje ponad milion Marokańczyków. Służby francuskie przewidywały możliwość zamieszek i w związku z tym zmobilizowały dodatkowo 10 tys. policjantów i żandarmów, w tym aż 5 tys. w samej stolicy.

Śmierć nastolatka we Francji
W mieście Montpellier na południu Francji w trakcie zamieszek zginął 14-letni chłopiec, który został potrącony przez samochód. Według lokalnych mediów chuligani próbowali usunąć francuską flagę z okna jadącego samochodu. Wtedy kierowca przyspieszył i potrącił nastolatka.
Kierowca uciekł z miejsca wypadku i porzucił auto niedaleko miejsca zdarzenia. Potrącony 14-latek został natomiast przewieziony do szpitala, gdzie wkrótce po udzieleniu mu pomocy przez lekarzy zmarł.
„Szybko postępuje policyjne śledztwo pod kierunkiem prokuratury”, poinformowała lokalna prefektura w komunikacie.
Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.com.



