Naujienų srautas

Wiadomości2022.12.08 16:12

„Nie oszaleliśmy”. Putin o użyciu broni jądrowej

Na spotkaniu z Radą Praw Człowieka rosyjski prezydent przyznał, że „operacja specjalna” w Ukrainie będzie długotrwałym procesem. Ocenił też, że rośnie ryzyko użycia broni jądrowej.

Władimir Putin tłumaczył, że strategia jądrowa jego kraju opiera się na tzw. uderzeniu odwetowym. - To znaczy, że kiedy ktoś w nas uderzy, uderzamy w odpowiedzi – mówił.

„Nowoczesny” arsenał jądrowy Rosji?


Rosyjski prezydent wykluczył przy tym możliwość, że Rosja pierwsza użyje broni. - A jeśli nie użyje jej pierwsza w jakichkolwiek okolicznościach, to znaczy, że nie będzie też druga, bo możliwość użycia jej w przypadku uderzenia jądrowego na naszym terytorium będzie mocno ograniczona – dodał.

Jak mówił, o ile broń jądrowa Stanów Zjednoczonych znajduje się „w dużej ilości” na terytorium Europy, o tyle Rosja nie planuje robić tego samego, natomiast „w razie potrzeby będzie chronić swoich sojuszników wszystkimi dostępnymi środkami”.

- Nie oszaleliśmy. Jesteśmy świadomi, czym jest broń jądrowa (….) Ale nie zamierzamy wymachiwać nią jak brzytwą – podkreślił przy tym Putin. Jednocześnie, zdaniem rosyjskiego prezydenta, arsenał posiadany przez jego kraj jest „bardziej zaawansowany i nowoczesny” niż w jakimkolwiek innym państwie na świecie.


Do słów Putina odniósł się już rzecznik Departamentu Stanu Ned Price, który powiedział, że nie chce wchodzić w kwestię tego, jaka jest amerykańska ocena ryzyka wojny jądrowej, natomiast „każda luźna wzmianka o broni jądrowej jest absolutnie nieodpowiedzialna”.

Jak dodał, słowa Putina są również sprzeczne z twierdzeniami, które słyszano ze strony rosyjskich oficjeli, „potwierdzającymi bardzo prostą zasadę, że wojna jądrowa nie powinna być nigdy toczona i nie może zostać przez nikogo wygrana”.

Z kolei w czwartkowym wywiadzie kanclerz Niemiec Olaf Scholz ocenił, że poprzez jasne wyznaczenie „czerwonych linii” ryzyko użycia przez Moskwę broni nuklearnej zmalało. - Na ten moment udało nam się to zatrzymać – ocenił niemiecki polityk, przypisując zasługi międzynarodowej presji, także ze strony Chin.

ISW: nic nie wskazuje na negocjacje


Podczas spotkania z rosyjską Radą Praw Człowieka Putin przyznał również, że wojna w Ukrainie trwa dłużej, niż się spodziewał. - Jeśli chodzi o przewlekłość specjalnej operacji wojskowej i jej rezultaty, to oczywiście trochę to potrwa – mówił.

Wyraził przy tym opinię, że na razie nie ma potrzeby dodatkowej mobilizacji wojsk, a wszelkie sugestie tego typu „po prostu nie mają sensu”.

Zdaniem amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW) Putin przygotowuje wewnętrznych odbiorców do „długiej, ciężkiej wojny”, której celem jest zdobycie nowych terytoriów. Eksperci podkreślają przy tym, że przekaz płynący z Kremla oraz towarzyszące mu reakcje są „ewidentnie nie do pogodzenia z jakimikolwiek rozejmem czy negocjacjami”.

W analizie zwrócono też uwagę, że rosyjska Rada Praw Człowieka używana jest w sposób, który jest „fundamentalnie niezgodny z bazowymi zasadami międzynarodowego prawa praw człowieka” – służy bowiem do „promowania i stwarzania warunków do ludobójczej wojny na Ukrainie”.

Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.com.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane