Naujienų srautas

Wiadomości2022.10.04 10:04

Badanie Sodry: kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni, mają też niższe emerytury

Renata Dunajewska, LRT.lt 2022.10.04 10:04

Według danych Państwowego Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Sodra), kobiety zarabiają średnio o 14 proc. mniej niż mężczyźni. 

Rzeczniczka Sodry Małgorzata Kozicz mówi, że w ostatnich latach rozpiętość pomiędzy dochodami kobiet i mężczyzn nieco się zmniejsza. W 2016 roku różnica ta wynosiła 19 proc., obecnie to 14 proc. Dane Sodry wskazują, że nie chodzi tu o jakieś wyrównanie się szans i większe przestrzeganie zasad równości płci na rynku pracy.

- W ostatnich latach wynagrodzenia mężczyzn rosły trochę wolniej, a kobiet w niektórych wypadkach nieco szybciej. Było to spowodowane niektórymi czynnikami. Na przykład, kiedy mieliśmy pandemię, znacznie wzrosły wynagrodzenia pracowników służby zdrowia. Mieli oni wtedy więcej pracy, dodatkowych obowiązków i byli dodatkowo motywowani. Ponieważ w tym sektorze większość stanowią kobiety, to statystycznie w pewnym sensie zmniejszyła się rozpiętość wynagrodzeń między kobietami a mężczyznami. Ale tendencja pozostaje taka, że mężczyźni wciąż jeszcze zarabiają więcej – podkreśla Kozicz.

Rzeczniczka Sodry podkreśla, że głównym czynnikiem są kwestie rodzinne, czyli macierzyństwo, bo pełniąc tę ważną rolę w życiu osobistym kobieta, niestety, wypada z rynku pracy. Ma trudności z powrotem do poprzedniego poziomu swojego wynagrodzenia czy osiągnięcia takiego samego poziomu jak jej rówieśnicy mężczyźni, którzy nie mieli przerwy w karierze i kontynuowali pracę cały czas.

- W 32. roku życia różnica w wysokości wynagrodzeń pomiędzy kobietami i mężczyznami jest największa i wynosi już nie 14, a nawet 34 proc. Czyli trzy razy więcej mogą zarabiać mężczyźni – wyjaśnia rzeczniczka Kozicz.

– W przypadku, kiedy dziecko jest chore, to najczęściej mama bierze zwolnienie lekarskie. To również ma wpływ na ostateczny kształt jej dochodów tego miesiąca, ponieważ zasiłek chorobowy jest mniejszy niż wynagrodzenie – dodaje.

Jak zauważa Kozicz, w sektorze publicznym równość płac i stanowisk wyeksponowanych jest mniej więcej zachowana, ponieważ są tu różne restrykcje, ograniczenia, indeksy obliczania wynagrodzeń, których należy przestrzegać. Natomiast sektor prywatny kieruje się własnymi prawami. Tam właściciele lub zarządy mogą podejmować dowolne decyzje.

Wyróżniającym się sektorem na tle wszystkich jest oświata. Tutaj dominują kobiety i właśnie one zarabiają więcej niż mężczyźni, więcej też jest kobiet – szefów. W dziedzinie oświaty kobiety kierują 616 organizacjami czy instytucjami z 888, ale praktycznie w innych dziedzinach mężczyźni zarabiają więcej.

Takie prace, jak zmywanie naczyń, sprzątanie, praca w placówkach opieki i w sklepie – najczęściej wykonują je kobiety. A to najniżej opłacana praca. Eksperci wskazują, że bardzo często kobiety nie wierzą w siebie i brakuje im odwagi, by się ubiegać o coś lepszego. Z kolei mężczyźni są bardziej stanowczy w negocjowaniu jakichś warunków.

– Możliwe jest też to, że taką pozycję negocjacyjną kobiet osłabia to - chociaż jest to bezprawne i nie można pytać o to, czy ma dzieci lub czy zamierza je mieć - że jeżeli kobieta ma dzieci, to przez pracodawcę jest oceniana nieco ostrożniej, ponieważ wiadomo, że w przypadku chorób czy innej opieki, prawdopodobnie kobieta będzie musiała tym się zająć. Automatycznie jako pracownik będzie mniej wydajna – tłumaczy Kozicz.

Od wynagrodzenia zależy też wysokość emerytury, która w przypadku mężczyzn jest wyższa o 18 proc.

- Najbardziej wpływa na to urlop macierzyński, ponieważ trwa najdłużej. To jest rok lub dwa lata w pewnym sensie wykreślone lub uszczuplone w tym stażu pracy. Natomiast opieka nad dzieckiem to okresy krótsze, ale zmniejszające znacznie i staż pracy, który jest potrzebny przy obliczaniu ostatecznym emerytury, jak też tak zwane punkty, os których również zależy wysokość emerytury – dodaje Kozicz.

Często rodziny decydują się tzw. urlop tacierzyński. - Jeżeli w przypadku tej rodziny wynagrodzenie ojca jest większe, para podejmuje decyzję, że jednak ojciec oficjalnie będzie pobierał ten zasiłek, dalej będzie wykonywał swoją pracę i w ten sposób jakby rodzina otrzyma większy dochód. Czyli i wypłata tego taty, i zasiłek policzony od jego większej wypłaty będzie wpływał do budżetu rodziny. Ale niestety jest taka pułapka, że tata w ten sposób podnosi sobie znacznie i staż pracy i te wszystkie składki socjalne, od których będzie obliczona jego emerytura, natomiast mama w tym czasie realnie nadal pozostaje z dzieckiem w domu. Ona jest ubezpieczona przez państwo, ale od minimalnego wynagrodzenia także otrzymuje wszystkie konieczne świadczenia, może pójść do lekarza itd. Ale staż pracy będzie uszczuplony. Później właśnie na emeryturze taka kobieta otrzymuje o blisko 20 proc. niższą emeryturę – tłumaczy rzeczniczka Sodry.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme