Niestabilna sytuacja geopolityczna spowodowała, że nadchodząca zima może być bardzo trudna dla sektora ciepłowniczo-energetycznego. Nawet jeśli ostatecznie nie dojdzie do wyłączeń prądu czy dostaw gazu, warto być przygotowanym na się ziszczenie pesymistycznych scenariuszy. Podpowiadamy, co należy przygotować.
Natłok pesymistycznych informacji, płynących ze świata może sprawiać, że z niepewnością patrzymy w najbliższą przyszłość.
Europie mogą grozić problemy z energią i ogrzewaniem, a nawet blackouty. Dla własnego komfortu do takich sytuacji można się zacząć przygotowywać już teraz.
W piątek (23 września) Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ogłosiły, że tego dnia w godzinach 19-21 będzie obowiązywał tzw. okres zagrożenia w systemie energetycznym.
- Wprowadzenie okresu zagrożenia zmusza elektrownie, które przez cały rok otrzymują pieniądze za pozostawanie w gotowości, aby dziś od 19 do 21 podjęły pracę, zwiększając dostępną rezerwę mocy w systemie - wyjaśniał w rozmowie z EURACTIV.pl Bernard Swoczyna z think-tanku Instrat.
- To oznacza, że Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które zarządzają bieżącą produkcją prądu w Polsce, będą miały pod ręką więcej elektrowni, którym mogą nakazać pracę - dodaje.
Spokój najważniejszy
Od świadomości społecznej w kwestii niedoborów energii zależy, jak dobrze poradzimy sobie z tego typu problemami, jeśli by wystąpiły. Najważniejsze to pamiętać, żeby nie panikować.
Panika jest zjawiskiem równie łatwym, co szkodliwym. Jeśli zimą doszłoby do sytuacji, że w wyniku globalnych zawirowań dyplomatycznych i technicznych Europie zagrozi niedobór któregoś z ważnych paliw – np. gazu, czy węgla – absolutnie nie powinniśmy wpadać w panikę.
Należy pamiętać, że nad bezpieczeństwem energetycznym naszego kraju czuwa sztab odpowiednich służb i organizacji rządowych, które zajmą się rozwiązywaniem problemu tak szybko, jak tylko będzie on miał miejsce. Już nieraz miejsce miała sytuacja, gdzie sąsiednie Polsce kraje „pożyczały” nam trochę swojej energii, aby zapobiec niedoborowi prądu.
Jeśli do blackoutu rzeczywiście by doszło – przedsiębiorstwa energetyczne od razu rozpoczęłyby poszukiwania alternatywnych źródeł energii, najpewniej za granicą. Tymczasem policja pilnowałaby porządku na ulicach, na których zgasło światło, aby nie doszło do serii włamań i rozbojów. My dla bezpieczeństwa powinniśmy wtedy zamknąć drzwi na klucz i oczekiwać dalszych informacji.
Co przygotować?
Państwa europejskie, w których naturalnie szansa wystąpienia blackoutu jest wyższa, regularnie szkolą swoich obywateli w kwestii przygotowania na brak energii. Do krajów tych należą np.: Austria, Niemcy czy Szwajcaria.
W górzystych terenach w tych krajach często zimą występują silne opady śniegu oraz silne wiatry. Częstotliwość występowania takich sytuacji powoduje, że władze zwracają baczną uwagę na przygotowanie się do ewentualnych przerw w dostawach w społeczeństwie.
Blackout i problemy z zaopatrzeniem w gaz to dwie różne sprawy – blackout to rozległy brak prądu, utrudniający pracę kluczowych elementów infrastruktury dla społeczeństwa – szpitali, biur, sygnalizacji świetlnej. To inna sytuacja niż niedobór gazu. Blackout to brak prądu, brak gazu to – w przypadku Polski – brak głównie ciepła.
Chcąc przygotować się na blackout powinniśmy zaopatrzyć się w źródła światła: latarki, zapałki, świeczki, baterie. Warto pomyśleć o braku mocy w gniazdkach, które naładują nasze laptopy i telefony.
Dobrze jest więc mieć pod ręką power banki czy zapasowe akumulatorki do odpowiednich urządzeń elektronicznych. Do tego, aby zadbać o komfort psychiczny oraz by zwyczajnie zapewnić sobie jakąś rozrywkę w czasie braku dostaw energii, można mieć w domu przygotowaną książkę, grę planszową czy krzyżówkę.
W przypadku braku prądu nie mamy dostępu do telewizji czy internetu, dlatego to radio tranzystorowe na baterie powinno spełnić nasze potrzeby poznawania informacji na temat zaleceń rządu w kryzysowych sytuacjach, czyli informacji co robić, gdzie udać się po zapasy, itd. Posiadanie radia tranzystorowego w domu polecają władze krajów narażonych na blackouty.
Chcąc przygotować się na brak ciepłej wody w kaloryferze czy gazu w palnikach, musimy podjąć już nieco inne kroki. Na brak ogrzewania pomogą nam ciepłe ubrania i pościele. Brak ciepłego pożywienia mogą nam urozmaicić potrawy przygotowywane na bazie wrzącej wody i mikrofali oraz żywność puszkowana. Pomóc mogą także świece, używane jako źródło ciepła przy podgrzewaniu jedzenia.
Pamiętać także należy o zapasie wody pitnej oraz o apteczce pierwszej pomocy, która może nam pomóc w przypadkach niegroźnych okaleczeń, bez potrzeby wzywania pogotowia, które może mieć w czasie kryzysu energetycznego pilniejsze sprawy na głowie.
Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.com.

