Pandemia COVID-19, zmiany klimatyczne, niepewność gospodarcza oraz inne kryzysy zatrzymały postęp rozwoju społecznego i odwróciły postępy osiągnięte w ciągu ostatnich trzech dekad, wynika z nowego raportu ONZ.
9 na 10 państw nie było w stanie zapewnić lepszego, zdrowszego i bezpieczniejszego życia dla swych obywateli w 2020 i 2021 r. Oznacza to spadek Wskaźnika Rozwoju Społecznego (HDI) już drugi rok z rzędu – administrator Programu Rozwoju ONZ Achim Steiner podkreśla, że jest to zjawisko bezprecedensowe.
- Nigdy tak się nie zdarzyło. Nawet podczas ostatniego niszczycielskiego globalnego kryzysu finansowego tylko 1 na 10 krajów doświadczył spadku wskaźników rozwoju społecznego - zauważył Steiner.
Kto pogrąża się w kryzysie?
Z raportu wynika, że przez kryzysy najbardziej dotknięte zostały kraje Ameryki Łacińskiej, Karaibów, Afryki Subsaharyjskiej oraz Azji Południowej.
Na czele rankingu znajdują się zaś głównie kraje europejskie – m.in. Szwajcaria, z oczekiwaną średnią długością życia na poziomie 84 lat, średnią pensją równą 66 tys. dolarów i średnim wiekiem zakończenia edukacji 16,5 roku. Za nią uplasowały się Norwegia oraz Islandia. Wysokie miejsce w rankingu otrzymały także Australia i Hongkong.
Na samym dole znajdują się Niger, Czad oraz Sudan Południowy, w którym średnia długość życia wynosi 55 lat, obywatele spędzają w szkole 5,5 roku a średnie zarobki wynoszą 768 dolarów.
Duży wpływ na spadek HDI miał globalny spadek średniej długości życia. Ta zmniejszyła się z 73 lat w 2019 r. do 71,4 lat w 2021 r. Dynamiczny spadek średniej długości życia, związany głównie z pandemią, odnotowały takie państwa jak Stany Zjednoczone (z 79 do 76,1 lat).
2022 rok nie będzie lepszy
Raport zwraca uwagę także na rosnące poczucie niepewności, wiążące się ze zmianami klimatu, globalizacją czy polaryzacją polityczną.
Badanie nie uwzględnia jednak konsekwencji rosyjskiej inwazji na Ukrainę, a także jej wpływu na bezpieczeństwo żywnościowe i energetyczne. Przemawia to za tym, że perspektywy na 2022 r. także nie napawają optymizmem.
Główny autor raportu, Pedro Conceicao zauważa, że globalny poziom zaufania jest najniższy w historii.
Najbardziej nieufni mają przy tym najbardziej skrajne poglądy polityczne. - Niepewność i poczucie niepewności utwardzają zobowiązania ludzi wobec grupy, która podziela podobny zestaw przekonań i zwiększa wrogość wobec innych grup, które myślą inaczej – stwierdza Conceicao.
W przyszłości może to doprowadzić do nasilenia polaryzacji i wzrostu zagrożenia demokracji.
Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.com.

