Naujienų srautas

Wiadomości2022.07.26 15:53

Wyniki maturalne w rejonie wileńskim: lepszy wynik z litewskiego, matematyka poniżej średniej krajowej

Do tegorocznej sesji maturalnej w całym kraju przystąpiło ponad 27 tys. uczniów. W rejonie wileńskim egzamin dojrzałości zdawało 606 abiturientów, z czego 482 uczniów ze szkół podległych Samorządowi Rejonu Wileńskiego i 124 maturzystów z placówek oświatowych podległych Ministerstwu Oświaty, Nauki i Sportu.

Janina Klimaszewska, zastępczyni kierownika wydziału oświaty administracji samorządu rejonu wileńskiego, uważa, że wyniki matury bardziej odzwierciedlają trend ogólnokrajowy, a nie regionalny. - Cieszymy się z setek, chociaż wiemy, że w tym roku jest ich mniej, mamy 22, z których 17 jest z języka rosyjskiego, trzy z języka litewskiego, jedna z angielskiego i jedna z matematyki - mówi w wywiadzie dla LRT.

Przedstawione przez nią dane wskazują, że najchętniej maturzyści wybierali egzaminy maturalne z języków obcych, czyli angielskiego i rosyjskiego. Do egzaminu z rosyjskiego przystąpiło 281 maturzystów, angielskiego - 262. Specjalistka zaznacza, że w tym roku zwiększyła się liczba abiturientów, którzy zdecydowali się na zdawanie historii. Spośród 101 maturzystów tylko jedna osoba nie pokonała poprzeczki. 63,78 proc. osób uzyskało wynik od 36 do 85 punktów.

Tymczasem pięć setkowiczów ukończyło Gimnazjum im. Ferdynanda Ruszczyca w Rudominie, trzy – Gimnazjum im. Św. Rafała Kalinowskiego w Niemieżu, dwie – Gimnazjum im. Św. Jana Bosko w Egliszkach, Gimnazjum w Pogirach i Gimnazjum w Mickunach i jedna – Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Bezdanach, Gimnazjum im. Św. Kazimierza w Miednikach, Gimnazjum im. Gedymina w Niemenczynie, Gimnazjum im. Konstantego Parczewskiego w Niemenczynie i Gimnazjum „Ryto” w Rudominie.

Wyniki egzaminu maturalnego z matematyki są znacznie gorsze – w całym kraju 35,4 proc. uczniów nie zdało tego egzaminu. Tymczasem w rejonie wileńskim do tego egzaminu przystąpiło 233 maturzystów (48 proc. ogółu), z czego 145 go zdało. W związku z tym liczba maturzystów, którzy nie zdali tego egzaminu stanowi 37,76 proc.

- To nie jest aż 2,36 proc., ale tylko o 2,36 proc. więcej niż w całej Litwie. W szkołach należących do ministerstwa - 4,45 proc. Nie sądzę, że wynik można określać jako słaby – tłumaczy Klimaszewska. Zaznacza, że część placówek rejonu z matematyki wypadła lepiej niż wskazuje średnia krajowa. Wyższy średni wynik niż w kraju (24,29) uzyskało Gimnazjum im. Giedymina w Niemenczynie (26,13), Gimnazjum w Pogirach (30,9), Gimnazjum „Ryto” w Rudominie (27,23) oraz Gimnazjum im. Ferdynanda Ruszczyca w Rudominie (28,67). Jeden absolwent z Gimnazjum w Pogirach zdobył sto punktów na egzaminie maturalnym z matematyki.

- Już od lat sytuacja budzi nasze zatroskanie i wyraźnie się pogarsza od 2015 r. Nie warto też porównywać wyników w małych miejscowościach do tych z miast. To oczywiste, że w dużych miastach stan rzeczy wygląda lepiej. Być może uczniów wspierają tam korepetytorzy. Przyczyny takiego wyniku zostaną omówione, już nad tym pracujemy i szukamy rozwiązań - zapewniła zastępczyni kierownika.

Przedstawicielka samorządu cieszy się z dobrych wyników egzaminu z języka litewskiego. W tym roku zdało go o 8,2 proc. więcej niż niż przed rokiem. Do państwowego sprawdzianu przystąpiło 282 absolwentów gimnazjów należących do samorządu, w ubiegłym roku – 257. 87,6 proc. wszystkich, którzy przystąpili do egzaminu, zdało egzamin (w 2021 r. – 79,4 proc.).

- Cieszy również fakt, że nawet 3 maturzystów – z Gimnazjum im. Gedymina w Niemenczynie, Gimnazjum Św. Rafała Kalinowskiego w Niemieżu i Gimnazjum w Pogirach uzyskało 100 punktów z tego egzaminu. Dla porównania - w ubiegłym roku najwyżej oceniono dwie prace. Teraz mniejszości narodowe zdają język litewski tak, jakby to był ich język ojczysty. Wymiar programu i godzin jest nieprzystosowany do potrzeb mniejszości narodowych. Już od 2013 r. mamy do czynienia z dyskryminacją, o czym świadczą ciągle pogarszające się wyniki tego egzaminu. Na szczęście, nasi lituaniści wkładają niemało wysiłku, aby wyniki były pozytywne i w tym roku tak właśnie się stało - tłumaczy Klimaszewska.

Opozycja: wyniki matury to sygnał dla władz

Gediminas Kazėnas, członek Komitetu ds. Oświaty, Kultury, Sportu i Młodzieży w Radzie samorządu rejonu wileńskiego nie jest tak optymistycznie nastawiony. Twierdzi, że wyniki w rejonie mogłyby być lepsze, a polityka oświatowa potrzebuje wielu zmian.

- Uważam, że wyniki są średnie. Wyraźnie widać różnicę między dużymi szkołami w miastach a mniejszymi na wsiach. Miasta przodują, mają lepsze wyniki, co odpowiada tendencjom krajowym. Jednak trudno jest oceniać konkretne egzaminy, ponieważ rejon wileński pozostaje w tyle wyłącznie, jeżeli chodzi o matematykę, inne wyniki praktycznie się nie różnią od tych krajowych. Nie jest więc tak, że to władze ponoszą odpowiedzialność za wynik, ale powinien to być pewien sygnał. Z drugiej strony, Birsztany prowadzą w rankingach najlepszych szkół, więc dlaczego nie może tak być w miejscowościach rejonu wileńskiego? - zastanawia się rozmówca LRT.

W opinii Kazėnasa, rejon wileński powinien skorzystać z geograficznego położenia i bliskości z Wilnem. - Niestety, położenie geograficzne tylko uwypukla minusy władzy regionu. Jako opozycja wyraźnie widzimy, że administracja kładzie nacisk nie na oświatę, mimo, że twierdzi, iż stanowi ona dla nich priorytet. Teraz głównym celem jest zachowanie polskiej oświaty za wszelką cenę. W związku z tym jakość nauczania schodzi na dalszy plan. Dzisiaj chodzi o zachowanie jak największej liczby placówek, a nie zapewnienie dobrej jakości nauczania. Niektóre szkoły na pewno nie mają racji bytu. Nie chcę powiedzieć, że szkół musi być mniej, ale potrzebna jest głęboka analiza i reorganizacja, która stałaby się szansą na racjonalizację wydawanych przez samorząd środków - oświadczył Kazėnas.

Wskazuje, że należy zmienić podejście do problemu. - Z jednej strony, zgadzam się, że trzeba się troszczyć o dzieci z małych miejscowości, ale trzeba myśleć o tym, że one później przegrywają z rówieśnikami na szczeblu krajowym. Wszyscy muszą mieć równe możliwości, ale teraz nie są one dostępne. Potrzebne jest więc szersze spojrzenie na sprawy oświaty, bo to jest problem systemowy. Pamiętajmy, że w tym regionie placówki szkolne są często wykorzystywane jako instrumenty polityczne. Niedawny przykład są tworzone nowe etaty, które nie są powiązane z pedagogiką, mogą być administracyjne - zauważa radny samorządu.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane