Izraelski minister obrony oświadczył w poniedziałek, że siły Izraela pozostaną w Libanie, Syrii i Strefie Gazy na czas nieokreślony.
Słowa te padły zaledwie kilka godzin po tym, jak Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie, w tym również w Libanie.
– Premier Benjamin Netanjahu i ja prowadzimy jasną politykę, zgodnie z którą Siły Obronne Izraela pozostaną na czas nieokreślony w strefach bezpieczeństwa w Libanie, Syrii i Strefie Gazy, aby chronić granice i izraelskie społeczności przed działającymi tam elementami dżihadystycznymi – oświadczył Israel Katz.
Katz ostrzegł również Iran, że jeśli Islamska Republika zaatakuje Izrael w odpowiedzi na jego działania w Libanie, Izrael odpowie „z pełną siłą”.
Tymczasem Liban poinformował, że nie został szczegółowo poinformowany o porozumieniu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem dotyczącym zakończenia wojny na wszystkich frontach Bliskiego Wschodu, w tym także w Libanie.
Libańska państwowa agencja informacyjna NNA podała w poniedziałek, że na południu kraju dochodziło do sporadycznych ostrzałów artyleryjskich, jednak nie odnotowano żadnych ataków z powietrza. Oznacza to niższy poziom przemocy w porównaniu z poprzednimi dniami.
Wspierany przez Iran Hezbollah nie skomentował porozumienia i nie przyznał się do żadnych nowych ataków na cele izraelskie przeprowadzonych w poniedziałek.
– Liban nie został poinformowany o warunkach porozumienia ani o terminie zawieszenia broni – powiedziało anonimowe źródło.
Na temat ogłoszonego w nocy porozumienia ujawniono dotąd bardzo niewiele informacji.
Przewodniczący parlamentu Libanu Nabih Berri, sojusznik Hezbollahu i pośrednik między ugrupowaniem a Stanami Zjednoczonymi, pochwalił porozumienie i podziękował USA oraz Teheranowi za „naleganie na uwzględnienie (...) zasadniczego i wiążącego warunku zakończenia izraelskiej agresji na całym terytorium Libanu”.
Izrael i Hezbollah prowadzą działania wojenne od 2 marca, kiedy wspierane przez Iran ugrupowanie wystrzeliło rakiety w kierunku Izraela, chcąc pomścić zabicie najwyższego przywódcy Iranu w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków. Izrael odpowiedział kampanią nalotów oraz inwazją lądową. Wcześniejsze doniesienia o zawieszeniu broni nie doprowadziły do zakończenia walk.
Premier Pakistanu Shehbaz Sharif, którego kraj pośredniczy między Teheranem a Waszyngtonem, oświadczył, że „obie strony ogłosiły natychmiastowe i ostateczne zakończenie operacji wojskowych na wszystkich frontach, w tym w Libanie”.
Wiceminister spraw zagranicznych Iranu Kazem Gharibabadi powiedział z kolei, że „na wszystkich frontach, w tym w Libanie, ogłoszono natychmiastowe i definitywne zakończenie wojny”.
Z Libanu napływają informacje, że część mieszkańców zaczęła już wracać do swoich domów na południu kraju, na obszarach nieokupowanych przez armię izraelską.

