Prezydent Gitanas Nausėda wzywa premier Ingę Ruginienė do oceny informacji ujawnionych przez portal 15min, według których należąca do jej społecznego doradcy Vigilijusa Jukny instytucja „Mokslinės paslaugos” otrzymuje środki unijne za szkolenia dla rolników, mimo że uczestnicy nie pojawiają się na zajęciach.
– Jeśli to rzeczywiście prawda, oceniam to negatywnie. Niech śledztwo odpowie na wszystkie pytania. Uważam, że teraz jest też czas, aby sama premier zwróciła na to uwagę i bliżej zapoznała się z informacjami. A jeśli okaże się to prawdą, to z pewnością nie przynosi to chluby kancelarii rządu i powinny zostać podjęte bardzo jasne decyzje – powiedział we wtorek dziennikarzom prezydent Litwy Gitanas Nausėda.
Sama premier Inga Ruginienė powiedziała portalowi 15min, że sytuację powinny ocenić organy ścigania.
– To na pewno nie powinna być moja ocena – stwierdziła socjaldemokratka.
Według ustaleń portalu należąca do byłego członka Partii Pracy, a obecnie socjaldemokraty Vigilijusa Jukny instytucja „Mokslinės paslaugos” realizuje obecnie dwa duże projekty finansowane ze środków Unii Europejskiej. Obejmują one 51 samorządów w kraju.
W jednym z projektów, dotyczącym rozwoju kompetencji w zakresie zrównoważonej hodowli zwierząt i dobrostanu zwierząt, przewidziano wydanie 1155 certyfikatów dla rolników oraz organizację 77 szkoleń. W drugim projekcie, obejmującym zrównoważoną hodowlę i ochronę roślin, zobowiązano się do przeprowadzenia 130 szkoleń i wydania 1980 certyfikatów. Na realizację szkoleń instytucja ma otrzymać 298 tys. 935 euro.

Podobne szkolenia organizuje również Akademia Rolnicza Uniwersytetu Witolda Wielkiego (VDU), gdzie Jukna pracuje jako kanclerz.
Choć przepisy przewidują minimum 12 uczestników na jednym szkoleniu, portal „15min” przez kilka miesięcy sprawdził trzynaście takich spotkań i ani razu nie odnotował obecności słuchaczy.
Dziennikarze skontaktowali się z dziewięcioma placówkami, które jesienią wynajmowano na potrzeby szkoleń. Odpowiedzi pracowników były bardzo podobne – mimo wcześniejszej rejestracji nikt się na szkoleniach nie pojawiał.
Jukna nie odpowiedział na pytania „15min” dotyczące kierowanej przez niego instytucji oraz pustych sal szkoleniowych.
Narodowa Agencja Płatnicza, odpowiedzialna za kontrolę szkoleń, nie stwierdziła poważnych naruszeń. Jej specjaliści prowadzili jednak kontrole wyłącznie zdalnie i zapowiadali je z wyprzedzeniem.
Dyrektorka departamentu programów rozwoju obszarów wiejskich, rybołówstwa i wsparcia w agencji, Genovaitė Beniulienė, po zapoznaniu się z sytuacją – bez podania konkretnych terminów szkoleń – zaznaczyła, że jeśli podejrzenia się potwierdzą, może to oznaczać „naruszenie warunków przyznania wsparcia, za które prawdopodobnie powinny zostać zastosowane sankcje”.
Prezydent przyznał również, że sam słyszy o przypadkach, gdy jakość szkoleń finansowanych ze środków europejskich „pozostawia wiele do życzenia”.
– Są one organizowane wyłącznie pro forma. Ci, którzy świadczą takie usługi, biorą pieniądze, ale efektów za te pieniądze nie ma i po prostu marnujemy, nieefektywnie marnujemy środki budżetu państwa. Trzeba walczyć z takimi zjawiskami – powiedział Nausėda.



