Polska nie przekaże południowokoreańskiej broni Ukrainie, zapewniał w piątek w Seulu prezydent Andrzej Duda podczas ostatniego dnia swojej wizyty w Korei Południowej.
Prezydent został zapytany, czy Polska przekaże Ukrainie sprzęt wojskowy, który kupuje od Korei Południowej, jeśli Seul zdecyduje się wesprzeć Kijów bronią.
- Nie rozważamy scenariusza przekazania komukolwiek broni, którą niedawno zakupiliśmy za miliardy złotych z pieniędzy podatników. Ta broń będzie służyła bezpieczeństwu i obronności Rzeczypospolitej Polskiej – odpowiedział.
Duda przyznał, że słyszał takie pytanie również od swoich ukraińskich partnerów, a jego odpowiedź dla nich była taka sama.
Polska i Korea Południowa podpisały wielomiliardowe umowy zbrojeniowe. Zakupy obejmują czołgi bojowe K2, haubice K9, wyrzutnie rakiet Chunmoo i lekkie myśliwce FA-50.

W piątek Duda zwiedzał czołgi i słuchał muzyki ludowej w fabryce „Hyundai Rotem“ niedaleko Busan w południowo-wschodniej Korei Południowej. Firma ta produkuje czołgi K2. Zgodnie z umową podpisaną w 2022 r. Polska kupi 180 takich czołgów, z których połowa zostanie wyprodukowana w Polsce. Ministerstwo Obrony Narodowej negocjuje obecnie umowę na zakup dodatkowych 180 czołgów. W czwartek prezes Yoon Suk Yeo wyraził nadzieję, że drugi kontrakt zostanie zawarty do końca roku.
Prezydent RP odwiedził również firmę „Hanwha Aerospace“, producenta haubic K9 i wyrzutni rakietowych Chunmoo, które zaopatrują Siły Zbrojne RP. Podczas czterodniowej wizyty w Korei Południowej prezydent Duda spotkał się z prezydentem tego kraju, premierem Han Duck-soo, przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego Korei Południowej, Woo Won-shikiem, a także z przedstawicielami społeczności biznesowej tego kraju.



