Współpracownicy Władimira Putina ds. polityki wewnętrznej zarządzili prokremlowskim i państwowym mediom, aby „unikały sensacji” podczas omawiania inwazji sił ukraińskich na obwód kurski, podaje Meduza, powołując się na dwa źródła.
Tzw. „pilne zalecenia” administracji Putina przestrzegają przed mówieniem o „nowym froncie” w ramach tzw. „specjalnej operacji wojskowej”. Zamiast tego reporterom zaleca się porównanie walk do bitwy pod Kurskiem podczas II wojny światowej, największej bitwy w historii świata i punktu zwrotnego wojny między ZSRR a nazistowskimi Niemcami.
Dziennikarzom nakazano również nie wspominać o potencjalnym przełomie sił ukraińskich w kierunku miasta Kurczatow, gdzie znajduje się elektrownia jądrowa Kursk, aby uniknąć paniki w związku z „zagrożeniem nuklearnym” – podaje Meduza.
Kreml nakazał informowanie o rzekomych „zwycięstwach” sił rosyjskich, zatrzymaniu natarcia wojsk ukraińskich, a także zwrócenie uwagi na śmierć ludności cywilnej i dzieci. Administracja Putina poleciła informować o ludzkich historiach, które podkreślają „jedność i solidarność” – akcjach dawców krwi, pomocy uchodźcom.

Kreml zalecił także podkreślenie „ogromnych wysiłków reagowania” lokalnych funkcjonariuszy i samego Putina, który „nie pozostawi nikogo w kłopotach”.
„Instrukcje” administracji Putina zostały opublikowane dopiero w czwartkowe popołudnie. Świadczy to o tym, że specjaliści ds. polityki wewnętrznej przez długi czas nie zdawali sobie sprawy ze skali wydarzeń.



