Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ogłosiło, że Unia Europejska (UE) zaplanowała rekordowe wsparcie dla regionów w wysokości ponad 1,5 mld euro. Jednak samorządy nie rozpoczęły jeszcze ani jednego projektu inwestycyjnego.
W tej sytuacji merowie obwiniają ministerstwa, które z opóźnieniem przygotowują dokumenty i zmieniają wcześniej przygotowane. Wiceminister spraw wewnętrznych przyznaje, że zmieniające się wytyczne opóźniają część projektów, ale pierwsze umowy mają zostać podpisane już w końcu roku.
Wiceminister spraw wewnętrznych Arnoldas Abramavičius, który koordynuje program rozwoju regionalnego, twierdzi, że wytyczne uległy zmianie, ponieważ wpłynęło dwa razy więcej wniosków niż planowano. W związku z tym samorządy będą musiały dołożyć 15 proc. własnych środków na projekty, choć wcześniej planowano, że unijne wsparcie będzie wynosić 100 proc.
- W minionym okresie obowiązywała taka sama praktyka – wkład samorządów to jedna część korekty, a druga część polega na tym, że można finansować projekty na większą skalę – powiedział Raimondas Paškevičius, kierownik Działu Inwestycji w Ministerstwie Oświaty, Nauki i Sportu.

Zdaniem prezesa Stowarzyszenia Samorządów Litwy, takie zmiany psują plany samorządów. Prezes twierdzi, że w regionach nie rozpoczęto ani jednej inwestycji.
- Chcieliśmy takiego podejścia, żeby była to inicjatywa oddolna, a rząd centralny tylko ją finansował, teraz wracamy do tego standardowego, klasycznego modelu, wiele rzeczy jest narzucanych od góry. Co będzie finansowane, zakres projektu ciągle się zmieniają – powiedział Mindaugas Sinkevičius.

Merowie ubolewają – do 2027 r. czasu na wykorzystanie środków pozostało coraz mniej.
Wiceminister spraw wewnętrznych ma nadzieję, że pierwsze umowy o wsparciu unijnym w regionach zostaną podpisane ewentualnie pod koniec roku, czyli pod koniec trzeciego roku okresu finansowego.
- Teraz mamy zatwierdzone wytyczne, więc powiedzmy, że możemy już zaplanować 93 proc. środków programu – zapewnił Abramavičius.

UE planuje przeznaczyć dla regionów niemal dwukrotnie więcej niż dotychczas – 1,623 mld euro. Jednak według Stowarzyszenia Samorządów Litwy to o 3 proc. mniej niż przewiduje ustawa.





