Przywódca państwa twierdzi, że siedem lat spędzonych w polityce i życiu publicznym doprowadziło go do emocjonalnego wypalenia, dlatego chciałby odpocząć od wszystkiego.
– Jeśli zdrowie mi pozwoli, zostanę podróżnikiem. Naprawdę nie widziałem jeszcze wielu miast i pięknych miejsc na świecie. Jeśli tylko pozwolą mi na to możliwości, bez wątpienia chciałbym je odwiedzić. Wiele miejsc pozostało nieodkrytych albo widziałem je przez okno kolumny samochodowej, co w zasadzie oznacza, że nie widziałem niczego – powiedział prezydent w wywiadzie dla portalu informacyjnego „15min”, opublikowanym w piątek.

– I oczywiście trzeba przeczytać wiele książek, które mam teraz w swojej bibliotece. Być może pięknie wyglądają na półkach, ale pozostają nieprzeczytane, a nieprzeczytana książka płacze – stwierdził.
Gitanas Nausėda powiedział, że nie ma ambicji kontynuowania działalności politycznej po zakończeniu drugiej kadencji na stanowisku prezydenta.
– Te dziesięć lat – a minęło już ponad siedem – tak bardzo wypala człowieka od środka, że nie wiem, kiedy znów będzie mogło w nim coś zacząć rosnąć – stwierdził prezydent.

– To wypalenie dotyczy wszystkiego, również emocji. Ich amplituda jest większa niż w przypadku spokojnego i, powiedziałbym, stabilnego życia. Zarówno problemy, jak i pojawiające się kryzysy sprawiają, że te wahania emocjonalne stają się tak ogromne, iż człowiek po prostu chce odpocząć emocjonalnie od wszystkiego, nawet od bycia osobą publiczną – mówił prezydent.
– Z drugiej strony nie uważam się za osobę szczególnie ekstrawertyczną. Sądzę, że mam w sobie cechy introwertyka, ale czasami ten introwertyk mówi: dość, musisz częściej przebywać wśród ludzi, bo czerpiesz od nich energię. Wtedy zaspokajam swoją potrzebę kontaktu z innymi, wspólnego szukania rozwiązań, radowania się i smucenia. To wszystko mi się podoba – stwierdził.

Prezydent powiedział, że nie czułby się źle, gdyby nikt nie rozpoznawał go na ulicy.
– Nie stanowiłoby to dla mnie żadnego problemu. Na przykład jedziesz na Maderę i nikt cię tam nie zna – i jest ci z tym tak dobrze. Aż do chwili, gdy ktoś z drugiej strony ulicy zawoła: «Panie prezydencie, dzień dobry!» – opowiadał Gitanas Nausėda.
Nausėda sprawuje urząd prezydenta od 2019 roku. Latem 2029 roku zakończy się jego druga kadencja.
Zgodnie z Konstytucją Litwy ta sama osoba może być wybierana na prezydenta najwyżej na dwie kolejne kadencje.





